Bp Guzdek: Niezłomni przypominają o naszej powinności względem Ojczyzny

kos, Warszawa, 2016-03-01

Poranną Mszą św. w katedrze polowej rozpoczęły się centralne uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Eucharystii, koncelebrowanej przez kapelanów wojskowych, przewodniczył biskup polowy Józef Guzdek. W homilii zachęcał, aby dzień, w którym wspominamy Żołnierzy Wyklętych był także okazją do „osobistej refleksji i czasem stawiania pytań o miłość Ojczyzny oraz zdolność do poświęceń w obronie jej wolności”. - Niezłomni i ich niepodległościowy czyn są przypominane, ale i oni nam przypominają o naszej powinności względem Ojczyzny - powiedział. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest obchodzony po raz szósty.

Msza św. rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Wojska Polskiego i odegrania Mazurka Dąbrowskiego. Przy ołtarzu stanął także poczet sztandarowy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

W homilii bp Guzdek nawiązując do słów odczytywanej dziś Ewangelii podkreślił, że potwierdzeniem miłości, do której jesteśmy wzywani przez Chrystusa, jest przebaczenie. Przypomniał, że wielkim orędownikiem przebaczenia był św. Jan Paweł II, świadek dwóch największych totalitaryzmów XX wieku, który swoje nauczanie potwierdzał wieloma czynami, m. in. przebaczając swemu zamachowcy. - Jan Paweł II – apostoł miłości i pokoju, przebaczenia i pojednania nie odmówił wyznawcom Chrystusa prawa do obrony najwyższych wartości do jakich należą wolność i niepodległość Ojczyzny. W 1983 roku na Kahlenbergu w trzechsetną rocznicę odsieczy wiedeńskiej powiedział, że choć w Ewangelii nie słychać szczęku oręża, to jednak, kiedy zajdzie taka potrzeba, wyznawca Chrystusa ma obowiązek stanąć w obronie Ojczyzny i podstawowych praw człowieka. Ilekroć odwiedzał swoją Ojczyznę potwierdzał prawdziwość tych słów przez modlitwę za obrońców naszych granic i naszej wolności nawiedzając ich groby i miejsca pamięci – powiedział bp Guzdek.

Ordynariusz wojskowy przypomniał, że po zakończeniu II wojny światowej Polacy nie mogli cieszyć się odzyskanej wolności i suwerenności, dlatego wielu żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji nie złożyło broni i podjęło walkę zbrojną. - Gdy w 1947 roku została ogłoszona amnestia, wielu żołnierzy walczącego podziemia uznało ją za podstęp. I nie pomylili się! Tysiące z tych, którzy zachęceni przez władzę ludową ujawnili swoją konspiracyjną przeszłość zapełniało więzienia i ubeckie kazamaty lub też zostali deportowani na Sybir. Wielu straciło życie na skutek bestialskich przesłuchań przez powieszenie lub „metodą katyńską” – strzałem w potylicę. Oprawcy, wrzucając ciała ofiar do dołów śmierci, skazywali ich na zapomnienie – powiedział. Dodał, że przez cały okres PRL trwał proces fałszowania historii, którego główną bronią „było kłamstwo i odwracanie pojęć”. - Ten zabieg pozwolił na określanie mianem „bandytów” ludzi dla których miłość Ojczyzny i wiara w Boga były ważniejsze niż ocalenie życia - powiedział.

Biskup polowy przywołał fragmenty listów płk. Łukasza Cieplińskiego, prezesa IV Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, zamordowanego przez komunistów: „Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za ojczyznę i jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę bardziej niż kiedykolwiek, że Chrystus zwycięży, a Polska niepodległość odzyska". Zdaniem biskupa Guzdka te wstrząsające listy do najbliższych skazanego na śmierć i oczekującego na wykonanie wyroku oficera są świadectwem niezwykłej odwagi, determinacji i wierności człowieka, który dla realizacji ideałów był gotowy na każde poświęcenie.

Na koniec podkreślił, że obchodzony dziś Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest okazją do wyrażenia naszej „wdzięczności i najwyższego szacunku”. - Zapalimy znicze w miejscach kaźni i na symbolicznych mogiłach tych, którzy nie dali się uwieść władzy przyniesionej na sowieckich bagnetach, nie poszli na kompromis ze złem, nie zrezygnowali z własnych przekonań, z walki o wolną Ojczyznę - powiedział.

Zachęcił, aby dzisiejsze święto było także okazją do osobistej refleksji i stawiania pytań o miłość Ojczyzny oraz zdolność do poświęceń w obronie jej wolności. - Niezłomni i ich niepodległościowy czyn są przypominane, ale i oni nam przypominają o naszej powinności względem Ojczyzny - podkreślił.

Eucharystię z bp. Guzdkiem koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego. We Mszy św. uczestniczył gen. Mieczysław Gocuł, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. dyw. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego RSZ, Łukasz Kamiński, prezes IPN, kombatanci członkowie „WiN-u” oraz mieszkańcy Warszawy. Pieśni wykonał Chór Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.

Mianem Żołnierzy Wyklętych i Żołnierzy Niezłomnych określani są członkowie podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, stawiający opór próbie sowietyzacji Polski i podporządkowania jej ZSRR w latach 1944-1963. Do podziemia antykomunistycznego przeszli głównie żołnierze AK oraz osoby, które nie chciały zgodzić na sowiecką dominację w kraju. Najważniejszymi organizacjami podziemnymi były Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, wywodzące się z Armii Krajowej oraz Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i Narodowe Siły Zbrojne.

Według szacunków historyków walkę zbrojną z komunistami mogło podjąć nawet 200 tysięcy osób. Zdaniem prof. Jana Żaryna ponad 20 tysięcy żołnierzy zginęło bądź zostało zamordowanych skrytobójczo lub w więzieniach NKWD i UB. Do 1956 roku w głąb Związku Radzieckiego wywieziono ponad 40 tys. żołnierzy podziemia. W końcu lat 40. i na początku 50. ponad 250 tys. ludzi więziono i przetrzymywano w obozach pracy.

Ostatni z Żołnierzy Niezłomnych - Józef Franczak ps. "Lalek" zginął w obławie SB i ZOMO w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami w woj. lubelskim, 21 października 1963 roku.

Inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia święta upamiętniającego żołnierzy podziemia niepodległościowego podjął w 2010 roku prezydent Lech Kaczyński. Po jego śmierci prezydent Bronisław Komorowski podtrzymał projekt. Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony świętem państwowym przez Sejm 3 lutego 2011 roku.

Data tego święta nie jest przypadkowa. 1 marca 1951 r. wykonany został wyrok śmierci na kierownictwie IV Komendy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Batorym, Adamie Lazarowiczu, Franciszku Błażeju, Karolu Chmielu i Józefie Rzepce.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook