Jezus kilka dni przed swoją męką udaje się do Betanii, do swych przyjaciół. Bliska jest bowiem chwila gdy boleśnie doświadczy najstraszniejszej rany – samotności i opuszczenia.
Na widok Jezusa mieszkańcy zrywali gałązki drzew (palmy) i rzucali Mu pod nogi, wznosząc entuzjastyczne okrzyki uwielbienia. Jednak ci sami ludzie kilka dni później krzyczeli: „Ukrzyżuj go!”.
Dziś też droga wiary chrześcijanina – jeżeli jest autentyczną, osobistą więzią z Bogiem – nie jest tym, czego się spodziewamy od Boga. Wymaga od nas zaufania i gotowości na ryzyko nowych wyzwań.
Kiedy poznasz Prawdę – Jezusa Chrystusa, zobaczysz też prawdę o sobie. Kiedy wyznajesz prawdę o sobie i wyznajesz Prawdę – Jezusa Chrystusa, wtedy kończy się lęk a zaczyna wolność.
Dziś często słyszymy wokół nas słowa, w których brak jest mocy radykalizmu. A nieraz nawet gdy ktoś mówi radykalnie, to jest to radykalność bez miłości, radykalność która zabija.
Kobieta po raz kolejny stała się środkiem do celu. Jej krzywdą uczeni chcieli usprawiedliwić swoją zatwardziałość, fałsz i poczucie wyższości nad innymi. Mieli nadzieję, że wykażą błąd Jezusowi...