Drukuj Powrót do artykułu

Misja na Jamajce dziękuje diecezji kieleckiej za pomoc

26 lutego 2026 | 13:51 | dziar | Kielce Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. BP KEP

Dzięki pomocy biskupa kieleckiego, wiernych diecezji kieleckiej, fundacji i organizacji pomocowych, misja Maggotty na Jamajce, niemal całkowicie zniszczona po przejściu jesiennego huraganu Melissa, została w znacznej części odbudowana. W liście zamieszczonym na stronie internetowej diecezji kieleckiej, pisze o tym ks. Marek Bzinkowski, kapłan diecezji kieleckiej, kierujący misją.

„Bardzo dziękujemy za wszystkie modlitwy, pamięć i ofiary. Dziękujemy z całego serca Biskupowi Kieleckiemu Janowi Piotrowskiemu, który przeznaczył ponad 200.000 zł na odbudowę misji, ks. Łukaszowi Zygmuntowi, który tę pomoc koordynował i dalej koordynuje, wszystkim drogim kapłanom i osobom życia konsekrowanego, za wielkie zaangażowanie. Nade wszystko dziękujemy wszystkim ofiarodawcom” – pisze ks. Bzinkowski.

Przypomina, że huragan o sile nie mieszczącej się w skali pomiarów przeszedł przez tę część Jamajki, na której znajduje się misja w Maggotty.

„Mieszkańcy wiosek i miasteczek stracili prawie wszystko. Całe domy lub duża ich część odleciała z wiatrem, wiejącym czasem z prędkością około 380 kilometrów na godzinę. Towarzyszące wiatrom ulewne deszcze zalały to, co pozostało, czyniąc je nieużytecznymi. Drzewa, które nie zostały wyrwane, potraciły gałęzie i liście zamieniając zielony pejzaż Jamajki na wielkie cmentarzysko. Na naszej misji dwa budynki zostały całkowicie zniszczone a dach straciło inne osiem zabudowań” – pisze kapłan.

Wspomina, że ocalał jedynie kościół – „serce Misji” oraz, że wiele indywidualnych osób i międzynarodowych organizacji zareagowało bardzo szybko, dostarczając podstawowe artykuły spożywcze i plandeki.

Ponad trzy miesiące upłynęły od przejścia Melissy. Drogi są w miarę przejezdne, ale w wielu miejscowościach wciąż nie ma ani prądu ani  wody. Sam misja została podłączona pod system w ostatnich dniach. Teren został uporządkowany, sześć dachów naprawionych – pracowali przy tym wolontariusze z diecezji kieleckiej.

„Aby wrócić do tego, co było przed Melissą, trzeba będzie pewnie popracować i poczekać jeszcze parę lat, ale najważniejsze jest już zrobione, dzięki Bogu i ludziom dobrej woli” – zaznacza ks. Bzinkowski.

Misja ze swej pomaga innym Jamajczykom, przygotowując paczki żywnościowe, czy pomagając w dobudowie domów.

„Wielu ludzi wciąż nie ma dostępu do wody pitnej, więc nasza misja wzięła na siebie troskę o filtrowanie i darmową dystrybucję uzdatnionej wody. Zakupiliśmy i rozdali potrzebującym kilkadziesiąt 4000 litrowych zbiorników na wodę. Wciąż czekamy na dostawę kontenera z drewnem budowlanym, zakupionym by pomóc w odbudowie zniszczonych dachów czy całych domów” – informuje ks. Marek Bzinkowski.

Nadal można wesprzeć zrujnowaną misję na Jamajce, kierując ofiary na konto: 40 1240 1372 1111 0010 6117 7623

Kuria Diecezjalna
25-025 Kielce, ul. Jana Pawła II 3

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.