ekai.pl
Poniedziałek, 21 maja 2012 Św. Jana Nepomucena, prezbitera i męczennika; św. Krzysztofa Magallanes i Towarzyszy
Koszalin: Orszak Trzech Króli na ulicach miasta
kap, Koszalin, 2012-01-07
Po drugi w Koszalinie w uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami miasta przemaszerował barwny korowód kolędników. Przewodzili im zgodnie z tradycją trzej Mędrcy ze Wschodu.
Wcześniej wierni uczestniczyli w Mszy św. w koszalińskiej katedrze, której przewodniczył bp Edward Dajczak. – Dzisiaj Kościół świętuje ludzi odważnej wiary, którzy ciągle poszukujący, przemierzają drogi Boże w każdej epoce i w każdym czasie – mówił do zgromadzonych na Eucharystii wiernych hierarcha.
Bp Dajczak zwrócił uwagę, że rzeczywistość przekazana przez Ewangelistę jest aktualna nie tylko dla ludzi żyjących w czasach Heroda. Strach, który nie pozwalał uczonym i kapłanom przyjąć Jezusa, dotyka także dzisiejszych ludzi. – Nie trzeba wchodzić w świat rzeczywistości określanej jako zdecydowanie negatywna, wystarczy pasywność i strach. Wystarczy człowieka zastraszyć i już nikt nie musi go pilnować. My dzisiaj jesteśmy zastraszani tak zwaną „poprawnością”: polityczną, religijną, poprawnością myślenia. Ale popatrzmy na bohaterów tego święta, bo to oni wytyczają nam i objawiają dzisiaj drogę, którą Bóg wytyczył. Przewaga czynów nad słowami jest u tych ludzi wyraźna. Bóg wypowiedział do nich słowo i ono ich wyrwało z ich codzienności, ze zwyczajnej codziennej rutyny. To słowo wyostrzyło ich wzrok, sprawiło, że wyruszyło w drogę – mówił hierarcha.
Zaapelował także o przyjmowanie postawy wiary, którą pokazali Mędrcy ze Wschodu. – Każdy z nas, kto przyjmuje orędzie Boga, musi przyjąć postawę, którą zostawił nam nasz Pan, by przekazać Dobrą Nowinę, by dać ludziom nadzieję. Pokazał nam własnym życiem, że to nie jest tylko kwestia pouczeń czy pięknych słów. Nasz Pan mówił i czynił. Uwiarygodniał słowa znakami. Wiarygodne chrześcijańskie życie to najlepszy sposób głoszenia Ewangelii we współczesnym świecie – dodał bp Dajczak.
Kończąc homilię zaprosił wiernych do tego, by udział w orszaku Trzech Króli stał się dla niech symbolem drogi przez życie. – Nasz radosny pochód jest nie tylko drogą z jednej świątyni do drugiej, ale symbolem: kiedy odnajdzie się Jezusa, wchodzi się na zupełnie nowe drogi. Wtedy codzienność, zwyczajność staje się drogą do Jezusa. Idźmy i prośmy dzisiaj o dusze mędrców – zachęcał hierarcha.
Trzej królowie przemierzający konno cały dystans w pierwszej kolejności zatrzymali się przed koszalińskim ratuszem, gdzie zapytali włodarza miasta, prezydenta Piotra Jedlińskiego o dalszą drogę. Towarzyszyło im wielu koszalinian poprzebieranych za pasterzy, anioły i kolędników.
Radosny orszak śpiewając kolędy przemaszerował pod cerkwie prawosławną i greckokatolicką, gdzie trwały już przygotowania do świętowania – zgodnie z kalendarzem wschodnim – uroczystości Narodzenia Pańskiego. Swój marsz korowód zakończył przy żywej szopce u oo. franciszkanów.
Inicjatorem oryginalnego uczczenia uroczystości Objawienia Pańskiego był o. Janusz Jędryszek, gwardian koszalińskiego klasztoru franciszkanów i proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.
Komentarze (0)
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane
Reklama
Polecamy
- „Wojna przeciwko Jezusowi”
- Opowieści Biblijne
- Nowości PROMIC
- Kolejne 3 filmy z kolekcji Ludzie Boga
- Co trzeba wiedzieć o młodych, żeby trafić do nich z Ewangelią?
- Wniebowianki modlitw
- Św. Maria Magdalena
- Rekolekcje 2012
- Warszawskie Jerycho
- Biblia w MP3
- Polska dla rodziny – posłuchaj relacji z konferencji

