Święta, matka świętego - promocja książki o Mariannie Popiełuszko

aw / br, Warszawa, 2012-10-18

Święta, matka świętego - promocja książki o Mariannie Popiełuszko

Jaki był wpływ matki na kształtowanie ks. Jerzego Popiełuszki? - na to pytanie szukali odpowiedzi uczestnicy promocji książki, poświęconej matce męczennika, Mariannie.

Promocja publikacji autorstwa Mileny Kindziuk odbyła się 18 października w Warszawie, w przeddzień 38. rocznicy bestialskiego mordu, dokonanego na duszpasterzu ludzi pracy przez komunistyczną bezpiekę. Bohaterka książki nie mogła niestety uczestniczyć w prezentacji z powodu problemów zdrowotnych. Akceptacja życia takim, jakie jest, matka, która oddaje światu swoje dziecko nie próbując zatrzymać je dla siebie, wiara jako nierozerwalna część życia - takie jest, zdaniem Mileny Kindziuk, przesłanie książki "Matka świętego". Autorka opowiadała o historii jej powstania, o zbieraniu materiałów i spisywaniu przez długie lata krótkich, ale wyrażających wielką mądrość życiową i głębię zdań. Jej zdaniem matka miała ogromny wpływ na kształtowanie syna - jego pobożność, prawość charakteru, umiłowanie prawdy.

Katarzyna Soborak, notariuszka procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego opowiadała, że szybko zdała sobie sprawę, jak mocne piętno odcisnęła Marianna na wybory życiowe dzieci i późniejszą ich drogę. Gdy była w trzeciej ciąży, właśnie z ks. Jerzym, ofiarowała Bogu to dziecko. Później, tak jak i pozostałe dzieci, uczyła go pobożności. I twardości. Gdy Jurek idąc codziennie przez las służyć do Mszy, w zimie obawiał się wilków, radziła mu tylko, by uderzać głośno kamieniem o kamień - i wilki się przestraszą.

Syn Marianny, Józef, opowiadał, jak wciąż odmawiała różaniec, a w polu - "Godzinki". Swą wiarę przekazała dzieciom i wnukom. - Jesteśmy tacy, jak widać - stwierdził.

Proboszcz kościoła św. Stanisława Kostki, w której ks. Jerzy posługiwał, ks. Tadeusz Bożełko, mówił, że ciągle widzi owoce jego męczeństwa. Poinformował, że właśnie dziś udaje się z delegacją, która na zaproszenie Wspólnoty św. Idziego zawiezie do Rzymu relikwie św. Karoliny Kózkówny, bł. Stanisława Starowieyskiego i ks. Jerzego Popiełuszki. Zostaną one zainstalowane w Bazylice św. Bartłomieja w kaplicy, w której przechowywane są relikwie męczenników totalitarnych reżimów.

Poinformował, że relikwie ks. Jerzego są już w 40 krajach świata, a te, które będą przekazane do kaplicy rzymskiego kościoła oznaczone są numerem 662.

Milena Kindziuk mówiła o mocnej wierze matki, doświadczanej przez całe życie krzyżami, która mimo tragicznych przeżyć potrafi powiedzieć, że życie było dobre. Święta, matka świętego. Która potrafi żartować, być duszą towarzystwa, która mimo lat jest bardzo kobieca. Zapytana przez nuncjusza apostolskiego w Polsce, ile ma lat odpowiedziała: Tyle mam lat, ile zim. I zaraz wytłumaczyła, że wiek mógłby zniechęcić ewentualnego kandydata na męża. - Jest dla mnie wzorem kobiecości, kobietą z charyzmą - dodała autorka.

Milena Kindziuk, Matka świętego. Poruszające świadectwo Marianny Popiełuszko. Wydawnictwo Znak, Kraków 2012

Komentarze (5)

Bogusia

2 lata, 1 miesiąc temu

Wierzę, że Ksiądz Jerzy nam pomaga tutaj na Ziemi, i żartują sobie z Naszym Papieżem, tam na Górze... gdziekolwiek to jest. Jeśli mamy Takich Świętych Cudownych, to JAKI musi być Jezus? na pewno ma poczucie humoru, bo i nas tym obdarował...

Odpowiedz

Bogusia 2

2 lata, 1 miesiąc temu

Nie jestem pewna czy to naprawde 38. rocznica.Mysle, ze to bylo w 1984 roku.

Odpowiedz

Aleksandra

1 miesiąc, 3 tygodnie temu

tak to było w 1984 r. 19 października czyli w 2014 minie 30 lat.

Odpowiedz

Katarzyna

2 lata temu

Wspaniała książka. Czytając o matce Popiełuszki, jednocześnie dowiadujemy się nowych faktów o nim samym, bo przecież byli w pewnym sensie nierozdzielni. Co mnie jeszcze wzruszyło to zamieszczone w książce zeznania Marianny na temat jej wychowania syna, podejścia do religii, jego kapłaństwa i śmierci. Są to szczere, proste i piękne wypowiedzi, dzięki którym możemy lepiej zrozumieć wychowanie tego niezwykłego pasterza i jego postępowanie.

Odpowiedz

olo

1 rok, 10 miesięcy temu

WSPÓLCZUJĘ DLA MATKI TAKIE PRZEŻYCIA PODZIWIAM JEJ POGODZENIE SIĘZ KAŻDYMI PRZECIWNOŚCIAMI LOSU ŚMIERĆ MAŁEGO DZIECKA I SYNA. ŻE JEJ SERCE NIE PĘKŁO Z BÓLU TO JEDNAK WIARA DAJE TYLE SIŁY... NAPRAWDE ONA JEST WZOREM DO NAŚLADOWANIA

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook