Kielce: ok. 6200 maturzystów zakończyło dzisiaj pielgrzymkę na Jasną Górę

dziar, Kielce, 2010-03-03

Ok. 6200 maturzystów i blisko 500 towarzyszących im opiekunów wzięło udział w zakończonej dzisiaj XII Pielgrzymce Maturzystów Diecezji Kieleckiej na Jasną Górę, która odbyła się pod hasłem „Bądźmy Świadkami Miłości”.

Z młodzieżą przez trzy dni pielgrzymki modlili się biskupi kieleccy, księża, dyrektorzy, katecheci i nauczyciele.

- „Jestem zaskoczony tak dużą liczbą młodzieży, spodziewaliśmy się wstępnie o kilkaset osób mniej. Budująca była także atmosfera rozmodlenia, osobistych intencji, pięknej oprawy liturgicznej przygotowywanej przez szkoły” – mówi KAI ks. Karol Zegan, dyrektor Referatu Katechetycznego w Kielcach, który organizuje pielgrzymkę.

Przez trzy kolejne dni od 1 do 3 marca uczestnicy pielgrzymki spotykali się na Eucharystii w bazylice jasnogórskiej, podczas nabożeństw drogi krzyżowej wokół Wałów Jasnogórskich i na adoracjach w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. W kolejnych dniach z młodzieżą modlili się księża biskupi Marian Floczyk, Kazimierz Gurda oraz - na zakończenie pielgrzymki - bp Kazimierz Ryczan.

W dzisiejszej homilii bp. Ryczan podkreślił potrzebę rozeznania i pielęgnowania talentów w życiu młodego człowieka, których nie wolno zaprzepaścić. Rozważał m.in. takie wartości jak człowieczeństwo, wiara i patriotyzm.

Od początku trwania pielgrzymki, czyli od 11 lat, obserwuje się tendencję wzrostową pod względem liczby uczestników, począwszy od 1999 r., gdy do Częstochowy pojechało ok. 2 tys. osób. W ocenie organizatorów ponad 80 proc. maturzystów z diecezji kieleckiej korzysta z tej oferty duszpasterskiej.

Pielgrzymki są zawsze poprzedzane przygotowaniem w ramach lekcji katechezy, przypominających np. miejsce Jasnej Góry w życiu narodu polskiego i duchowość maryjną. Ks. Zegan ocenia, że z każdym rokiem młodzież jest lepiej przygotowana do pielgrzymki i głębiej ją przeżywa, podkreśla także zainteresowanie dyrektorów szkół, którzy w większości towarzyszą młodzieży maturalnej podczas pielgrzymki.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony