Abp Głódź: wieczerza stała się pożegnaniem

jrst, mip, Gdańsk, 2016-03-24

- Wieczerza obchodzona na pamiątkę przymierza zawartego między Bogiem a Mojżeszem, który wywiódł naród żydowski w niewoli egipskiej, nabrała innego charakteru: stała się pożegnaniem - powiedział podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej metropolita gdański. Abp Sławoj Leszek Głódź w archikatedrze gdańskiej rozpoczął obchody Triduum Paschalnego.

Podczas wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej metropolita gdański wygłosił homilię, w której przypomniał istotę Triduum Paschalnego. Wskazał, że Ostatnia Wieczerza rozpoczęła drogę Jezusa ku męce, ku śmierci, ale i ku zmartwychwstaniu - powiedział arcybiskup. - To, co się potem wydarzyło odmieniło losy świata i ludzkich pokoleń, a rozpięty na drzewie krzyża Jezus miał stać się Barankiem Paschalnym, „który gładzi grzechy świata” - zauważył abp. Głódź. - Wieczerza obchodzona na pamiątkę przymierza zawartego między Bogiem a Mojżeszem, który wywiódł naród żydowski z niewoli egipskiej, nabrała innego charakteru: stała się pożegnaniem - podkreślił.

Metropolita gdański wezwał wiernych do pokory i miłości. Jako przykład uniżenia podał gest Chrystusa, który pokornie obmył nogi swoim uczniom. - Jezusowe wezwanie do pokory, do szacunku wobec bliźniego, do gotowości czynienia daru z samego siebie, do postawy, która w drugim człowieku, kimkolwiek by on był, widzi brata naszego Boga, brata Chrystusa - powiedział hierarcha.

Odnosząc gest Chrystusa do czasów współczesnych abp Głódź wezwał wiernych, aby przyjrzeli się swoim uczynkom słowom i zachowaniu. - Mam nadzieję, żeście już tego dokonali na drogach Wielkiego Postu, w czasie spowiedzi wielkanocnej. Ale nie dość refleksji, nie dość pytań: Gdzieśmy zbłądzili? Kogośmy skrzywdzili, zlekceważyli, obśmiali, wyszydzili? Kogo nie dostrzegli, bo niewiele na społecznej giełdzie znaczy? Kogo przekreślili, bo ma inne spojrzenie na rzeczywistość? Komu już na początku rozmowy odmówiliśmy racji, bo jest zwolennikiem innej politycznej opcji? Komu poskąpiliśmy wyobraźni miłosierdzia, o której rozbudzenie tak bardzo zabiega Kościół w Roku Miłosierdzia? - pytał arcybiskup.

Abp Sławoj Leszek Głódź nazwał sakrament kapłaństwa darem Ostatniej Wieczerzy. - Chrystus działa w Kościele przez kapłanów. To oni są narzędziem w jego dłoniach. Bo to przecież przez ręce kapłana, ludzkie ręce, czasem słabe i grzeszne, przychodzi do nas Chrystus. Tam gdzie nie ma kapłana, nie ma Eucharystii - powiedział.

Metropolita gdański odniósł się w homilii również do zamachów terrorystycznych w Brukseli. - Śmierć niewinnych, wielka liczba rannych. Kolejna straszliwa, odrażająca zbrodnia. Kolejna krzywda uczyniona świętości Boga, świętości życia, świętości i godności człowieka. Kolejne wyzwanie dla narodów i państw, aby znalazły siłę, determinację, odpowiednie narzędzia, aby postawić tamę złu, uderzyć skutecznie w jego źródło, w zbrodnicze terrorystyczne struktury, które za nic maja Boże prawo miłości. Niech dziś z tej świątyni, popłynie nasza modlitwa w intencji tych, którzy w tych tragicznych zamachach zginęli, rannych, rodzin pogrążonych w żałobie i smutku - apelował hierarcha.

Podczas liturgii metropolita gdański obmył nogi dwunastu osobom. - Klęknę przed wami w pokorze. Z szacunkiem dla waszego życia, waszej drogi, waszego duchowego braterstwa z Chrystusem - mówił do wybranych spośród wiernych, którzy uczestniczyli w obrzędzie "Mandatum".

Wielkoczwartkowa Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna w Kościele katolickim najważniejszy czas pośród całego roku liturgicznego, zwany Triduum Paschalnym. Wspomina się w nim moment męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

W czwartek rano w archikatedrze gdańskiej abp Głódź przewodniczył Mszy Krzyżma, podczas której kilkuset księży archidiecezji gdańskiej odnowiło przyrzeczenia kapłańskie. Poświęcone też zostały oleje chorych, katechumenów i Krzyżma świętego.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook