Białystok: warsztaty pastoralno-duszpasterskie dla kapłanów archidiecezji białostockiej

tm, Białystok, 2016-02-24

W dniach 23 i 24 lutego 2016 r. w Archidiecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym w Białymstoku odbywały się warsztaty pastoralno-formacyjne dla księży archidiecezji białostockiej. Tegoroczne spotkanie zorganizowane przez Międzywydziałową Katedrę Teologii Katolickiej Uniwersytetu w Białymstoku przebiegało pod hasłem: „Starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór (2 P 1, 10)”.

Pierwszy referat pt. „Troska o powołanie a świadectwo życia kapłańskiego wobec rodziny, parafii i seminarium” wygłosił ks. dr Ireneusz Korziński, wiceoficjał Sądu Metropolitalnego. Podkreślił w nim, że troska o powołania, to troska o tożsamość kapłańską oraz o wypełnianie misji, do jakiej każdy kapłan został posłany. Przypomniał, że temu zagadnieniu w Roku Miłosierdzia szczególną uwagę poświęcił papież Franciszek na ubiegłorocznym listopadowym sympozjum, zwołanym w Rzymie z okazji 50. rocznicy promulgacji dekretów soborowych Optatam totius (O formacji kapłańskiej) i Presbyterorum ordinis (O posłudze i życiu prezbiterów).

Ks. Korziński referował, że w czasie trwania sympozjum podjęto wiele tematów, które dotyczyły m.in. konieczności permanentnej formacji w życiu kapłańskim, gorliwości w posłudze, wierności w podjętych obowiązkach oraz nowych wyzwań, z jakim kapłani spotykają się na co dzień. Zaznaczył, że wśród poruszanych tematów znalazły się te, dotyczące formacji kandydatów do kapłaństwa oraz samego miejsca ich formacji, czyli rodziny, parafii i seminarium.

„Zwrócono uwagę na przyczyny, z powodu których młodzi ludzie mają trudności w udzieleniu pozytywnej odpowiedzi na wezwanie Pana. Podkreślano czynniki natury psychologiczno-osobowościowej takie jak brak dojrzałości, brak przygotowania do samodzielnego życia, lęk przed odpowiedzialnością. Mówiono również o przyczynach wynikających z natury teologiczno-eklezjalnej: brak odpowiedniego przygotowania rodzinnego, małe poczucie przynależności do wspólnoty parafialnej i odpowiedzialności za nią, brak «zbliżania» dzieci i młodzieży do ołtarza, mała znajomości kapłanów i życia kapłańskiego, a nawet antyświadectwo kapłanów” – mówił prelegent.

Wyjaśniał, że troska o powołania jest prawem i obowiązkiem kapłana. Odnosząc się do powołania Apostoła Piotra podkreślał, że prawdziwym świadkiem Chrystusa jest ten, kto Go spotkał, Jemu zaufał i potwierdził to swoim posłuszeństwem. „Jeśli tym świadkiem jest kapłan, to dla swoich wiernych staje się zarazem «źródłem» życia duchowego i przewodnikiem. I takich kapłanów zawsze poszukuje świat. To świadectwem swego życia ukazują świętość Boga i tą świętością uświęcają życie religijne wiernych. Ale o taką świętość trzeba prosić i o taką świętość trzeba zawalczyć, szczególnie w obecnym czasie, tak bardzo naznaczonym kulturą laicką”- wyjaśniał ks. Korziński.

Prelegent podkreślaił, że pierwszym „seminarium” przygotowującym do kapłaństwa jest rodzina, w której młody człowiek uczy się wytrwałości i radości pracy, miłości braterskiej, wielkodusznego przebaczania i oddawania czci Bogu przez modlitwę i ofiarę ze swego życia. „W niej chrześcijańscy rodzice poprzez kapłaństwo chrzcielne ojca rodziny, matki, przez przyjmowanie sakramentów, modlitwę i dziękczynienie, świadectwo życia świątobliwego, zaparcie się siebie i czynną miłość, przygotowują dziecko do tego, aby potrafiło ono odpowiednio odczytać swoje powołanie, także i to mające być realizowane poprzez stan duchowny” – tłumaczył.

Ks. Korziński wskazywał dalej, że tak jak wspólnota rodzinna jest naturalnym miejscem formacji człowieka, tak seminarium będzie miejscem formacji kandydata do kapłaństwa, o ile samo stworzy taką wspólnotę kapłańską. „Bez wątpienia, nie chodzi tu o wspólne zamieszkanie, czy przekazywanie wychowankowi koniecznej wiedzy, ale o stworzenie z nim więzi, które pozwolą mu dostrzec wspólny cel, a w czasie jego realizacji, wzajemne zrozumienie, życzliwość i szacunek” – stwierdził.

Przypomniał także, że czas formacji seminaryjnej przewiduje również pobyt seminarzysty na parafii. „Wówczas jego moderatorem staje się proboszcz i to on powinien zatroszczyć się, aby alumn został włączony do wspólnoty kapłańskiej na plebani. Plebania powinna stać się jego drugim domem, a pomoc na parafii pierwszym doświadczeniem posługi pastoralnej” – dodał.

Zwracając się do kapłanów prelegent apelował, aby robili wszystko, „aby głos powołania był usłyszany przez wielu młodych ludzi, a już na pewno, aby Ci, którzy go usłyszeli, nie zatracili go przez nasze zaniedbanie czy brak świadectwa w życiu kapłańskim” - zakończył.

Kolejny referat pt. „Stałość i wytrwałość – zapomniane kapłańskie cnoty” wygłosił ks. dr Marek Jarosz, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Podejmując tematykę powołań w Polsce podkreślał ich zróżnicowanie pod względem demograficznym i psychologicznym w zależności od różnych regionów kraju. Nakreślił charakterystykę kandydatów do kapłaństwa, których coraz częściej cechuje pochodzenie z niepełnych rodzin, niezdolność do podejmowania ostatecznych i trwałych decyzji, a także „mobilność i plastyczność”, które przeciwstawiają się cnocie stałości i wytrwałości. Wymienił również zauważalne na etapie formacji brak dojrzałości psychologicznej, uzależnienia czynnościowe oraz nieumiejętność rozmawiania o problemach.

Nawiązując do coraz częstszych w ostatnich latach odejść od kapłaństwa stwierdził, że trudno za ten stan rzeczy obarczać instytucję seminarium, ponieważ ono przygotowuje i doprowadza jedynie do pewnego etapu kapłaństwa i „nie jest wyposażeniem wystarczającym na całe życie”. Zdaniem prelegenta problemy mogą pojawić się w późniejszym etapie kapłańskiego życia; mogą zależeć od konkretnych wydarzeń, ale też może być trudno zlokalizować, w jakim momencie powstały. „Człowiek ostatecznie jest tajemnicą i dlatego nie da się wszystkiego przewidzieć” – stwierdził.

Ks. Jarosz wyjaśniał, że niezwykle ważne są zwłaszcza pierwsze lata kapłaństwa. Zauważył, że nie każda parafia, proboszcz i środowisko dobrze wychowują do stałości i wytrwałości. Przestrzegał przed indywidualizmem duszpasterskim, subiektywizmem w postrzeganiu własnej pracy, a także zachęcał do solidarności w kapłaństwie, szukania skutecznych odpowiedzi na potrzeby czasu i współczesnego człowieka, oraz do podejmowania starań o weryfikację skuteczności podejmowanych inicjatyw duszpasterskich, by nie ulec różnego rodzaju iluzjom.

Po wysłuchaniu referatów, uczestnicy warsztatów w trzech grupach konwersatoryjnych dyskutowali o problematyce formacji do kapłaństwa, a następnie przedstawili na forum wnioski z dyskusji i postulaty. Podkreślano znaczenie świadectwo kapłańskiego życia jako czynnika motywującego młodych ludzi do pójścia za Chrystusem na drodze kapłaństwa. Mówiono o wartości życia wspólnotowego w formacji seminaryjnej oraz dyskutowano nad wartością nowych mediów w rozwoju duchowym. Padały pytania o odpowiedzialność za kryzysy i odejścia od kapłaństwa i o współodpowiedzialność za nie braci w kapłaństwie. Zauważono także pilną potrzebę modlitwy o powołania.

Podsumowując dwudniowe warsztaty abp Edward Ozorowski zachęcał, by nie zrażać się napotykanymi trudnościami w posłudze duszpasterskiej. „Trzeba zdobywać to, co jest w nas, bo jeśli przestaniemy zdobywać, utracimy to, co już mamy. Nie sprowadzajmy też wszystkiego jedynie do okoliczności, nie zrzucajmy na nie winy za wszelkie niepowodzenia, gdyż ostatecznie to, co jest najważniejsze, to przylgniecie do Jezusa Chrystusa i zaufanie Jemu” – mówił metropolita białostocki.

Doroczne spotkania warsztatowe dla kapłanów archidiecezji białostockiej dotyczą aktualnych zagadnień i problemów duszpasterskich oraz są okazją do poszerzania wiedzy i wypracowania wspólnych stanowisk i postulatów do przyszłej realizacji w parafiach. W tegorocznych warsztatach duszpasterskich uczestniczyło ponad 200 kapłanów.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook