Bp Tyrawa: polecajmy Bogu chorych i cierpiących, by nie czuli się samotni

jm, Bydgoszcz, 2016-02-11

„Polecamy Bogu wszystkich chorych i cierpiących. Prosząc przede wszystkim, aby nie czuli się samotni” - mówił we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes w bydgoskiej katedrze bp Jan Tyrawa.

Modlitwy w szpitalach, hospicjach oraz kościołach diecezji bydgoskiej wypełniły obchody XXIV Światowego Dnia Chorego. - Polecamy Bogu wszystkich chorych i cierpiących. By ich chorobie i cierpieniu towarzyszyła świadomość, że ktoś na tej drodze im towarzyszy. By byli przekonani, że jest z nimi przede wszystkim sam Chrystus, który jako pierwszy świadomie wziął krzyż, aby go nieść i to do końca. Bowiem tylko owo doniesienie do końca mogło urzeczywistnić i spełnić następne wydarzenie, jakim było zmartwychwstanie - powiedział.

Proboszcz katedry, witając wszystkich przybyłych, przywołał słowa papieży - św. Jana Pawła II oraz Franciszka. - Wszystkich starszych i doświadczonych cierpieniem pozdrawiam słowami św. Jana Pawła II, który powtarzał, że wy jesteście skarbem Kościoła. Także Ojciec Święty Franciszek w swoim orędziu napisał: „W tych sytuacjach wiara w Boga jest, z jednej strony, wystawiona na próbę, a jednocześnie ujawnia swą pozytywną moc. Nie dlatego, że dzięki wierze znika choroba czy ból, czy też pytania, jakie one rodzą, lecz dlatego, że daje ona klucz, który pozwala odkryć głęboki sens tego, co przeżywamy, pozwala nam zobaczyć, że choroba może być drogą do większej bliskości z Jezusem, który idzie u naszego boku, dźwigając krzyż. Ten klucz daje nam Maryja, Matka, która dobrze zna tę drogę” - mówił ks. prałat Stanisław Kotowski.

Światowy Dzień Chorego jest również wielkim świętem cierpiących, kapelanów, lekarzy, wolontariuszy, którzy posługują na co dzień m.in. w Hospicjum im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Bydgoszczy. - Dla nas jest to szczególny dzień, czas przepełniony radością. Te chwile są pomocą w przeżywaniu codziennego cierpienia. W przeżywaniu tego, co jest nieuchronne, a co spotka każdego z nas, czyli przygotowania do momentu śmierci - powiedziała Lidia Kaczmarek, odpowiedzialna za Oddział Dziennego Pobytu.

Wśród osób, które przychodzą na spotkania w ramach wspomnianego oddziału, znalazła się Renata. - Wykonując różne zajęcia, prowadząc rozmowę z innymi, człowiek czuje się tutaj dobrze. To w grupie zawsze jest siła. Pytanie o cierpienie jest bardzo trudne. Jeszcze trudniejsze jest mówienie o własnym cierpieniu. Z cierpieniem trzeba się pogodzić, a po drugie wspierać kogoś i siebie - dodała.

Kapłani zgromadzeni przy ołtarzu w bydgoskiej katedrze udzielili chętnym sakramentu namaszczenia chorych.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook