Przemyśl: katolicy obrządku bizantyjskiego i łacińskiego wspólnie świętowali Jordan

pab, Przemyśl, 2016-01-19

W Przemyślu odbyły się dzisiaj uroczystości święta Objawienia Pańskiego, popularnie nazywanego Jordanem. Modlitwie przewodniczył metropolita przemysko-warszawski Kościoła greckokatolickiego abp Eugeniusz Popowicz, wraz z seniorem abp. Janem Martyniakiem. Uczestniczył w niej również metropolita przemyski obrządku łacińskiego abp Józef Michalik oraz kapłani i wierni rzymskokatoliccy.

Świętowanie rozpoczęło się w soborze archikatedralnym pw. św. Jana Chrzciciela. W homilii abp Popowicz nawiązał do opisu chrztu Pana Jezusa i otwarcia się nieba podczas tego wydarzenia. – To niebo otwiera się dla każdego z nas w czasie naszego chrztu świętego. Chrzest jest powrotem do pierwotnej harmonii życia z Panem Bogiem, w Trójcy Świętej Jedynym, a więc do życia w niebie. Nie możemy mówić, że niebo jest tam lub tam. Niebo jest w Bogu, Bóg jest niebem – mówił abp Popowicz.

Zachęcał do postawienia sobie pytania, czy to niebo nadal jest dla nas otwarte. Jak stwierdził, zazwyczaj nie, ponieważ człowiek ze względu na to, że jest skłonny do grzechu i w miejsce miłości Boga i Jego praw, wybiera miłość samego siebie i swoje prawo. – Następuje moment, że człowiek nie może być w niebie, bo sobie je zamyka, kiedy sam siebie stawia w miejsce Pana Boga. Dlatego dzisiaj w świecie mamy tyle biedy, wojen, krzywd – podkreślił zwierzchnik grekokatolików w Polsce.

Abp Popowicz zaznaczył, że trwający Rok Miłosierdzia jest czasem szerszego otwarcia drzwi nieba i możliwością powrotu do Boga. – Od nas zależy, czy wrócimy do nieba. Wierzę, że wielu ludzi wybierze tę drogę – powiedział.

Hierarcha nawiązał również do homilii Franciszka, wygłoszonej w święto Chrztu Pańskiego w Kościele rzymskokatolickim, podczas udzielania sakramentu chrztu nowo narodzonym dzieciom. Papież zachęcał wówczas rodziców, aby odważnie przekazywali wiarę swoim synom i córkom. – Wiara jest największym darem i dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za jej przekaz tym, których przynosimy do chrztu oraz tym, którzy już otrzymali chrzest, ale z różnych przyczyn nie przyjęli tej wiary lub od niej odeszli. Za wszystkich jesteśmy odpowiedzialni – wskazywał metropolita przemysko-warszawski.

Na koniec życzył wszystkim, aby w swoim życiu mogli iść drogą światła, która pozwoli tworzyć dobro, unikać zła i umrzeć w Chrystusie, który podaruje niebo.

Po liturgii w świątyni, wszyscy procesyjnie udali się nad San, gdzie miał miejsce obrzęd Wielkiego Jordańskiego Poświęcenia Wody. Odbywa się on w czasie modlitwy poprzez zanurzenie w niej trzech trójramiennych świeczników, dotknięcie wody dłonią, skierowanie na nią tchnienia oraz poprzez trzykrotne zanurzenie krzyża. Potem wypuszczono trzy gołąbki symbolizujące obecność Ducha Świętego.

Na zakończenie obrzędu kapłani pokropili zebranych dopiero co poświęconą wodą. Po nabożeństwie wierni zabierają ją, aby pokropić nią swoich bliskich oraz domostwa. Woda przechowywana jest w domach do kolejnego Jordanu. Grekokatolicy wierzą, że ma ona właściwości lecznicze i nie ulega zepsuciu. Używają jej także kapłani.

Jordan nazywany jest także świętem Chrztu Pańskiego lub Objawienia Pańskiego. – W pierwotnej tradycji Kościoła wschodniego, trzema największymi świętami były: Pascha, święto Pięćdziesiątnicy i Objawienia Pańskiego. Boże Narodzenie wchodzi później. Dzisiaj ono wchodzi na pierwsze miejsce, ma wyjątkową tradycję, ale w pierwotnym Kościele Objawienie w skupiało w sobie narodzenie, ucieczkę do Egiptu, śmierć męczennika Szczepana, pokłon Trzech Króli i chrzest Pana Jezusa – powiedział KAI abp Eugeniusz Popowicz.

Według danych za rok 2013, liczbę grekokatolików w Polsce szacuje się na ponad 33 tys. wiernych. Kościół ten pozostaje w łączności z papieżem i uznaje jego prymat.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook