Któż jak Bóg na Litwie

Alina Petrowa-Wasilewicz / mz, Warszawa, 2016-03-07

Któż jak Bóg na Litwie

Historia pierwszego na Litwie hospicjum, o którym w wywiadzie opowiada s. Michaela Rak, odzwierciedla też sytuację Kościoła w kraju, który przez dziesięciolecia był poddany brutalnej sowieckiej dyktaturze.

Świadczy o niej także rozmowa z metropolitą wileńskim abp. Gintarasem Grušasem, który mówi o współczesnych problemach, ale też dokonaniach i normalizacji, odbudowie struktur kościelnych, dziełach edukacyjnych i charytatywnych – ćwierćwiecze niepodległości jego kraju było dobrze wykorzystanym czasem.

Litewskie świadectwa i opowieści są potwierdzeniem intuicji, że najbardziej szalone plany totalitarne kiedyś się rozsypują i spod gruzów zacznie kiełkować normalny świat. Oznaką tej normalności jest obecne Hospicjum im. bł. ks. Michała Sopoćki w Wilnie. Powstało w posowieckich ruinach, trzeba było zacząć od remontu budynku, w którym obecnie mieści się placówka. Udało się po kilku latach prac i dziś jest mocnym argumentem za obroną życia. Jest też sumą dobrych uczynków tysięcy ludzi i kilku zakonnic ze Zgromadzenia Pana Jezusa Miłosiernego, zwłaszcza s. Michaeli. Dzięki ogromnej ufności i zawierzeniu mała wspólnota przywraca świadomość o miłosiernym obliczu Boga, skazanego na wygnanie z ludzkiej świadomości.

Odnosząc to do polskich realiów, historia s. Michaeli może być argumentem w dyskusji o losie zakonnic przedstawianych w lewicowych mediach jako ofiary kościelnego aparatu ucisku. Uciskane osoby nie potrafiłyby stworzyć takiego dzieła. Osoby nieufne, pozbawione funduszy, nie wyruszyłyby w nieznane, tak jak zrobiła to s. Michaela, której imię oznacza „Któż jak Bóg”.

Wywiad z s. Michaelą Rak

Rozmowa z metropolitą wileńskim abp. Gintarasem Grušasem


Komentarze (0)

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook