Bieszczady: kilka tysięcy osób na Drodze Krzyżowej na Tarnicę

pab, Ustrzyki Górne, 2016-03-26

Blisko sześć tysięcy pątników wzięło udział w Wielki Piątek w Drodze Krzyżowej na Tarnicę – najwyższy szczyt Bieszczadów (1346 m n.p.m.). W tym roku pogoda była dobra, ale szlaki – zwłaszcza na odcinkach biegnących lasem – były śliskie.

Nabożeństwa nie są organizowane odgórnie. Pielgrzymi sami się organizują i w grupach różnymi szlakami wchodzą na Tarnicę oraz mniejsze szczyty, m.in. Smerek, po drodze rozważając mękę Chrystusa. Przejście całej trasy trwało kilka godzin. Najchętniej turyści wybierali szlak z Wołosatego.

W tym roku pielgrzymom sprzyjała pogoda – świeciło słońce, było bezwietrznie, a widoczność była bardzo dobra. W górnych partiach gór ciągle jednak leży śnieg. Z tego względu szlaki – zwłaszcza na odcinkach biegnących lasem oraz blisko szczytów – były śliskie. Koniecznych było kilka interwencji GOPR-owców. Dotyczyły głównie urazów kolan i stawów skokowych.

Tradycja wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej na najwyższy szczyt Bieszczadów wiąże się z ustawieniem w tym miejscu krzyża w 1987 r. Stanął on na Tarnicy 8 czerwca - w dniu przyjazdu do Polski papieża Jana Pawła II jako upamiętnienie wędrówek ks. Karola Wojtyły po Bieszczadach. Wszystko odbywało się w konspiracji. Od tego czasu nabożeństwo odbywa się co roku w Wielki Piątek.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook