400 lat kultu Matki Bożej Bolesnej

apis / sz, Sulisławice, 2010-09-09

400 lat kultu Matki Bożej Bolesnej Fot. www.sandomierz.opoka.org.pl

Wierni z województwa świętokrzyskiego i podkarpackiego wzięli udział 8 września w głównych obchodach 400–lecia obecności obrazu Matki Bożej Bolesnej w sanktuarium w Sulisławicach niedaleko Sandomierza.

Jubileuszowej Mszy św. koncelebrowanej przez biskupa sandomierskiego, Krzysztofa Nitkiewicza i 50 kapłanów przewodniczył metropolita warmiński, arcybiskup Wojciech Ziemba.

W homilii metropolita warmiński nawiązał do obchodzonej w tym dniu uroczystości Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Mówił też o znaczeniu rodziny dla Kościoła i społeczeństwa.

„Narodzenie Maryi skłania do refleksji nad tajemnicą narodzenia każdego człowieka. Właśnie każde narodzenie dziecka jest narodzeniem nowej nadziei. Nowe życie, dziecko, jest nadzieją dla rodziców, jest nadzieją dla społeczeństwa, nadzieją dla narodu. Rodzina jest najcenniejszą i najbardziej delikatną społecznością ludzką, gdzie rodzi się i tworzy przyszłość” – powiedział abp Ziemba.

Metropolita warmiński przestrzegał, że „manipulowanie rodziną nikomu w dalszej perspektywie się nie opłaci, bo jaka rodzina, takie społeczeństwo”. „Dzisiejszy kryzys w rodzinie ma różne przyczyny, ale najczęściej bierze swój początek z kryzysu relacji do Pana Boga” – dodał.

Po Sumie odpustowej bp Nitkiewicz nawiązał do historii cudownego obrazu w Sulisławicach – który młoda moskwiczanka Dorota Orgufina, wzięta w niewolę przez Polaków, otrzymała od swojego ojca, prawosławnego księdza.

Ordynariusz sandomierski zachęcał zgromadzonych do pielęgnowania w rodzinach atmosfery miłości, która zaowocuje trwałością małżeństwa oraz dobrym wychowaniem dzieci i pozytywnym oddziaływaniem na otoczenie.

Na uroczystości w Sulisławicach – nazywanych „sandomierską Częstochową” – przybyli świętokrzyscy parlamentarzyści i samorządowcy. Kustosz sanktuarium, ks. Mariusz Mazur ze zgromadzenia zmartwychwstańców witając pielgrzymów, modlił się za dotkniętych tegoroczną powodzią.

Obraz Matki Boskiej Bolesnej Sulisławskiej znajduje się w Sanktuarium od 1610 r. Umieszczony jest w głównym ołtarzu kościoła. Zasłynął licznymi uzdrowieniami, jakie wymodlili przed nim ludzie dotknięci różnymi chorobami.

Pierwsza koronacja wizerunku odbyła się 8 września 1913 r. W czasie pielgrzymki do Polski w 1991 roku Jan Paweł II poświęcił jego nowe korony w Radomiu. Powtórnej koronacji dokonał 7 lipca 1991 r. ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk.

Komentarze (1)

teresa

1 rok, 4 miesiące temu

A jeśli przyjdzie wam kiedyś prosić o jakiś sakrament kapłana ,a nie jest to sprawa życia i śmierci i można się umówić na termin-a w waszej duszy jest ziarno grzechu-nie grzechu,niepokój,myśl zła jakaś,zamęt przenigdy nie bierzcie go w tym stanie.Nieprzyjaciel błyskawicznie wykorzysta wątpliwość-wmówi,że było to świętokradztwo i zniszczy radość z tego sacrum .Zawsze słuchajcie głosu swego sumienia,bo z niego będziecie sądzeni,nie z podpowiedzi innych.Czy nie tak mówicie parom niesakramentalnym?Bóg was kocha,miejcie nadzieję wbrew nadziei.A zatwardziałość w grzechu?Odkładanie pokuty?Grzechy cudze?Matko Boża Bolesna od mojej byłej pracy-dziękuję Ci ,że dałaś mi siły na przeprowadzenie tego procesu-regularnie i metodycznie podtrzymując me wątłe,schorowane ciało i duszę.Dziękuję Ci za wstawiennictwo i możliwość bycia przy dziecku aż dotąd.Dla mnie ,tak jak dla Jezusa -nie ma rozwodów ,zatem dalsze życie nie jest fizycznie możliwe,o psychice dzieci nie wspomnę.

Odpowiedz

Reklama

Reklama

wiara
Powrót na górę strony