Św. Brygida Szwedzka (ok. 1302 - 1373)

Alina Petrowa-Wasilewicz // maz, 2007-12-18

strona 1 z 3

Św. Brygida Szwedzka (ok. 1302 - 1373) Św. Brygida Szwedzka (fot. archiwum)

Pochodziła ze znakomitej rodziny, skoligaconej z dynastią królewską panującą w Szwecji. Jej ród słynął nie tylko z bogactwa i wpływów, ale także świętości i pobożności – przodek jej ojca był skoligacony ze św. Erykiem, patronem Szwecji, zaś ciotka Brygidy, bł. Ingrid ze Skennige założyła pierwszy klasztor dominikanek w swojej ojczyźnie

Dziewczynka wzrastała w głęboko pobożnej atmosferze. Jej ojciec Birgher co tydzień przystępował do Komunii świętej, co w owych czasach było rzadkością, i udał się z pielgrzymką na grób św. Jakuba do hiszpańskiej Composteli. Żywoty i kroniki podają, że już w dzieciństwie mała szlachcianka chciała poświęcić się Bogu, że miała wizję ukrzyżowanego Chrystusa i że zapewniła Go, że chce miłować tylko Jego.

Jej ojciec podjął jednak inną decyzję – gdy Brygida miała 14 lat, wydał ją za syna gubernatora Wastergotlandu, 19-letniego wówczas Ulfa Gotmarssona. Nie była to upragniona droga życia, ale Brygida podjęła ją z niezwykła sumiennością. Pełniła liczne obowiązki, związane z jej pozycją społeczną: troszczyła się o codzienne funkcjonowanie dworu, o najbliższych, domowników i służbę. Jej dom był otwarty i gościnny, zaś jego pani szczególnie troszczyła się o biedaków. Urodziła czterech synów i cztery córki, jedna z nich Katarzyna stała się jej najbliższą współpracownicą i powiernicą, którą Kościół także wyniósł na ołtarze.

Z Ulfem przeżyła 28 szczęśliwych lat. Niedługo przed jego śmiercią udała się z nim w 1342 roku, wierna rodzinnej tradycji, na grób św. Jakuba do Composteli. Po powrocie do Szwecji po rocznej podróży, Ulf wstąpił do klasztoru cystersów, gdzie zmarł w 1344 roku.

Po śmierci męża i usamodzielnieniu się dzieci, Brygida całkowicie oddała się życiu pokutnemu i dobroczynności. Modliła się, ale też czytała, gdyż jeszcze przed laty na jej prośbę na język szwedzki zostało przetłumaczone Pismo Święte. Miała też stale przy sobie „Naukę św. Bernarda do siostry”.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony