ekai.pl
Czwartek, 23 lutego 2012 Św. Polikarpa, biskupa i męczennika; bł. Izabeli Francuskiej, dziewicy
O. Stanisław Jaromi, Chrześcijanin - ekolog: Kazanie o GMO
2011-08-29
Organizmy zmodyfikowane genetycznie wydają się być wielkim, niekontrolowanym i kosztownym eksperymentem dążącym do opanowania światowej produkcji żywności i podporządkowania rolników swoim komercyjnym celom. Już znane negatywne skutki sprawiają, iż GMO jawi się jako jeden z największych problemów etycznych w historii nauki. Co my jako chrześcijanie możemy wnieść do tej trudnej debaty o wprowadzaniu żywności zmodyfikowanej genetycznie?
Myślę, że przede wszystkim możemy wprowadzić tu naszą troskę o ochronę życia – zarówno ludzkiego, jak i życia całego stworzenia. Troska o naturalny świat darowany nam przez Bożą Miłość wydaje się jednym z ważniejszych naszych zadań.
Najgłębszą i najpoważniejszą implikacją moralną kwestii ekologicznej jest brak szacunku dla życia, który charakteryzuje wiele zachowań sprzecznych z zasadami ochrony środowiska. – przed laty przestrzegał Jan Paweł II. (zob. Orędzie z 1.01.1990 nr 11)
Gdy myślimy o Bożym stworzeniu i ochronie życia zawsze na pierwszym miejscu stawiamy troskę o człowieka, o jego godność i prawa. W tym wypadku są zagrożone prawa zarówno rolników i ogrodników, jak i konsumentów. Zagrożone jest też poczucie odpowiedzialności za owoce pracy na roli.
Człowiek dzisiejszy zdaje się być stale zagrożony przez to, co jest jego własnym wytworem... Coraz bardziej bytuje w lęku... Nie dostrzega innych znaczeń swego naturalnego środowiska, jak tylko te, które służą celom doraźnego użycia i zużycia. (RH 15)
Zatem zaangażowanie w ochronę przyrody przed manipulacjami genetycznymi jest dziś troską o nasze dobro wspólne, o zrównoważony rozwój całej społeczności ludzkiej, również tej ubogiej żyjącej z owoców ziemi, której już dziś nie stać na konkurowanie z wielkim agrobiznesem.
A gdzie jeszcze postulat nowej solidarności, tak często przypominany przez bł. Jana Pawła II, solidarności, która powinna obejmować zarówno relacje wewnątrz społeczności ludzkiej,
troskę o przyszłe pokolenia, jak i stosunek do przyrody i środowiska naturalnego.
Jest więc wiele treści, które powinny być wzięte również w polskiej debacie na temat otwarcia się na GMO w rolnictwie.
Trzeba też naszej modlitwy.
Prośmy Pana Stworzenia przez wstawiennictwo Królowej Świata o błogosławieństwo w działaniach chroniących tradycyjne uprawy przed działaniami międzynarodowych korporacji. Jesteśmy bowiem nieufni wobec postawy lekceważącej Boże prawa i naturalne cykle przyrody, a zmieniającej rolnictwo w technologię nastawianą wyłącznie na szybki zysk.
Módlmy się też o mądrość dla podejmujących decyzje, o odpowiedzialność dla rolników i ogrodników oraz o solidarność dla nas wszystkich.

wersja do druku »
Komentarze (7)
Józio
5 miesięcy, 3 tygodnie temu
Bóg zapłać za ten mocny głos!
Bóg zapłać za list REFA w tej sprawie opublikowany na www.refa.franciszkanie.pl
Marek Kryda
5 miesięcy, 3 tygodnie temu
”Soję uprawia się tylko dla zysku, tylko by żywić państwa rozwinięte, żywić krowy, kury I świnie. Profity rosną, a my zostajemy z kataklizmem. Jest to konflikt kapitalizmu i innego podejścia do życia. Kapitalizm nie wie, co to etyka, dla niego liczy się tylko zysk.”
Ojciec Edilberto Sena, Brazylia
Jak pisze F. Lawrence z Guardiana: „Drób jest szczególnie spektakularnym przykładem: potrzeba tylko 3 kg białka sojowego, by wyprodukować pół kilo białka drobiowego. Jeśli uda się przekonać ludzi, by jedli bardzo dużo drobiu, soja staje się kopalnią złota.”
Soja GMO to sposób gigantów na likwidację tradycyjnej hodowli zwierząt w Polsce. W tradycyjnym żywieniu świń stosuje się zboża i ziemniaki, wtedy na cały cykl do osiągnięcia wagi ubojowej potrzeba nawet 6 miesięcy. Fermy przemysłowe ograniczając możliwość ruchu zwierząt i stosując pasze ze śrutą sojową i innymi „promotorami wzrostu” osiągają taką wagę zwierząt nawet w ciągu trzech miesięcy.
mk
5 miesięcy, 3 tygodnie temumodlitwa i post...to naprawde skutaczna "bron" czlowieka i chrzescijanina-Bog Zaplac ojcu za glos sprzeciwu i oby nie byl on glosem "wolajacego na pustyni"!Dolaczam i moja modlitwe w tej bardzo waznej dla nas sprawie
OdpowiedzAndrzej D.
5 miesięcy, 3 tygodnie temu
...Trzeba wołać o współpracę między państwem a przedsiębiorcami i rolnikami. Przykładem słabości, a nawet braku takiej współpracy jest kwestia braku dyskusji na temat żywności genetycznie modyfikowanej. Są bowiem godziwe poszukiwania nowych odmian upraw i hodowli, możliwe do pozyskania z uszanowaniem naturalnej struktury genetycznej tych roślin, ale są też niegodziwe, oznaczające laboratoryjne wymuszanie zmiany tej genetycznej struktury, wbrew naturze. To oznacza gwałt na naturze rzeczy. Tego nam nie wolno. Takie działania zawsze wcześniej czy później obracają się na szkodę człowieka. Wprowadza się łatwo, zaś oczyścić potem ziemię z tych nowych struktur jest bardzo trudno... Ziemia jest w stanie w naturalny sposób dać chleb powszedni wszystkim swoim mieszkańcom, byleby nie marnować Bożych darów. Byleby uszanować i prawa ziemi, i prawa każdego człowieka...
Abp Andrzej Dzięga, Jasna Góra 15 sierpnia 2011
KJ
5 miesięcy, 3 tygodnie temuJa, na przykład, jestem w stanie zapłacić nieco więcej, żeby mieć gwarancję, że jedzenie będzie w 100% bez GMO. Co więcej, nie chciałbym aby GMO jadło moje kilkumieisięczne i kilkuletnie dziecko. Historia nas uczy jak łatwo manipulować żywnością w imię maksymalizacji zysku i industrializacji rolnictwa (DDT, BSE). W dobie kryzysu duża część z nas jest w stanie płacić więcej, aby własne dzieci miały dostęp do zdrowej żywności. Czy GMO jest zdrowe? Proszę o dowód naukowy i ekspertyzy poprzedzone dziesiątkami lat obiektywnie sprawdzonych badań. Nade wszystko chcę przejrzystości, rzetelnej debaty o kształcie polskiego i europejskiego rolnictwa i.. jasnego głosu Kościoła w tej sprawie!
Odpowiedzugo
5 miesięcy, 2 tygodnie temuJak slyszymy glos Kosciola: W książce Atak na Ratzingera Andrea Tornielli przedstawia opis sytuacji, gdy atakujący Papieża są sterowani przez siły, lobby, organizacje, które mogą mieć swój interes w tym, aby uciszyć głos Kościoła w sprawach moralności, etyki, bioetyki, ale także na polu międzynarodowej polityki, ochrony przyrody i walki o pokój na świecie...
Odpowiedzugo
5 miesięcy, 2 tygodnie temu
są tu zatem sprawy bioetyki i ochrony przyrody! dal zysku , dla zwycięstwa pewnej ideologii niszczy się wszystkie niezależne autorytety, w tym Papieża i Kościół..
smutne ale prawdziwe!
O mnie
O. Stanisław Jaromi, Chrześcijanin - ekolog
Stanisław Jaromi OFM Conv., absolwent teologii i ochrony środowiska, doktor filozofii, od lat zaangażowany w chrześcijańską edukację ekologiczną, wieloletni delegat franciszkanów ds. sprawiedliwości, pokoju i ochrony stworzenia, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA), współpracownik Franciscans International. Interesuje się sprawami dialogu pomiędzy nauką i wiarą, kulturą i duchowością, chrześcijańską wizją świata i różnymi nurtami ekofilozofii. Pracował duszpastersko w Czechach oraz w międzynarodywych centrach franciszkanów w Asyżu i Rzymie; obecnie mieszka w Krakowie.
