Państwo nie może oszczędzać kosztem dobra rodziny!

mp / pm, Gdańsk, 2012-02-01

Państwo nie może oszczędzać kosztem dobra rodziny! Fot. Marek Kudelski - fotoKAI

Kryzys finansów publicznych nie może być argumentem za mniejszym wsparciem rodzin ubogich – piszą Członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski w liście otwartym do posłów i senatorów.

Autorzy listu przypominają, że nakłady na rodzinę są w Polsce od lat rażąco niskie i stawiają Polskę wśród krajów Unii Europejskiej, które najmniej inwestują w rodziny.

A oto treść dokumentu przesłanego KAI:

List otwarty do Parlamentarzystów RP ws. zapewnienia środków budżetowych na wsparcie rodzin

W związku z trwającymi pracami nad budżetem państwa na 2012 r., apelujemy do PT Parlamentarzystów RP o niedopuszczenie, aby oszczędności budżetowych dokonywano kosztem zmniejszenia środków przeznaczanych na wsparcie rodzin, oraz zadbanie, aby środki te były adekwatne do potrzeb.

Obecny kryzys gospodarczy, podwyżki cen dóbr pierwszej potrzeby (żywności, nośników energii, VAT na artykuły dziecięce), w sposób szczególny uderzają w rodziny wychowujące dzieci. Tymczasem nakłady na rodzinę są w Polsce od lat rażąco niskie i stawiają Polskę wśród krajów Unii Europejskiej, które najmniej inwestują w rodziny. Zasięg ubóstwa wśród dzieci w Polsce jest alarmująco wysoki, na co zwracały Polsce uwagę także właściwe organy UE. Kryzys finansów publicznych nie może być argumentem za mniejszym wsparciem rodzin ubogich, których sytuacja nie może ulec pogorszeniu.

Za podstawowe z punktu widzenia działań państwa na rzecz rodziny uważamy przeciwdziałanie bezrobociu, (które w grudniu 2011 r. dotyczyło 1 mln 983 tys. osób) i ubóstwu rodzin (skrajne ubóstwo w 2010 r. dotyczyło 3,7 % małżeństw z 2- ką dzieci, i aż 24% z 4 i więcej dziećmi na utrzymaniu).

Skutkiem braku odpowiedniego wsparcia rodzin jest kryzys demograficzny i spadek urodzeń (w 2011 roku urodziło się o 5% mniej dzieci niż w 2010 roku), a także masowa emigracja rodzin z dziećmi i ludzi młodych. Utrzymywanie się takich trendów będzie miało katastrofalne skutki dla całej gospodarki i społeczeństwa.

Potrzebę wsparcia rodzin, jako doniosłego elementu polityki społecznej dostrzegają kraje UE, które rozwijają usługi i świadczenia rodzinne i w okresie kryzysu ich nie redukują, czego przykładem są Francja, Niemcy czy Dania. Gdy u nas np. zmierza się do ograniczenia skromnego tzw. „becikowego” wynoszącego 1.000 zł, w Rosji podobne świadczenie wypłacane są w równowartości ok. 40.000 zł, na każde drugie i kolejne dziecko (w formie bezgotówkowej, do wykorzystania w postaci różnych świadczeń na rzecz dzieci).

Kwesta ubóstwa polskich rodzin, a szczególnie rodzin wielodzietnych będących w najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej, wymaga pilnych działań i nakładów finansowych. Za sprawę palącą uważamy odbudowanie systemu świadczeń rodzinnych, poprzez podwyższenie progu dochodowego uprawniającego do uzyskania zasiłku rodzinnego. Przypominamy, że w latach 2004-2010 z sytemu świadczeń rodzinnych „wypadło” 2 mln 246 tys. dzieci, głównie w związku z brakiem waloryzacji progów dochodowych uprawniających do zasiłku. Pilną potrzebą jest też podniesienie samych kwot zasiłku i dodatków do nich, w szczególności ważnym jest wydatne podwyższenie dodatku z tytułu wielodzietności.

W sytuacji, gdy nasze państwo rozważa dofinansowanie Europejskiego Banku Rozwoju w kwocie 6 mld euro, a także zamierza podjąć gigantyczny wysiłek finansowy w związku pakietem klimatycznym (budzącym wątpliwości, co do jego sensowności), buduje najdroższe stadiony i autostrady w Europie - nie można twierdzić, że brak jest środków na podstawowe zadania polityki społecznej na rzecz wzmocnienia polskich rodzin.

Nie wolno nie dostrzegać potrzeb rodzin czy je marginalizować – to od ich kondycji zależy przyszłość nas wszystkich!

Z wyrazami szacunku

Antoni Szymański i Paweł Wosicki,
członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski

Warszawa, 31.01.2012 r.

Komentarze (2)

Paweł

3 miesiące, 2 tygodnie temu

Popieram.Świetna inicjatywa.Rodzina jest w Polsce nie szanowana a bogactwo jakie wnosi do życia każdego człowieka niedostrzegane pod przykrywką niewydolności finansowej.

Odpowiedz

Prawy

3 miesiące, 2 tygodnie temu

Państwo powinno przede wszystkim rodzinie nie przeszkadzać - nie nakładać na ludzi ogromnych podatków, przez co oboje rodziców musi pracować żeby jakoś wyżyć. Ponadto niedopuszczalne jest, że urzędnik, kurator czy pracownik socjalny ma nad dziećmi większą władzę niż rodzice.

Dlatego lepiej jak państwo nic nie robi dla rodziny niźli miałoby się nią tak "zaopiekować", jak robi to np. państwo Szwedzkie.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony