Jasna Góra: 1,5 tys. maturzystów z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej

xwp, Częstochowa, 2016-03-19

- Uczcie się więcej niż kiedykolwiek, bo jesteście przed maturą. Trzeba się uczyć, żeby wiedzieć. Nie wolno tego bagatelizować. Ale w takim razie, po co nam jest potrzebna do matury Jasna Góra? Wiedza potrafi bardzo wiele, ale nie potrafi uczynić człowieka człowiekiem. Ta pielgrzymka jest dla maturzystów, którzy chcą wiedzieć, ale także bardzo chcą być w pełni ludźmi - powiedział bp Edward Dajczak młodym zgromadzonym 18 marca w jasnogórskiej bazylice.

Pielgrzymka rozpoczęła się w godzinach porannych w auli o. Kordeckiego. Witając młodych z diecezji bp Edward Dajczak powiedział: - Sztuka życia polega też na tym, że trzeba umieć łapać chwile. Ten dzień na Jasnej Górze to może być ważna chwila w waszym życiu. Nie zmarnujcie jej. Potem, w zwykłych okolicznościach życia do takich chwil się wraca i okazuje się, że przynoszą one owoce. Zachęcam was, żebyście oprócz tego, co będziecie przeżywać tutaj wspólnie, poszukali też chwili dla siebie z Bogiem.

Niektórzy pielgrzymi posłuchali rady biskupa. Byli tacy, którzy skorzystali z sakramentu pokuty albo spędzili trochę czasu na osobistej modlitwie w sanktuarium. Wielu uczestników pielgrzymki nie kryło, że do Częstochowy przyjechali nie tylko po umocnienie na czas egzaminów, ale także z ważnymi pytaniami o przyszłość.

- Modlę się, żeby dobrze rozpoznać powołanie, bo wierzę, że każdy jest do czegoś powołany. Zawód bez powołania? Nie chciałabym tak. Pewnie, że pieniądze są potrzebne, ale chciałabym móc połączyć pracę z pasją - przyznaje Magdalena Bindas z prywatnego LO w Szczecinku. - Każdy chciałby robić to, co kocha, a nie to, co musi. Poszedłem na profil humanistyczny, bo myślałem o prawie. Ale teraz coraz częściej myślę, że może to jednak nie jest moja droga. Pytam też Pana Boga o to, co robić - mówi Mateusz Krall z LO im. Kopernika w Kołobrzegu.

Gościem specjalnym pielgrzymki był ks. Jakub Bartczak z archidiecezji wrocławskiej. Kapłan znany jest z tego, że ewangelizuje w sposób niestandardowy, poprzez muzykę rap i hiphop.

- Nie można w kapłaństwie być sztucznym, uciekać od swojej tożsamości. Ja mam taką specyficzną wrażliwość. To jest mój środek ewangelizacji. Jednak przede wszystkim jestem księdzem, nie muzykiem. Kapłaństwo to moja prawdziwa pasja. To, co robię, to jednak rap księdza, bo młodzi potrzebują świadectwa księdza... jako księdza - mówi duszpasterz.

Konferencja ks. Bartczaka miała formę koncertu przerywanego jego osobistym świadectwem, a także świadectwami młodych ludzi, którzy z nim przyjechali.

Utwory wykonywane przez kapłana porywały maturzystów nie tylko do śpiewu, ale także do tańca. Wielu przyznawało, że tego typu przekaz do nich trafiał. - Zrozumiałam, że aby być wierzącą, nie muszę koniecznie pozbywać się mojego radosnego usposobienia, że porzucenie grzechu to zysk, bo niektóre przyjemności po prostu nic nie dają - mówi Kasia z Tychowa.

Głównym punktem programu pielgrzymki była uroczysta Eucharystia w jasnogórskiej bazylice. Przewodniczył jej bp Edward Dajczak. Koncelebrowali kapłani z diecezji, którzy przyjechali ze swoimi uczniami.

- Uczcie się więcej niż kiedykolwiek, bo jesteście przed maturą. Trzeba się uczyć, żeby wiedzieć. Nie wolno tego bagatelizować. Ale w takim razie, po co nam jest potrzebna do matury Jasna Góra? Wiedza potrafi bardzo wiele, ale nie potrafi uczynić człowieka człowiekiem. Ta pielgrzymka jest dla maturzystów, którzy chcą wiedzieć, ale także bardzo chcą być w pełni ludźmi - wyjaśniał pasterz diecezji.

Biskup przypomniał młodym, że każdy z nich jest szczególnie obdarowany przez Boga, że każdy ma swoje powołanie, które może zrealizować, dzięki czemu można być w życiu człowiekiem spełnionym. Jako przykład doskonałej realizacji powołania, biskup przywołał Matkę Bożą. - Bóg wybiera zwyczajnych ludzi, a potem daje im taki ogrom mocy, że dokonują rzeczy niezwykłych. Maryją w chwili zwiastowania nie mogła pojąć znaczenia tego, co się działo. Dlaczego jednak mówi "tak"? Bo szuka tego, czego pragnie Bóg. To jest najpewniejsza droga. Każdy tylko nasz pomysł może być niebezpieczny. Pamiętajmy, że Bóg zawsze stoi po naszej stronie - mówił bp Dajczak.

Po Eucharystii uczestnicy pielgrzymki wzięli udział w drodze krzyżowej po jasnogórskich wałach. Ostatnim punktem programu było zawierzenie Matce Bożej egzaminów maturalnych oraz planów związanych z przyszłością. Klęcząc w Kaplicy Cudownego Obrazu przed ikoną Czarnej Madonny, przedstawiciele uczestników pielgrzymki odczytali akt zawierzenia: - "Królowo Polski, nasza Matko. Przychodzimy do Ciebie, dzieci ufne, kochające i wdzięczne za Twą obecność. Cóż Ci przynosimy? Dziś u Twych stóp kładziemy nasze serca, pełne nadziei, radości życia, ale i obaw. Przed nami matura, która nie jest tylko zwykłym egzaminem z wiedzy i umiejętności, ale momentem pytania o nasze jutro. Ty, Matko, potrafiłaś odczytać Boży zamysł wobec Ciebie. Twoje serce było wolne od lęku, ponieważ zawierzyłaś całkowicie Bogu. Dla nas, młodych ludzi, nie jest to proste, ale wierzymy, że nie niemożliwe, jeśli Ty będziesz z nami" - modlili się maturzyści przed Cudownym Obrazem i w obecności bp. Edwarda Dajczaka.

Oprawę muzyczną pielgrzymki przygotowała diakonia pod kierownictwem ks. Arkadiusza Oslisloka.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook