Tarnów: Jak mądrze wychowywać? - VIII Forum Nauczycieli

eb, Tarnów, 2016-02-27

Jak mądrze wychowywać? - zastanawiali się w Tarnowie uczestnicy VIII Forum Nauczycieli. Zostało ono zorganizowane z okazji 20-lecia Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców w Tarnowie. Uczestniczyli w nim m.in. nauczyciele, przedstawiciele parlamentu i samorządu.

Zdaniem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża w mądrym procesie wychowania trzeba zawsze sięgać głębiej, mieć na względzie całego człowieka, z jego wymiarem cielesnym, intelektualnym i duchowym.

„W wielu krajach, także i w naszym, próbowano wielokrotnie redukować system wychowania, eliminując z niego najczęściej wymiar duchowy. Prowadzi to do duchowego «pustynnienia» człowieka. Jego życie staje jałowe, pozbawione głębszego sensu. Konsekwencje takiego stanu rzeczy są nader dobrze widoczne w naszym społeczeństwie. Tym, co jest najbardziej smutne w ustach młodych ludzi, to słowo „bezsensu”, wypowiadane nie jako przerywnik językowy, ale jako charakterystyka ich nastawienia do życia. To smutne, gdy nastolatek czy dwudziestolatek twierdzi, że wszystko jest pozbawione sensu” - podkreślił bp Jeż.

Zdaniem biskupa nie da się zaprojektować w każdym calu przyszłości drugiego człowieka, dlatego trzeba tak wychowywać młodych, by sami potrafili w przyszłości spojrzeć na siebie w prawdzie, by nauczyli się mądrze wybierać i korygować swoje błędy, by wreszcie mieli w sobie ustawiczne poczucie, że jest ktoś, komu na nich zawsze zależy.

Bp Jeż podkreślił, że na trudnej drodze wychowywania młodego człowieka do mądrości nie możemy się zdawać jedynie na własne siły.

„Czasem odczucie nadmiernego ciężaru pojawia się u nas właśnie dlatego, że bierzemy złożoną rzeczywistość życia wyłącznie na własne barki i zachowujemy się tak, jak gdyby przyszłość świata zależała wyłącznie od naszych działań. Ten stan przesadnego napięcia znacznie bardziej wpływa na nasz system nerwowy niż na losy świata. Oparcie w Bogu, zanurzenie się w Jego mądrości jest lekarstwem wzmacniającym skuteczność naszego działania. Odzyskujemy wtedy wewnętrzny pokój i harmonię, a trudne sprawy zaczynamy postrzegać we właściwych proporcjach” - powiedział bp Jeż do nauczycieli.

Podczas obrad w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej, prelegenci mówili m.in. o poszukiwaniu mądrości, mądrym nauczycielu, chrześcijańskiej wizji mądrości, a także braku mądrości w wychowaniu. Była dyskusja, a o 17.00 będzie koncert w wykonaniu zespołu Monk i Tarnowskiego Chóru GOS.PL.

O poszukiwaniu mądrości mówił w wykładzie ks. dr hab. Michał Drożdż, prof. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Jego zdaniem, najważniejszym celem wychowawczym jest i pozostanie życiowa mądrość, która nie tylko pozwoli młodemu człowiekowi na efektywne wykorzystanie wiedzy, umiejętności i kompetencji w życiowym i zawodowym rozwoju, ale pozwoli mu być dobrym człowiekiem.

„ Być mądrym człowiekiem, to znaczy mieć mądry „punkt widzenia” spraw ludzkich i Bożych, widzenia świata, widzenia człowieka. Mądry „punkt widzenia”, który łączy wysiłek poszukiwania i przekazywania prawdy z wysiłkiem dobrego i pięknego życia. To jest droga wychowania, czyli droga dostarczania właściwych elementów do budowania domu ludzkiego szczęścia. Wychowanie ma służyć temu budowaniu, pomagając dobrze wykorzystać dar rozumności i wolności. Być mądrym to wiedzieć, że trwałość domu ludzkiego szczęścia zależy od wyboru fundamentów”- dodał.

Prelegent podkreślił też, że człowiek mądry, to m.in. człowiek prawego sumienia, a także mający świadomość prymatu wartości moralnych nad wszelkimi innymi wartościami.

„Wartości moralne są podstawą ludzkiego rozwoju; brak moralnych wartości jest największym złem, gorszym niż cierpienie, choroba, śmierć” - mówił.

Dr Ewa Miśkowiec z Akademii Ignatianum z Krakowa mówiła o mądrym nauczycielu i uczniu. Jej zdaniem mądry wychowawca nie traktuje zdarzeń, zjawisk i ludzi powierzchownie, nie ulega przypadkowości, jak również myśleniu stereotypowemu, nie sądzi z pozorów. „Unika za to szablonowych rozwiązań, przeciwstawia się rutynie myślenia, poszukując przyczyn i przewidując skutki działań oraz zachowań wychowanków, postrzega problem całościowo i zagłębia się w przedstawione mu sprawy. Cechuje go obiektywizm i bezstronność widoczne w każdym aspekcie jego relacji z wychowankami. Nic tak nie bulwersuje uczniów jak ocena niedostateczna i negatywna opinia, gdy wynika z niesprawiedliwości i braku obiektywizmu, gdy jest stronnicza i krzywdząca” - uważa gość Forum.

Temat braku mądrości w wychowaniu podjął o. dr hab. Marian Zawada z Karmelitańskiego Instytutu Duchowości z Krakowa. Zdaniem prelegenta głupie wychowanie zaczyna się od dryfowania bez kierunku, bez kryteriów i bez zasad.

Jak podkreślił gość spotkania, niestety współczesny człowiek stosuje się tylko do najprymitywniejszych standardów moralnych, duchowych czy intelektualnych. „Człowiek słaby, wewnętrznie rozbity, zalękniony, dławiony kompleksami, niezdecydowany, zwalniający się od odpowiedzialności i wpływu na otoczenie, poszukujący jedynie świętego spokoju nigdy nie zawalczy o swoje publiczne sprawy” - dodał.

Zdaniem o. Zawady dziś mamy do czynienia z profesjonalnym wychowaniem do głupoty. „Jesteśmy świadkami obniżania kryteriów w edukacji, wprowadzania szkodliwych programów, a nawet wydaje się, że szkoły stają się swoistymi fabrykami bezmyślności w zakresie historyczno - humanistycznym, z jednostronną edukacją typu techniczno - komunikacyjnego” - uważa prelegent.

Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców w Tarnowie powstało z inspiracji ówczesnego biskupa tarnowskiego Józefa Życińskiego, dzięki inicjatywie ks. Zbigniewa Krasa, pełniącego pod koniec lat 90. funkcję zastępcy diecezjalnego duszpasterza nauczycieli i wychowawców. Dziś jako kapelan prezydenta RP był obecny podczas Forum.

KSW swoją oficjalną działalność w Tarnowie rozpoczęło 23 lutego 1996 r.

1 czerwca grupa została przyjęta do Stowarzyszenia jako koło, a 13 grudnia 1997 r. zarząd główny erygował w Tarnowie Oddział KSW.

„Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców powstało z myślą o tych, którzy na co dzień zmagają się z trudnym zagadnieniem - wychowaniem młodego pokolenia. Dziękujemy Bogu, że to dzieło trwa do dziś. Chcielibyśmy, żeby młodzi nauczyciele chcieli korzystać z naszych propozycji, by będąc katolikami czerpali z nauki społecznej Kościoła w wychowaniu młodego pokolenia” - mówi Magdalena Urbańska, która była w gronie założycieli KSW i jest wiceprezesem Oddziału KSW w Tarnowie.

Z okazji jubileuszu do Katolickiego Stowarzyszenia Wychowawców wpłynęło kilka listów gratulacyjnych m.in. od Agaty Kornhauser - Dudy, żony prezydenta RP, Anny Zalewskiej, ministra edukacji narodowej, a także abp. Wiktora Skworca, metropolity katowickiego, abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego. Podczas Forum na ręce prezes KSW Danuty Ciszek, prezydent Tarnowa Roman Ciepiela wręczył dla Stowarzyszenia prestiżowe wyróżnienie - Dukat Tarnowski.

Stowarzyszenie działa przede wszystkim na rzecz nauczycieli, wychowawców i katechetów, a także rodziców oraz dzieci i młodzieży. Organizuje cykliczne spotkania formacyjne, opłatkowe, warsztaty, współorganizowało Tydzień Wychowania. Ponadto zaprasza prelegentów, którzy podejmują współczesne wyzwania wychowawcze. Członkowie KSW uczestniczą w wielu pielgrzymkach, konferencjach i wydarzeniach religijnych.

Do tarnowskiego KSW należy ponad czterdziestu nauczycieli, ale stowarzyszenie ma wielu sympatyków, którzy regularnie przychodzą na spotkania.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook