Wrocław: biskup głosi rekolekcje w noclegowni dla bezdomnych

xrk, Wrocław, 2016-03-22

Bp Andrzej Siemieniewski głosi rekolekcje wielkopostne w Noclegowni św. Brata Alberta dla Bezdomnych Mężczyzn. Towarzyszą im słowa „U miłosiernego Ojca”. Uczestniczy w nich kilkadziesiąt osób.

Najpierw słuchacze ujrzeli ogromny, lśniący liść palmy – obraz człowieka, który „rozkwita” przy strumieniu Słowa Bożego. Obok znalazł się pęk nieco już połamanych, suchych trzcin. – Czasami ogarnia nas myśl, że aby zbliżyć się do Boga powinniśmy być piękni, zieloni, wielcy, gładcy, idealni. Otóż nie, nie musimy – zapewniał hierarcha, dodając: – Pan Jezus chce nas doprowadzić do rozkwitu, ale na razie cieszy się z odnalezionej trzciny. Nie złamie jej. Jest dla niego cenna. On zna sposób, by suchy badyl przemieniać w piękną roślinkę.

Podobnie rzecz się ma z „knotkiem o nikłym płomyku”, z brzydką, małą świecą, odstającą od smukłych i prostych. – Pan Jezus jej nie zagasi. Przeciwnie – rozpali i postawi na honorowym miejscu, wyżej niż inne – mówił bp. Andrzej, rozpalając grubą świecę.

– Kiedy szukają ludzi do wojska, to szukają takich z kategorią „A”, kiedy szukają ludzi do pracy, to szukają młodych, wykształconych. A kiedy szukają ludzi do Pana Jezusa to jak jest? Kto się „nadaje” dla Niego? – pytał. Przypomniał, że Pan Jezus kiedyś zachęcał Apostołów, by szli na opłotki i zapraszali wszystkich, „jak leci”.

– I my dziś czujmy się zaproszeni. Nie musimy być piękni i gładcy, nie musimy mieć eleganckich ubrań. Dziś jesteśmy zgarnięci z opłotków. Tacy, jacy, jesteśmy – spuentował bp Andrzej.

Komentarze (1)

basia

2 miesiące temu

Ks. biskup Siemieniewski jest człowiekiem otwartym i rozumie ludzką biedę, chorobę, cierpienie i odrzucenie.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook