Z Bydgoszczy i Nakła nad Notecią wyruszą Ekstremalne Drogi Krzyżowe

jm, Bydgoszcz, 2016-03-18

Kilkaset osób weźmie udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, która wyruszy dziś wieczorem m.in. z Bydgoszczy oraz Nakła nad Notecią. Pomysłodawcą wydarzenia, które odbywało się w tym roku w ponad stu miejscach Polski, jest ks. Jacek Stryczek, lider społeczny, prezes Stowarzyszenia Wiosna, inspirator wartościowych działań prowadzonych przez tę organizację, takich jak chociażby „Szlachetna Paczka”.

Organizatorzy szacowali, że na ponad dwustu trasach znajdzie się około 20 tysięcy uczestników. - W ubiegłym roku na szlak Bydgoszcz-Toruń wybrało się aż 280 osób - powiedział lider Sztabu Rejonowego EDK w Bydgoszczy ks. Wojciech Retman.

Wśród podstawowych zadań takiego sztabu jest przygotowanie logistyczne, czyli wyznaczenie trasy, sporządzenie opisu, map, śladu GPS oraz zamawianie materiałów i promocję przedsięwzięcia. - Ze względu na spore zainteresowanie postanowiliśmy podjąć się kolejnej edycji. Trasę Bydgoszcz-Toruń, liczącą 44 kilometry, zainaugurujemy Eucharystią w Bazylice Królowej Męczenników. Do świątyni ma przybyć ponad 400 osób - dodał przewodnik ks. Wojciech Retman.

Uczestnicy wyruszą po błogosławieństwie pojedynczo lub w małych grupach do dziesięciu osób, aby wędrówkę zakończyć w toruńskim kościele św. Józefa. Następna grupa wyjdzie na trasę z Nakła nad Notecią w kierunku Byszewa. Za jej organizację odpowiadał ks. Wojciech Ciołek z parafii św. Wawrzyńca. 33 kilometry pokona około 250 pątników. - Wszystkim biorącym udział w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej przyświecać będzie hasło: „Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie” - dodał ks. Retman

Będzie to czas spędzony w nocnym mroku i milczeniu. Ale czas pełen nadziei. - W Kościele mamy Jubileuszowy Rok Miłosierdzia. Dla mnie to rok spełniania marzeń. Jednym z nich jest doświadczenie bliskości Boga - powiedziała studentka architektury i urbanistyki Katarzyna Wojtak.

Szlak Ekstremalnej Drogi Krzyżowej powinien być tak wytyczony, aby uczestnik miał przed sobą co najmniej osiem godzin marszu, poza głównymi drogami i terenami zaludnionymi. Poza tym istnieją tzw. trasy na wzór EDK, które są zatwierdzone, ale nie spełniały do końca wymaganych standardów, m.in. długości i stopnia trudności. - To nie jest jednak najważniejsze. Liczą się chęci i intencje serca. Wszyscy chcą iść i się modlić - zakończył ks. Wojciech Retman.

I tak kolejni chętni spotkają się na Eucharystii w bydgoskim kościele św. Maksymiliana Kolbego, wyruszając po niej trasą „Świętych Męczenników”. Grupa ponad 80 osób pod przewodnictwem ks. Krzysztofa Danowskiego także uda się do Byszewa, wędrując 26 kilometrów.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook