T. Terlikowski: toczy się wojna pomiędzy cywilizacją życia i śmierci

jm, Bydgoszcz, 2010-10-26

„Dzisiaj toczy się wojna pomiędzy cywilizacją życia a cywilizacją śmierci” – powiedział w Bydgoszczy znany publicysta Tomasz Terlikowski. Bracia Mniejsi Kapucyni wraz z Frondą zaprosili mieszkańców różnych miast Polski na cykl comiesięcznych spotkań poruszających najistotniejsze zagadnienia bioetyczne w ramach projektu „Kuźnia wiary”.

Podczas pierwszej odsłony głównym zagadnieniem stały się słowa: „Cywilizacja życia i antykultura śmierci – kluczowe starcie współczesności”. Wspólna wymiana zdań miała służyć ukazaniu źródeł i inspiracji katolickiej bioetyki, a także głębszej formacji katolików w sprawach moralnych.

Doktor Tomasz Terlikowski podkreślił, że każda cywilizacja – lepsza lub gorsza – buduje człowieka. Dodał, że antykultura śmierci jest przestrzenią naszej kultury, która niszczy człowieka i to, na czym polega człowieczeństwo. – Widzimy ją w bardzo różnych wymiarach, często się z tym godząc. Można zabijać nienarodzonych, mówić bezkarnie o zabijaniu starców, chorych czy upośledzonych. To jest kultura, w której dziecko jest zagrożeniem, a nie darem – mówił.

Według publicysty życie człowieka często sprowadza się wyłącznie do potrzeb. To z kolei nie buduje, ale prowadzi do śmierci „na różnych poziomach”. – Do śmierci osobistej, bo nie daje żadnej nadziei na coś więcej. Do śmierci społecznej, bo tak naprawdę wykańcza naszą cywilizację. Wreszcie do śmierci wiecznej. Ta droga jest bardzo szeroka. Jednak z Ewangelii wiemy, że szeroka droga prowadzi ku przepaści, a nie ku życiu wiecznemu – dodał.

Redaktor naczelny portalu fronda.pl podkreślał wielokrotnie, że dzisiaj toczy się wojna, której trzeba się przeciwstawić. Stwierdził, że na pewno nie jest to zadanie łatwe, jednak nie należy się poddawać. – Wystarczy spojrzeć na wielkie rodziny, w których każde dziecko jest przyjmowane jako dar. Także na ludzi, którzy mają odwagę stać pod klinikami aborcyjnymi, modlić się i błagać innych, by nie zabijali swoich dzieci – powiedział.

Terlikowski zauważył, że we współczesnym świecie umarła męskość. Natomiast ojca i rycerza zastąpił „wieczny chłopiec”. – Wszystko nam jedno, a walka o życie stała się obojętna. Taki podział jest nie tylko między ludźmi, ale również wewnątrz nas. Dzisiaj potrzebni są rycerze życia, którzy wiedzą, że idą na wojnę. Ona jest przegrana, bo tak czysto po ludzku tego sporu nie można wygrać. Jednak rycerz to jest ktoś, kto wiedząc, że nie może wygrać, podejmuje te walkę i czasem ją wygrywa – stwierdził.

Współtwórca „Kuźni wiary” uważa, że wielka obrona i wynikające z niej dobro są obecne dzięki posłudze Kościoła. Przejawia się ona w działalności wspaniałych ludziach, którzy czasem odkrywają cywilizację życia, a dopiero później Pana Boga. – To jest kolejny wymiar, może mniej medialny, uboższy w znaczeniu siły. Jednak tworzony przez społeczność, która jest szczęśliwa – zakończył.

Współorganizator spotkań – kapucyn ojciec Marcin Radomski OFMCap dodał, że mają one trafić przede wszystkim do ludzi, którzy mają potrzebę poznawania prawdy. – Obecnie jest to tematyka związana głównie z bioetyką. Z punktu widzenia katolickiego, ale również z punktu widzenia człowieka, którego wiara jest racjonalna – powiedział. – Współczesny człowiek doświadcza przede wszystkim śmierci w swoim sercu. I ważne jest to, aby pokazywać ludziom, że jest nadzieja i światło – powiedział ojciec Tadeusz Topolski OFMCap z Bydgoszczy.

Biorący udział w dyskusji Wojtek z Trzeciego Zakonu św. Franciszka z Asyżu powiedział, że cywilizacją życia jest wszystko to, co głosi Kościół. – Z kolei cywilizacją śmierci jest wszystko to, co temu przeczy. Żałuję trochę, że te spotkania są dla ludzi, którzy o tym wiedzą. Mnie by pewnie takiej odwagi brakowało. By tak otwarcie o tym mówić – powiedział.

Spotkania odbywały się w pięciu miastach: Olsztynie, Warszawie, Lublinie, Białej Podlaskiej i Bydgoszczy.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook