Abp Gądecki: rodzina jest środowiskiem życia miłości

jm, Bydgoszcz, 2016-03-07

„Życie całych społeczeństw, narodów, państw, Kościoła, zależy od tego, czy rodzina jest pośród nich prawdziwym środowiskiem życia i środowiskiem miłości” - uważa abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski gościł w bydgoskim seminarium duchownym na zaproszenie bp. Jana Tyrawy.

W swoim wystąpieniu metropolita poznański skupił się na wskazaniach pastoralnych wypracowanych podczas XIV Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów, który odbył się w dniach 4-25 października 2015 roku w Watykanie. Temat obrad dotyczył „Powołania i misji rodziny w Kościele i świecie współczesnym”.

Prelegent zwrócił uwagę na „owoc” tego synodu w postaci jego dokumentu końcowego - „Relatio finale”, a właściwie jego trzecią część zatytułowaną „Misja rodziny”, zawierającą praktyczne wskazania dotyczące duszpasterstwa małżeństw i rodzin na „nowe czasy”. Zdaniem abp. Gądeckiego, pierwsze wskazanie zawarte w tej części dokumentu końcowego dotyczy tzw. „nawrócenia języka”. - „Nawrócenie języka”, jakim Kościół mówi o małżeństwie i rodzinie, polega m.in. na tym, aby ten język z jednej strony był bliski codziennemu ludzkiemu doświadczeniu, żeby nawiązywał do pragnień, tęsknot, ale też lęków i niepokojów współczesnych ludzi. A z drugiej strony, by prowadził w głąb. Żeby potrafił zapraszać do wielkiej duchowej, wręcz mistycznej przygody małżeństwa i rodziny - tłumaczył, wskazując następnie drugi postulat, dotyczący wychowania do prawidłowego używania seksualności. - Wychowanie do tego, by kochać i być kochanym, winno być integralne, czyli obejmujące całego człowieka; jego sferę intelektualną, emocjonalną, społeczną, seksualną i duchową. Jest to wychowanie, które problem edukacji seksualnej włącza w całokształt dojrzewania osobowego. Płciowość nie funkcjonuje tu w oderwaniu od osoby. W sferze intelektualnej przekazujemy prawdę, rzetelną wiedzę; w sferze emocjonalnej opieramy się o rodzinne więzy, ciepło, życzliwość i o relację miłości. W zakresie społecznym uczymy się otwarcia na potrzeby innych; w sferze seksualnej uczymy odpowiedzialności w przekazywaniu życia, przez które wypełniamy Boży nakaz, żeby się mnożyć i czynić sobie ziemię poddaną. A w sferze duchowej uczymy się bycia darem z samych siebie - mówił.

Następnie abp Gądecki podkreślił trzecie wskazanie - dotyczące właściwego przygotowania do liturgii ślubnej, „aby celebracja była rozumiana nie tylko jako akt prawny, lecz także jako moment historii zbawienia dokonujący się w małżonkach dla dobra Kościoła i społeczeństwa”. Wiąże się z tym również następna praktyka polecana przez synod - tzw. „towarzyszenie duszpasterskie” w pierwszych latach po ślubie, „które może zachęcać młodych małżonków «do fundamentalnej postawy przyjęcia wielkiego daru: dzieci»”.

„W kontekście formacji przyszłych prezbiterów i asystentów pastoralnych sugeruje się obecność doświadczenia duszpasterstwa rodzinnego” - wskazał metropolita poznański. - Spostrzeżenia lekarzy i psychologów, mających bliższe kontakty ze studentami seminariów duchownych, są zgodne w tym, że regulaminy seminaryjne często infantylizują psychikę młodego mężczyzny. Zauważa się rażącą dysproporcję między traktowaniem kleryka w seminarium, a niezwykłe dużą odpowiedzialnością i wymaganiami zdecydowanej samodzielności w kierowaniu sobą i innymi, jakich wymaga życie kapłana diecezjalnego natychmiast po święceniach - tłumaczył prelegent. W tym kontekście „należy więc - na poziomie intelektualnym - zapoznać kleryków z nauczaniem papieskim podejmującym problematykę małżeństwa i rodziny.

Abp Gądecki poruszył także kwestię właściwej edukacji dzieci, w tym m.in. czuwania rodziców nad programami szkolnymi i edukacyjnymi. Szeroko omówił tzw. sytuacje złożone, czyli m.in. funkcjonowanie rodzin z jednym tylko rodzicem, związków niesakramentalnych oraz małżeństw mieszanych i zróżnicowanych pod względem wyznania czy rodzin, w których żyją osoby o tendencjach homoseksualnych. - Główny wkład do duszpasterstwa rodzin wnoszony jest przez parafię, będącą rodziną rodzin, w której harmonijnie wnoszą swój wkład małe wspólnoty, ruchy i stowarzyszenia kościelne. Towarzyszenie wymaga specjalnie przygotowanych kapłanów, utworzenia wyspecjalizowanych ośrodków, gdzie księża, zakonnicy i świeccy uczą się troski o każdą rodzinę, ze szczególnym zwróceniem uwagi na te, które przeżywają trudności - wskazał.

Metropolita poznański zatrzymał się też nad punktem 85 dokumentu, który - jak sam przypomniał -
zyskał najwięcej głosów negatywnych, a wzywał do dokładnego rozeznania stopnia odpowiedzialności i winy osób rozwiedzionych. - Nauczanie i dyscyplina Kościoła w tej materii zostały przedstawione obszernie w okresie posoborowym w adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” (o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym). Adhortacja m.in. przypomina pasterzom o obowiązku poprawnego rozeznania, w duchu umiłowania prawdy, różnych sytuacji i wzywa ich, aby zachęcali rozwiedzionych żyjących w nowych związkach do uczestnictwa w różnych dziedzinach życia Kościoła. Jednocześnie potwierdza stałą i powszechną praktykę, «opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do Komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński». Struktura adhortacji i jej treść dają jasno do zrozumienia, że ta praktyka, przedstawiona jako wiążąca, nie może być zmieniana w zależności od różnych sytuacji - podkreślił.

Na zakończenie przewodniczący KEP przytoczył m.in. słowa prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerharda Ludwiga Müllera, który uważa, iż „Kościół katolicki, zajmując się na synodzie rodziną, wykonał wielką pracę dla teraźniejszości i przyszłości całej ludzkości”.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook