Misjonarz miłosierdzia

Krzysztof Tomasik / mz, Warszawa, 2016-02-22

Misjonarz miłosierdzia

W ramach swej misji budowania Kościoła „ubogiego i dla ubogich” papież po raz kolejny przebywał na „peryferiach świata”. Pielgrzymował do Meksyku, który choć jest jednym z najbardziej katolickich krajów, to w sposób szczególny potrzebuje miłosierdzia i pokoju oraz opieki Matki Bożej z Guadalupe.

– W swoich oczach – podkreślił Franciszek – ma ona wypisane spojrzenia wszystkich swoich dzieci i zawiera w sobie cierpienia z powodu przemocy, uprowadzeń, zabójstw, nadużyć wyrządzających szkodę wielu biednym ludziom, wielu kobietom.

Jej sanktuarium było „duchowym środkiem ciężkości” jego pielgrzymki.

Pielgrzymował, aby umocnić wiarę narodu meksykańskiego, ale jednocześnie aby samemu poprzez nią się umocnić.

W Roku Świętym Miłosierdzia analizował wielkie problemy społeczne, nie tylko Meksyku, ale i niemal całego współczesnego świata: ubóstwa rodzącego przemoc, handlu narkotykami, korupcji, tortur, przestępczości zorganizowanej, handlu ludźmi i migracji.

Wzywał do odnowy Kościoła. Spotykając się z biskupami i duchowieństwem, zaznaczył, że nie są „książętami” czy „urzędnikami Boga”, i apelował, by nie ulegali pokusie rezygnacji, ale odważnie dotykali i leczyli wszelkie rany.

Mocno zabrzmiał jego apel, aby dzisiejszy świat ograbiony przez kulturę odrzucenia chronił Indian Meksyku, którzy przez wieki byli systematycznie wykluczani. Wezwał do rachunku sumienia oraz do przeproszenia ich za ograbianie z ziemi i wyniszczanie.

Słowami i wzruszającymi gestami, jak choćby podanie lekarstwa małemu dziecku w szpitalu pediatrycznym, pokazał, czym jest Boże miłosierdzie, oraz dał przede wszystkim młodym Meksykanom nadzieję, której na imię: Jezus Chrystus.

 


Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook