Bp Cisło: „Nostra aetate” nie dotyczy tylko dialogu z judaizmem

lsz, Lublin, 2016-01-19

- Dokument „Nostra aetate” dotyczy dialogu międzyreligijnego w ogóle, a nie tylko dialogu z judaizmem. Zatem dotyczy też dialogu z islamem, jak i religiami niemonoteistycznymi - powiedział na antenie „Radia eR” bp Mieczysław Cisło, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski. Hierarcha był popołudniowym gościem rozgłośni archidiecezji lubelskiej. Opowiedział o konieczności dialogu, pojednania, pielęgnowaniu relacji międzyreligijnych i problemach społecznych współczesnej Europy.

– Dialog jest sztuką spotkania, sztuką rozmowy. Trzeba mieć świadomość potrzeby dialogu – apelował bp Cisło zauważając, że ta potrzeba dialogu jest coraz bardziej powszechna po Soborze Watykańskim II. Podkreślał, że dialog nigdy nie zagraża własnej tożsamości. – Dialog służy lepszemu poznaniu – powiedział biskup. Ponadto religia ma dodatkowe motywacje, bo uświadamia prawdę o tym, że wszyscy są dziećmi jednego Boga. - On jest różnie nazywany, a czasem nieznany – dodał.

Biskup mówił też, że w człowieku zakotwiczone są pewne uprzedzenia powodowane przeszłością, historią. – Patrzyliśmy i patrzymy wrogo na tych, którzy nie są z nami, nie są od nas – mówił biskup - funkcjonują pewne stereotypy myślenia o Żydzie czy o muzułmaninie. Głównie dlatego, że media donoszą nam negatywne momenty z życia poszczególnych środowisk , także religijnych – kontynuował hierarcha. Jego zdaniem takie zachowania kodują negatywny obraz w świadomości człowieka, a stereotypy rodzą się z niewiedzy.

W dalszej części rozmowy przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem KEP zwrócił uwagę, że Kościół powinien pielęgnować judaistyczne korzenie chrześcijaństwa. - W każdą niedzielę kiedy idziemy na Liturgię do kościoła to przecież słuchamy czytania z Tory. Te same księgi czytają Żydzi – podkreślił. Modląc się tymi samymi tekstami można bardziej poczuć międzyreligijną więź.

Akcentował, że Stary i Nowy Testament są integralnymi filarami wiary. – Stary Testament dla nas chrześcijan jest częścią historii zbawienia. W relacji do Nowego Testamentu jest niczym obietnica do realizacji – podkreślał bp Cisło argumentując, że to stawia chrześcijaństwo wobec jego korzeni judaistycznych, które są bardzo ważne. To powinno funkcjonować nie tylko jeśli chodzi o relacje religijne ale także przekładać się na świeckie relacje międzynarodowe. – Kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm – podkreślił biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej.

Przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego odniósł się także do zbliżającego się w Kościele katolickim Dnia Islamu. – Dokument „Nostra aetate” dotyczy dialogu międzyreligijnego w ogóle, a nie tylko dialogu z judaizmem, ale dotyczy także dialogu z islamem, jak i religiami niemonoteistycznymi – podkreślił hierarcha.
Ten dokument ma otwierać Kościół katolicki na spotkanie z przedstawicielami wszystkich religii, ponieważ w każdej religii jest obecna transcendencja, otwieranie człowieka na inny świat niż ten, który postrzegamy zmysłami. – W człowieku jest tęsknota za boskim światem, niezależnie jak go określamy – powiedział bp Cisło.
Odnosząc się do kwestii przyjmowania uchodźców stwierdził, że to nie element religijny jest na pierwszym planie. – Europejczycy boją się islamistów, a nie muzułmanów – tłumaczył biskup. Dialog z muzułmanami jest możliwy, bo dostrzegają oni to, co ich łączy z katolikami i innymi chrześcijanami. – Przecież ich łączy wiara w Boga i wiara w zbawienie oraz przyszłe życie – uzupełnił.

Dlatego Europa boi się tylko islamskich fundamentalistów, którzy religię uczynili narzędziem do realizacji swoich własnych interesów, głownie zdobywania władzy. –W religii muzułmańskiej ludzkie życie jest szanowane. Natomiast oni depczą godność życia ludzkiego kiedy zabijają człowieka – ubolewał biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej.

Problem uchodźctwa hierarcha dostrzega przede wszystkim w terroryzmie fundamentalistów islamskich. – Ich ofiarą padają przede wszystkim chrześcijanie, ale także i muzułmanie, którzy się nie zgadzają na taką formę życia społecznego, jaką narzucają islamiści – powiedział biskup stwierdzając, że w Europie ludzie nie zdają sobie sprawy w jakich warunkach żyją wygnańcy na uchodźctwie.

Dlatego Europa, ale także Polska nie jest przygotowana, żeby przyjść z pomocą uchodźcom.- Powinniśmy chociażby symbolicznie okazać jedność i solidarność z tymi ludźmi na miarę naszych możliwości – zaznaczył bp Cisło. Gest jest często ważniejszy niż wsparcie finansowe, szczególnie w Roku Miłosierdzia.

W ubiegłą niedzielę w Kościele katolickim w Polsce był obchodzony XIX Dzień Judaizmu, a 26 stycznia przypada dzień modlitw poświęcony islamowi. Jest to dobra okazja, żeby chrześcijanie dobrze zrozumieli sens dialogu międzyreligijnego.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook