Modlitwy w intencji odnalezienia 15-letniego Bartosza Kalbarczyka

rm/ms, Radom, 2010-09-07

Kilkadziesiąt osób, w tym policja i straż pożarna poszukują 15-letniego mieszkańca Dąbrowy Jastrzębskiej, który wyszedł w niedzielę po południu z domu. W intencji zaginionego celebrowano rano Mszę świętą. W liturgii uczestniczyli nie tylko koleżanki i koledzy z klasy, ale cała szkoła.

- Przyszła cała szkoła razem z nauczycielami, aby wspólnie modlić się o szczęśliwe odnalezienie Bartosza - poinformował ks. Grzegorz Stańczak, proboszcz parafii w Jastrzębi.

Zaginiony chłopak jest ministrantem. Na powrót syna czeka jego matka, Małgorzata Kalbarczyk. - Myślę tylko o jednym, aby syn się odnalazł. Wyszedł z domu i już nie wrócił. Ślady urwały się na moście. Jestem wdzięczna wszystkim, którzy włączyli się w poszukiwania - powiedziała.

Rodzinę Kalbarczyków wspierają sąsiedzi. - Cała wieś solidaryzuje się z nimi. Przecież podobny los mógłby spotkać i nas - mówią mieszkańcy Dąbrowy Jastrzębskiej. Od poniedziałku policjanci "przeczesują" okoliczne lasy, a strażacy sprawdzają rozlewiska rzeki Radomki. - Poszukiwania są utrudnione, bowiem Radomka wylała z koryta - mówią funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Chłopak wyszedł na spotkanie z kolegami, na które jednak nie dotarł i do chwili obecnej nie wiadomo gdzie jest. Bartosz jest szczupłej budowy ciała, ma ok. 175 cm wzrostu, krótkie ciemno-blond włosy, jasną karnację, niebieskie oczy. Ubrany był w czarną kurtkę marki Puma, bluzę z kapturem koloru czarnego lub szarego, długie, beżowe spodnie oraz buty typu halówki koloru granatowego. Chłopiec może poruszać się niebiesko-białym rowerem.

W poszukiwaniach uczestniczą członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej oraz członkowie rodziny Bartosza oraz kilkudziesięciu mieszkańców Dąbrowy Jastrzębskiej.

Komentarze (0)

Reklama

wiara
Powrót na górę strony