Klerycy górą w piłkarskim pojedynku z księżmi

lg / maz, Łódź, 2010-05-13

Klerycy górą w piłkarskim pojedynku z księżmi

Łódzcy klerycy pokonali księży 3:2 w meczu piłki nożnej. Spotkanie rozegrane na boisku „Metalowca” było bardzo zacięte, a rozstrzygająca bramka padła w ostatniej minucie meczu.

Obie drużyny przystąpiły do spotkania w bojowych nastrojach. "Wszyscy zawodnicy z drużyny księży grali w naszej reprezentacji w czasach seminaryjnych. Chłopcy, którzy studiują obecnie, zajęli czwarte miejsce w mistrzostwach Polski seminariów. Mecz będzie zacięty" - komentował Andrzej Wilanowski, nauczyciel wychowania fizycznego. Mecz był pierwszą częścią 20-lecia jego pracy w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi.

Na mokrej nawierzchni początkowo lepiej radzili sobie księża, którzy już w 8 minucie zdobyli pierwszego gola. Bramkarz drużyny kleryków wypuścił po mocnym strzale piłkę z rąk, dopadł do niej ks. Grzegorz Leszczyński i wbił do siatki. Utrata bramki zmobilizowała kleryków, ale na efekt trzeba było czekać do 13 minuty. Wtedy kleryk II roku, Sylwester Kęsy strzelił nie do obrony i zrobiło się 1:1.

Wynik odzwierciedlał przebieg gry, która toczyła się głównie na prawej stronie boiska. Skuteczniejsi okazali się jednak księża, których jeden z ataków zakończył się zagraniem ręką w polu karnym kleryków. Piłkę na 11 metrze ustawił kapelan sportu, ks. Paweł Miziołek. Precyzyjny strzał wylądował w siatce. Do przerwy klerycy przegrywali 1:2.

Przebieg drugiej połowy nie zapowiadał zmiany wyniku. Księża umiejętnie bronili się, rzadko przekraczając linię pola karnego rywali. Z tej części meczu warto jednak odnotować ładną akcję prefekta seminarium, ks. Mariusza Ruckiego, który obiegł obrońcę, dotarł do linii pola karnego i potężnie uderzył w poprzeczkę. Z kolei klerycy, wprawdzie częściej docierając do bramki, niemiłosiernie pudłowali.

Obraz gry uległ zmianie w 55 minucie. Po zamieszaniu w polu karnym księży, piłkę do bramki wbił kleryk IV roku Krzysztof Burzyński.
Wynik remisowy spowodował zaostrzenie gry. Obyło się jednak bez kartek.

Wynik spotkania ustalił w ostatniej minucie podstawowego czasu gry najaktywniejszy zawodnik drużyny kleryków, Sylwester Kęsy. Strzelił swoją drugą bramkę i zapewnił zwycięstwo studentom.

Po meczu prezes Łódzkiego Odzdziału Związku Piłki Nożnej, Edward Potok, wręczył Andrzejowi Wilanowskiemu odznaczenie za zasługi.

Komentarze (1)

kleryczyna

2 lata temu

...mlodsi, jurniejsi...to i wygrali...hehe

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony