Powstanie film fabularny o ks. Kotlarzu

rm, Radom, 2016-01-15

Powstanie film fabularny o ks. Romanie Kotlarzu - niezłomnym kapłanie, męczenniku czasów komunizmu, który był prześladowany przez służbę bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Producentem i reżyserem obrazu jest znany filmowiec Jacek Gwizdała. Pierwsze zdjęcia będą kręcone w tym roku, w 40. rocznicę robotniczego protestu w Radomiu, zaś premierę zaplanowano w 2018 roku.

Jacek Gwizdała mówi, że z postacią ks. Kotlarza zetknął się w połowie lat 90-tych, gdy przygotowywał serial dokumentalny "Miasto z wyrokiem". - Była to rzecz o Radomiu, mieście o którego mieszkańcach Edward Gierek mówił: "Jak ja ich nienawidzę”, mieście, które zostało zniesławione i skazane na brak szans na rozwój - powiedział Jacek Gwizdała w rozmowie z radomskim Gościem Niedzielnym.

Autorem scenariusza jest Wojciech Pestka, literat, regionalista i autor pierwszej powieści o wydarzeniach Radomskiego Czerwca pt. "Powiedzcie swoim". - Mało kto zdawał sobie sprawę, że decyzja z 19 listopada 1973 roku o powołaniu tajnej grupy D w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, było stworzeniem speckomanda zła. Grupa walczyła z Kościołem. Ze szczególną perfidią traktowani są wybrani "figuranci", wśród których był ks. Roman Kotlarz, inwigilowany przez SB od czasów seminarium duchownego - opowiadał Wojciech Pestka.

Swoje poparcie dla filmu wyrazili m.in. abp Wacław Depo z Częstochowy, bp Henryk Tomasik z Radomia i bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza. Metropolita częstochowski w liście do producentów filmu napisał, że szczególnym świadkiem radomskich wydarzeń był ks. Roman Kotlarz. - Jego obecność na ulicach radomskich i błogosławieństwo na schodach kościoła św. Trójcy było przyczyną jego tortur i przedwczesnej śmierci. Zasługuje na upamiętnienie w filmie fabularnym, gdyż czasy nasze są kolejnym etapem zmagań o sprawiedliwe państwo, o historyczną prawdę i wierność Bogu, i Ojczyźnie - napisał w liście abp Depo. Z kolei biskup Tomasik zaapelował do księży i świeckich o pomoc twórcom filmu w dotarciu do potrzebnych materiałów archiwalnych.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook