Najnowsze wpisy

2012-04-27

Pasje i marzenia dzieci z naszego domu dziecka "Foyer Saint Dominique"

Pasje i marzenia dzieci z naszego domu dziecka "Foyer Saint Dominique"

Hejka! Ja jestem Ingride, mam 11 lat, chodzę do III klasy szkoły podstawowej i uwielbiam komedie W domu dziecka z moimi kolegami i koleżankami, czasami przygotowujemy małe przedstawienia. W ubiegłym roku graliśmy jasełki na Boże Narodzenie a ja nawet zagrałam rolę Matki Bożej. Był to radosny moment, wszyscy się cieszyli i było bardzo dużo oklasków, byłam bardzo zadowolona. Bardzo lubię być aktorką, teraz marzę o tym, aby być sławna. Ale chciałabym najpierw skupić się na szkole.

Cześć!
Jestem Marlyse, mam 13 lat i jestem w V klasie szkoły podstawowej. Od małego lubię jeść słodkości a najbardziej te o smaku czekolady. Są takie dobre! Jak będę dorosła, chciałabym założyć szkołę kulinarną. Dzięki temu mogłabym piec ciasta o przeróżnych kształtach i smakach. Wyobrażam sobie, jak mogłabym upiec ciasto w kształcie domu czy misia, które byłoby super smaczne! Mój ulubiony film to „Charlie i fabryka czekolady”, ponieważ jest w nim mały chłopiec, który tak ...

Przeczytaj cały wpis Dalej
2012-03-15

Razem z dziećmi w naszym nowym domu

Razem z dziećmi w naszym nowym domu

W Polsce powoli zbliża się wiosna i dzień się wydłuża. Tymczasem u nas w Kamerunie codziennie tak samo: dzień i noc trwają po ok. 12 godzin, tak jak w Polsce pod koniec marca. Nocne ciemności ostatnio dają nam się we znaki, gdyż podjęliśmy męską decyzję o przeprowadzce. Od końca lutego mieszkamy w naszym nowo wybudowanym Domu Dziecka w Yaounde, w którym jeszcze nie ma prądu ani wody. Przed nami jeszcze trochę wyzwań. Cały czas czekamy na zgodę elektrowni i zbieramy fundusze na zainstalowanie prądu (ok. 3000 zł). Przez pół doby, w nocy, musimy dawać sobie radę używając tylko latarek. Mnie udało się po znajomości podciągnąć kabel od sąsiada. Kabel ten daje minimalne napięcie, ale starcza na tyle, bym mógł podłączyć laptopa i komunikować się ze światem.

Poprosiłem dzieci, żeby napisały podziękowania do dobroczyńców. Piszą tak, jak się to robi tutaj przez „Père” (ojciec), ponieważ tu każdy, kto jest w wieku mojego ojca i dobrze mi czyni jest dla mnie „père”.

Przetłumaczyłem niektóre fragmenty tych listów.

Pisze na przykład Alida:

Youndé, dn. 3 marca 2012

Przeprowadzka

Drogi Ojcze, dzień dobry, piszę, aby Ojcu powiedzieć, że przeprowadzka przebiegła pomyślnie.

Widziałam nowy dom, jest naprawdę fajny. Nawet mama Marianne uważa, że jest ładny ...

Przeczytaj cały wpis Dalej
2012-02-14

Na razie jeszcze bez prądu

Na razie jeszcze bez prądu

Budowa wre! Wszytko ładnie otynkowane, sufit przybity, podłoga wycementowana. Korzystamy „na gwałt” z pory suchej i pogłębiamy naszą studnię, by mieć w miarę pitną, własną wodę.

Ta z wodociągów miejskich, którą pijemy tu, w wynajmowanym domu, roi się od ameb, na które nie ma praktycznie rady, bo choćby przy myciu zębów czy pod prysznicem dostaną się do twojego brzucha. Już 4 razy od roku wiłem się po podłodze z bólu z powodu ataku tych ameb. Raz nawet straciłem przytomność i uderzyłem głową coś tak mocno, że ocknąłem się w kałuży krwi ...i wiłem się z bólu dalej :-) Ciekawe że w Bertoua ...

Przeczytaj cały wpis Dalej
2012-01-26

Wkrótce przeprowadzka do naszego nowo wybudowanego domu!

Wkrótce przeprowadzka do naszego nowo wybudowanego domu!

O budowie nowego sierocińca pisałem na blogu 10 września ub.r. (http://ekai.pl/blogi/misja_kamerun/x437/budowa-sierocinca-w-yaounde/) Dzięki hojności naszych darczyńców w okresie świątecznym będziemy mogli wkrótce się przeprowadzić. Dostaliśmy pieniądze na podłogę, sufit, drzwi i okna oraz na tynkowanie. Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy nam w tym pomogli.

Dla przypomnienia: budynek ma wymiary 20x10 m, 10 pokoi, łazienkę i salkę do nauki.
Mamy juz wstawione okna (na razie bez szyb) i drzwi z żółtego drewna. Koszt drewna z robocizną i z wstawieniem to równowartość 6655 zł (mamy). Obecnie jesteśmy na etapie tynkowania – koszt z robocizną to równowartość 4275 zł (mamy).

Pozostanie nam do zrobienia:
- Wylanie ostatniej wierzchniej warstwy podłogi z cementu – koszt całej podłogi 5379 zł (mamy).
- Malowanie: farba olejna do 1,5m ...

Przeczytaj cały wpis Dalej
Następna »

O mnie

Misja Kamerun

Misja Kamerun

Misja-Kamerun ma już kilkanaście lat (szerzej na ten temat: www.misja-kamerun.pl). Nasza placówka znajduje się w Yaounde, poprzednio w Bertoua. Owocem ciężkiej pracy misjonarzy, z których na placówce pozostał tylko ojciec Dariusz Godawa OP, jest szereg charytatywnych akcji i działalność duszpasterska. Przed przeprowadzką do Yaounde ojciec Darek pełnił funkcję proboszcza Parafii Św. Piotra i Pawła, gdzie prowadził kilka wspólnot religijnych, opiekował się dwoma chórkami kościelnymi, oraz regularnie odwiedzał mieszkańców odległych wiosek odprawiając nabożeństwa, udzielając sakramentów i katechizując. W ramach działalności charytatywnej ojciec Darek założył Foyer St. Dominique, spełniające rolę Domu Dziecka. Bez względu na stałe braki i bardzo skromne warunki życiowe, dzieci mają zapewnione, dzięki ojcu Darkowi, miejsce do spania, jedzenie i szkołę. Pomoc udzielana na misji obejmuje także wspomaganie najuboższych rodzin, zapewnienie edukacji dzieciom, a także finansowanie kosztów przygotowania i zdania matury. W miarę możliwości chcemy też pomóc najzdolniejszej młodzieży. Osobom, które zdały maturę i dostały się na studia staramy się opłacić koszt studiów szukając różnych źródeł finansowania. Oczywiście Misja-Kamerun, to nie tylko ludzie, którymi się opiekujemy, ale także zużywające się budynki i sprzęt, którymi trzeba się zajmować. Obecnie ojciec Darek wraz dziećmi oraz dwojgiem miejscowych opiekunów (małżeństwo Marianna i Achille) przebywa w wynajmowanym domu w Yaounde i zajmuje się budową własnego sierocińca, w czym pomaga mu dwóch opłacanych robotników oraz kilku młodych chłopaków, którym ojciec Dariusz opłaca naukę. Wszystkie dzieci z Foyer Saint Dominique w Bertoua przeniesione zostały do Yaounde. Budynki służące jako Foyer Saint Dominique czekają na gruntowny remont i gdy będą na ten cel fundusze, zostanie tam utworzony kolejny sierociniec, gdyż wiele dzieci czeka na taką pomoc. Natomiast pomoc dzieciom z Bertoua mieszkającym w ubogich rodzinach udzielana jest nadal bez zmian. W dalszym ciągu dzieci te mają zapewnioną pomoc finansową – przede wszystkim ojciec Darek opłaca im naukę, w razie potrzeby i możliwości pokrywa koszty leczenia, a często trzeba też dołożyć „parę groszy” rodzicom, by starczyło na wyżywienie rodziny.

Kalendarz wpisów

1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Powrót na górę strony