Odsłonięto pomnik profesorów

kcz (KAI Lwów) / ju., Lwów, 2011-07-04

Odsłonięto pomnik profesorów fot. Anosmia - flickrCC

Trzej biskupi z dwóch obrządków poświęcili 3 lipca na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie pomnik profesorów lwowskich zamordowanych tam 70 lat temu przez niemieckich nazistów.

W uroczystościach uczestniczyli: rzymskokatolicki metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki, greckokatolicki arcybiskup lwowski Igor Woźniak i greckokatolicki biskup wrocławsko-gdański Włodzimierz Juszczak.

Wcześniej abp Mokrzycki przewodniczył Mszy św. w kościele św. Marii Magdaleny. Uczestniczył w niej m.in. bp Juszczak, który przybył z delegacją Wrocławia. We wspólnej modlitwie uczestniczyli krewni pomordowanych, a także rektorzy i profesorowie ze Lwowa i Polski.

Abp Mokrzycki w homilii podkreślił, że profesorowie Uniwersytetu Jana Kazimierza, Politechniki Lwowskiej i innych uczelni Lwowa należeli do świata kultury, wywodzącej się z charakterystycznego dla chrześcijaństwa uniwersum, gdzie rozum i wiara niosą dobrą nowinę dla wszystkich, czyli Ewangelię o zbawieniu, o trwaniu na wieki. W ich śmierci dotykamy prawdy o tajemnicy nieprawości. Totalitaryzm tak na Zachodzie, jak i na Wschodzie występował przeciw Bogu, dlatego przyniósł nieszczęście człowiekowi. - Dlatego dzisiaj przychodzimy do Jezusa i w Nim odnajdujemy sensowność ludzkiej śmierci, która przerywa sensowne życie – mówił hierarcha. - Ewangelia jest jedynym lekarstwem na egoizm ludzkich postaw – przekonywał abp Mokrzycki. W Ewangelii mieści się patriotyzm, umiłowanie własnej ojczyzny, umiłowanie tego, co najpiękniejsze – przyczynia się to do szacunku wobec innych, którzy miłują to, co u nich samych rozumne i najpiękniejsze.
- Prawdziwa miłość rodziny i Ojczyzny jest zgodna z Ewangelią, której sprzeciwia się jakikolwiek nacjonalizm. Przemoc, nienawiść i wrogość wobec Boga i bliźnich jest nieewangeliczna i tym samym nierozumna – zaznaczył abp Mokrzycki.

Budowa pomnika w studenckim parku Politechniki Lwowskiej jest wspólną inicjatywą prezydentów Wrocławia i Lwowa - Rafała Dutkiewicza i Andrija Sadowego, którzy uroczyście odsłonili jeszcze niedokończony pomnik. Monument autorstwa krakowskiego rzeźbiarza prof. Aleksandra Śliwy usytuowano na niewielkim kamiennym placu. Przedstawia on bramę zbudowaną z 10 przykazań oraz metalowy odlew kopii rozkazu rozstrzelania profesorów. Znaczny wkład finansowy zapewnił prezydent Wrocławia, część środków pochodzi ze zbiórki pieniężnej w Polsce. Zagospodarowaniem terenu parku na Wzgórzach Wuleckich zajmuje się Politechnika Lwowska oraz urząd miasta Lwowa.

Wieńce pod pomnikiem złożyli władze Lwowa i obwodu lwowskiego, ambasador RP na Ukrainie Henryk Litwin, przedstawiciele organizacji polskich, goście z Polski.

Monument autorstwa krakowskiego rzeźbiarza prof. Aleksandra Śliwy usytuowano na niewielkim kamiennym placu. Przedstawia on bramę zbudowaną z 10 przykazań oraz metalowy odlew kopii rozkazu rozstrzelania profesorów. Znaczny wkład finansowy zapewnił prezydent Wrocławia, część środków pochodzi ze zbiórki pieniężnej w Polsce. Budowa pomnika jest wspólną inicjatywą prezydentów Lwowa i Wrocławia. Docelowo teren wokół pomnika został zagospodarowany w ciągu ostatnich kilkunastu dni, ma być to park studencki.

W ramach przygotowania do odsłonięcia pomnika wydawnictwo Politechniki Lwowskiej niedawno zaprezentowało książkę młodego lwowskiego historyka Andrija Bolanowskiego pt. „Zabójstwo polskich profesorów we Lwowie w lipcu 1941 r. Fakty. Wersje. Interpretacje”. Naukowiec odrzucił dotychczasową tezę, że w dokonanym w nocy z 3 ma 4 lipca 1941 r. mordzie wybitnych lwowskich uczonych i ich rodzin brali udziału Ukraińcy z hitlerowskiego batalionu „Nachtigall”. Stwierdził, że sprawcami byli wyłącznie Niemcy oraz że to oni sami ułożyli listę osób do rozstrzelania. Bolanowski udowodnił także, że były premier II Rzeczpospolitej, Kazimierz Bartel został rozstrzelany nie na Wzgórzach Wuleckich, a nieco później, 26 lipca, w więzieniu przy ul. Łąckiego we Lwowie.

Niemcy zajęli Lwów 30 czerwca 1941 r. Od razu przystąpili do aresztowań konkretnych osób i grup ludzi według sporządzanych wcześniej list, zaczynając od profesorów, księży i studentów. W nocy z 3 na 4 lipca dokonano aresztowania lwowskich profesorów, często wraz z ich najbliższymi i znajdującymi się u nich gośćmi. Zatrzymano w sumie 40 osób. Ok. godz. 4.00 nad ranem rozstrzelano wszystkich na Wzgórzach Wuleckich. Zginęli m.in.: prof. Roman Pilat, prof. Tadeusz Ostrowski i jego żona, prof. Antoni Cieszyński, prof. Roman Longchamps de Bérier i jego trzej synowie, prof. Adam Sołowij i jego wnuk.

Komentarze (2)

Polscy profesorowie

10 miesięcy, 3 tygodnie temu

Zwracam się do autora notatki - to byli przede wszystkim Polacy i zacznijmy pisać o mordzie na polskich profesorach we Lwowie, oni zginęli bo byli POLAKAMI. To należy podkreślać. Poza tym na jesieni ukaże się w Polsce książka Dietera Schenka "Noc morderców. Kaźń polskich profesorów we Lwowie. Holokaust w Galicji Wschodniej" Wydawnictwo Wysoki Zamek

Odpowiedz

Jan Mazur

10 miesięcy, 3 tygodnie temu

We Lwowie odsłonięto pomnik polskich profesorów rozstrzelanych w 1941 roku.

Tutaj więcej:
http://www.youtube.com/watch?v=fVrZa8nv71g

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony