Bp Pindel: Bóg miłosierny pragnie być blisko człowieka, który się zagubił

rk, Andrychów, 2016-02-12

„Szczególnie dziś Bóg pragnie być blisko człowieka, który się zagubił, pragnie go zbawić, uczynić szczęśliwym” – podkreślił bp Roman Pindel, który wraz z rzeszami wiernych powitał obraz Jezusa Miłosiernego i relikwie św. Jana Pawła II i św. s. Faustyny w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Andrychowie. Po Mszy św. ordynariusz bielsko-żywiecki poświęcił obrazy Jezusa Miłosiernego, które będą nawiedzały mieszkania parafian.

W homilii podczas Eucharystii biskup zwrócił uwagę, że Bóg na różny sposób próbuje przemawiać do zagubionego, skłonnego do samodestrukcji człowieka. Jednocześnie, jak wskazał hierarcha, Bóg chce przekonać ludzi, że chodzi w Jego wysiłkach o dobro i szczęście człowieka.

„Przecież o to idzie, żeby człowiek przeżył dobrze życie, żeby cieszył się przyjaźnią swoich znajomych, miłością swoich bliskich. Przecież o to idzie, żeby się nie lękał skutków swoich grzechów i głupoty. Żeby człowiek zamykał oczy na tym świecie w wielkim pokoju, przekonany, że dobrze przeżył życie, wierząc, że oto za tą bramą śmierci zaczyna się życie z Bogiem” – zauważył bp Pindel.

Wskazując na peregrynujący po diecezji obraz, duchowny zauważył, że wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego jest swoistym streszczeniem Ewangelii opowiadającej o radykalnym zaangażowaniu Boga w troskę o pogubionych w swym życiu ludzi.

„Ten obraz pokazuje Jezusa, który ma na sobie ślady męki i śmierci. Ale równocześnie Jezus ukazany jest jako idący, żywy, wychodzący do nas, bo zmartwychwstały. Ten obraz pokazuje, że Bóg posłał aż swojego Syna, pozwolił, żeby Syn stał się w pełni człowiekiem. Ten obraz pokazuje, że Bóg tak bardzo się posunął w tym kolejnym wołaniu do człowieka, żeby się nie gubił, żeby nie zatracił sam siebie i swoich bliskich” – wyjaśnił. Zaznaczył, że ukazany na obrazie zmartwychwstały Pan dodaje otuchy, bo pokonał śmierć i szatana, bo żyje.

Jak zauważył kaznodzieja, uniwersalne przesłanie obrazu z Łagiewnik jest czytelne dla wszystkich: Bóg chce ocalenia człowieka, zrobił wszystko, by go ocalić, i chce to komunikować całemu światu. „Wystarczy tylko uwierzyć, przyjść do tego, który jest Zbawicielem” – dodał.

Biskup podkreślił jednocześnie, że Bóg nie poprzestaje na tym i chce uczynić jeszcze więcej, by każdy mógł usłyszeć orędzie o tym, kim On jest, jak bardzo pragnie zbawienia człowieka, jak bardzo jest miłosierny. „Oto niemal w naszych czasach posyła proroków, którzy przypominają o tym, co jest w słowie Bożym i nauczaniu Kościoła. Wybiera prostą siostrę zakonną, aby doświadczyła jak bardzo miłosierny jest Bóg” – podkreślił, zauważając, że bardzo podobne doświadczenie do tego, jakie opisała w swym „Dzienniczku” s. Faustyna Kowalska, miała Kunegunda Siwiec z beskidzkiej Stryszawy pod Babią Górą.

„Bóg pragnie być blisko człowieka, który się zagubił. Chce go uratować. Szczególnie dzisiaj, kiedy człowiek być może łatwiej się gubi niż kiedykolwiek. Co jeszcze Bóg może uczynić dla nas więcej, żeby nas przekonać do swojej dobroci, cierpliwości, wytrwałości? Co jeszcze może uczynić, żebyśmy tu przyszli, otwarli nasze serca i pozwolili, by przemienił je tymi promieniami miłosierdzia?” – pytał i zachęcał, by modlić się także za tych, których nie ma w kościele na spotkaniu z Miłosiernym Panem.

Kolejną Mszę św. odprawili księża rodacy i kapłani, którzy pracowali w parafii. Modlono się w intencji nowych powołań kapłańskich i zakonnych. Całonocne czuwanie przy obrazie słynącym łaskami obrazie zakończyła poranna Msza.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook