Katolickie biuro matrymonialne dla zmuszonych do rozwodu - czyli teraz tylko BIAŁY ZWIĄZEK?

Komentarze (29)

Róża

1 rok, 9 miesięcy temu

Szczęść Boże!
Dla katolików, którzy zostali zmuszeni do rozwodu, nie ma miejsca w necie, w katolickim świecie! Muszą pozostać sami według nauki Kościoła Katolickiego. Taka jest nauka Pana Jezusa.

Jeśli jesteś samotny/samotna po rozwodzie tak zwanym "wymuszonym" - napisz tutaj proszę!
Poznajmy się, stwórzmy grupę wsparcia dla siebie. Przyjaźń jest formą miłości bliźniego. Może zastąpi nam miłość małżeńską? Wierzysz w to?

Pozdrawiam gorąco samotnych i porzuconych. Róża

Odpowiedz

Mariusz

6 miesięcy, 4 tygodnie temu

Cześć Różo , dowiedziłem się, że moja żona miała obawy i czuła niepokój przed zawarciem małżeństwa ,wydaje sie ,że to nie był dobrowolny wybór , bo wyszła za mąż czesciowo po namową mamy , do tego dochodzi jej sytucja prawna , miałem byc jej, w pewnym sensie gwarantem stabilnosci materialnej , bo moze wszystko stracic ze względu na prawomocny wyrok sądowy ...

Odpowiedz

Teresa :)

1 rok, 8 miesięcy temu

Witam. Niektórzy rozwiedzeni nie mają zamiaru rezygnowac z życia sakramentalnego, ale też nie bardzo chcą życ w samotności. Czy wierzę, że są takie osoby, które chciałyby życ w białym związku? Tak. Kocham Kościół, ufam Bogu i nie mam zamiaru z tego rezygnować. Nie byłabym szczęśliwa, gdybym miała poswięcić życie sakramentalne i mój wewnętrzny pokój z Bogiem, dla kogokolwiek. I za to dziekuję Jezusowi, bo to On mnie trzyma przy sobie. Aby żyć w zgodzie z własnym sumieniem jasno i wyraźnie piszę, że szukam tylko "białego" związku. Myslę, że może być to trudne, ale nie niemożliwe. Wierzę, że tak może być, gdy dwoje osób zgadza się na taki warunek od początku. Myślę, że to coś więcej niż przyjaźń. Biały związek, to związek osób których łączy miłość, w którym osoby składają jedną ze sfer życia (tę cielesną) wyłącznie u stóp Boga, z pełną ufnością. Pozdrawiam:) Mam 46 lat i jestem z pomorskiego. magda_e@op.pl

Odpowiedz

Teresa

1 rok, 8 miesięcy temu

Okazuje się, że nie wolno rozwiedzionym nawet mysleć o nastepnym związku, w tym o "białym" związku. Musza być sami, do końca życia sami nieść ciężar otrzymanego sakramentu. Za dwoje. Zwłaszcza za tego, który sobie odszedł. To baardzo baardzo trudne. I ogromnie smutne i niesprawiedliwe. Ślubuję Ci "miłość" (będe dla Ciebie dobra), wierność (będziesz tym jedynym), i uczciwośc małżeńską (zawsze możesz na mnie liczyć). A ja? na kogo tutaj na ziemi mogę liczyć, skoro mnie pozostawiono a nie ja odeszłam? Pozostawiam to Bogu. Do rozpatrzenia. Z ufnością i nadzieją. Na ten moment mogę jedynie przyjaźni poszukiwać, żadnego związku niestety nie.

Odpowiedz

Róża

1 rok, 8 miesięcy temu

To powiedz Teresko jak to jest? Porzuceni mają być sami, tak? Tak. OK.
---
A dlaczego ci porzucający związani sakramentem z inną (z nami)
moga sobie chodzić do swojego duszpasterstwa przy KK? Bo dla nich jest takie w każdym wiekszym mieście! Mało tego jednak. Chodzi o coś innego, bo oni tam pójdą, to czemu mu nie możemy się z kimś związać, nawet nie w "białym związku", ale w takim związku ze współżyciem intymnym... bo co? Co nas powstrzymuje, skoro ich nic nie powstrzymało? Rozumiesz coś z tego?
My jesteśmy święte ;( ? To mnie nie pociesza...

Co Ciebie powstrzymuje przed NORMALNYM związkiem niesakramentalnym?

Odpowiedz

Teresa

1 rok, 8 miesięcy temu

Co mnie powstrzymuje? wiem, że zabrzmi to banalnie i może dla niektórych śmiesznie: to miłość Boga do mnie:) Nieustannie w całym życiu doświadczam Jego działania, Jego opieki. Jego Miłości. Mogę najwyżej zostac sama, wyrzec się mężczyzny w moim życiu, ale nikt nigdy nie zastąpi mi Boga. Nie mam zamiaru budować swojego "domu" bez Niego.
Tak naprawdę Różyczko rozwodnicy tez mają swoje duszpasterstwo, są w nim grupy wsparcia dla osób rozwiedzionych, którzy pozostają sami. Pozdrawiam:)

Odpowiedz

Róża

1 rok, 8 miesięcy temu

"rozwodnicy tez mają swoje duszpasterstwo, są w nim grupy wsparcia dla osób rozwiedzionych, którzy pozostają sami"

Wiem tylko o szerokiej pomocy dla niesakramentalnych i tu masz rację, że warto poznać nowego męża, by tam chodzić..
A że szkoda grzeszyć na koniec zycia, to warto poznać męża "białego"?
To, że Pan Jezus powiedzial słowa o cudzolóstwie, to jest jedno, to że można iść do sądu duchownego (by nie było cudzolóstwa), to jest drugie,
ale doprawdy,
jeśli sąd duchowny uzna, że ważnie zawarte jest małżeństwo 30-latków bezdietnych, to naprawdę, ta "kara" jest straszna! Bez szans na życie sakramentalne! Kościół "każe" młodych: porzucona 30-latka musi żyć w czystości z drugim mężem, czyli BEZ SZANS NA URODZENIE DZIECI!
Nie... nie wierzę, że to jest nauka Boża :((
mam coraz wieksze wrażenie, że ktoś naklada ciężary nie do udźwignięcia drugiemu człowiekowi.

Dla młodych, nie dla nas - po 40-tce, gdzie domyślam się, Ty dzieci masz, więc masz dla kogo żyć!

A młodzi bezdzietni?

Odpowiedz

ks. Krzysztof

10 miesięcy, 2 tygodnie temu

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,340/q,Chrzescijanstwo.i.rozwod

Kościół Katolicki będąc nieprzejednanym wrogiem rozwodów, sam ich jednak udziela, jednakże pod zmienioną nazwą — unieważnienia małżeństwa. Jakkolwiek formalnie jest to zupełnie coś innego, tak jednak materialnie — częstokroć zupełnie to samo. W ten to sposób, za pomocą "pokrętnej moralności", dał Kościół Bogu świeczkę, a Diabłu ogarek. Udziela rozwodów, a owszem, ale pod innym płaszczykiem — "nie kijem, to pałką, dla pacjenta wszystko jedno jak się nazywa", jak pisał Boy.

Odpowiedz

Róża

1 rok, 8 miesięcy temu

dziękuję Teresko za odpowiedź

Jeśli są osoby - mężczyźni, katolicy - tacy o jakich piszemy, niech się wpiszą. Jeśli nie ma, to szkoda.
Pozostaje samotność.

Odpowiedz

Róża

1 rok, 8 miesięcy temu

Cisza tu ...

Odpowiedz

Mariusz

1 rok, 2 miesiące temu

Jest jeden , nie wiem nawet co mam napisać , nie mam pewnie szans na to żeby moje małżeństwo zostało uznane za nieważne , chce żyć w czystości , ale czy są takie kobiety które tak samo myślą jak ja ? i czy w ogóle mogę mysleć o takim związku ?pozdrawiam

Odpowiedz

Teresa

1 rok, 2 miesiące temu

może porozmawiamy? jeżeli tak, to podaj namiary:) Pozdrawiam

Odpowiedz

Mariusz

1 rok, 1 miesiąc temu

Bardzo chętnie Tereso , cynamon1@op.pl

Odpowiedz

Róża

10 miesięcy, 1 tydzień temu

Mariusz, jak żyjesz? :-)
Trzymasz się ?

Odpowiedz

Mariusz

6 miesięcy, 4 tygodnie temu

Hej ,daję jakoś radę :), co u Ciebie Różo?

Odpowiedz

sarna 62

1 rok, 1 miesiąc temu

Są takie kobiety. Myślę, że jest ich dużo.
Po 25 latach małżeństwa, podobno szczęśliwego, oddanego zostałam sama ze swoim bólem i myślami. On? Ma partnerkę, podobno dziecko. Przez kilka miesięcy czułam się brudna, odrzucona. Nie umiałam i nie chciałam rozmawiać z Bogiem. Krzyczałam: "Za co! Dlaczego ja!"
Dzisiaj jest już inaczej, choć jeszcze wszystko boli. Powoli wychodzę z piekła, który mi zgotował, ale wiem, że to jeszcze nie koniec (został majątek do podziału). Dzieci dorosłe powoli układają swoje życie a ja siedzę sama w wielkim domu, który miał być naszym nowym, pięknym życiem.
Szukam nowych zajęć, pomysłów na zabicie czasu, żeby wypełnić pustkę i ciszę krzyczącą wokół mnie. Przyjaciele, znajomi odsunęli się, bo za daleko do mnie (2 km od miasta).
A ja? Ja po prostu chciałabym z kimś porozmawiać, pomilczeć, pospacerować a gdy mi źle po prostu przytulić się i poczuć, że nie jestem w tym wszystkim sama.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Róża

10 miesięcy, 1 tydzień temu

Sarno62,
jak Ci pomóc?
Zobacz tutaj: http://www.milujciesie.org.pl/nr/ruch_wiernych_serc/przebaczenie_jedyna_droga.html
taka modlitwa za te kobiety, co zabierają cudzych mężów. Niech im Bóg wybaczy.

Odpowiedz

noni

8 miesięcy, 3 tygodnie temu

-to mamy podobnie,mnie zostawił po 26 latach małżeństwa,zaraz minie rok ,a ja nadal nie mogę się pozbierać

Odpowiedz

Róża

1 rok temu

Witaj Mariuszu!

"nie mam pewnie szans na to żeby moje małżeństwo zostało uznane za nieważne"


Możesz się dowiedzieć w sądzie duchownym o tym, czy są przesłanki do stwierdzenia nieważności.

Związki białe są nierealne, raczej. Takie wnioski wysnuwam po modlitwie o drugiego męża cywilnego żyjącego ze mną w czystości, bo...
po co wówczas Pan Jezus dawałby złowa "każdy kto pożadliwie patrzy...itd."

Przecież gdy będzie się planować biały związak cywilny, to chyba planuje się go po uprzednim spodobaniu się sobie? Tak czy nie?
A mały krok dzieli od spojrzeń pożadliwych LUDZI, KTÓRZY CHCĄ ZAŁOŻYĆ BIAŁY ZWIĄZEK CYWILNY.

TO JAK SZTUCZNA NOGA, SZTUCZNA RĘKA.
I ŻEBY SIĘ NIE PRZYTULIĆ NA CO DZIEŃ? NIEREALNE.
Lepiej nie zaprzątać sobie głowy już takimi związkami... lepiej modlić się za swoje ślubne zony, mężów, oczywiście można też podejść do sądu, jeśli ma się watpliwości inne...

pozdrawiam!!

Odpowiedz

t

1 rok temu

ze sztuczną nogą czy ręką ludzie też żyją:) a czasem nie mają kończyny... by sie przytulić... czy to nierealne życie?
są jeszcze inne wartości:)

Odpowiedz

ja jestem chetna sie

6 miesięcy temu

Ja jestem chętna się zapoznać,mam duże predyspozycje psychiczne,by być bez fizyczności;)pslipk@interia.pl

Odpowiedz

Ewelina

1 rok, 8 miesięcy temu

Witajcie!
Jestem z Wami duchem! :-)
Panowie porzuceni rozwodnicy jak sobie radzicie?
Znalazłam takie strony: sychar.org i kryzys.org
to nie zastąpi małżeństwa po porzuceniu, ale może ukoi ból spowodowany odrzuceniem?
Jestem ciekawa, czy jakiś samotny Pan czujący potrzebę kroczenia drogą czystości się tu odezwie, bo rzeczywiście tu cisza!
Myślę jednak, że skoro Kościół Katolicki wspiera związki niesakramentalne nazywając je również MAŁŻEŃSTWAMI, to czy te strony powyżej, które podałam, czy mają w ogóle sens? Jak sądzicie?

Odpowiedz

do ewela

1 rok, 7 miesięcy temu

jaki kosciol katolicki wspiera czy popiera rozwiedzionych,takiego katolickiego nie ma,nikt nikom nie gardzi ale nie popiera sie zwiazkow rozwiedzonych,,ktos mylnie chce pokazac wiedze;;;

Odpowiedz

odp.

1 rok, 5 miesięcy temu

Jak to nie popiera?? To po co są duszpasterstwa dla rozwiedzionych żyjących w drugim związku CYWILNYM?!


Przecież nie po to, żeby się rozstali, tylko żeby sie kochali mocniej!

Odpowiedz

Maria Ewa

10 miesięcy, 2 tygodnie temu

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,340/q,Chrzescijanstwo.i.rozwod

Kościół Katolicki będąc nieprzejednanym wrogiem rozwodów, sam ich jednak udziela, jednakże pod zmienioną nazwą — unieważnienia małżeństwa. Jakkolwiek formalnie jest to zupełnie coś innego, tak jednak materialnie — częstokroć zupełnie to samo. W ten to sposób, za pomocą "pokrętnej moralności", dał Kościół Bogu świeczkę, a Diabłu ogarek. Udziela rozwodów, a owszem, ale pod innym płaszczykiem — "nie kijem, to pałką, dla pacjenta wszystko jedno jak się nazywa", jak pisał Boy.

Odpowiedz

adam5

1 rok, 8 miesięcy temu

Mam na imie Adam. Jestem porzucony młody... nie dojrzałem do białego związku, bo kocham żonę sakramentalną. Pozdrawiam i zyczę wytrwałości w postanowieniach.

Odpowiedz

krystyna

5 miesięcy temu

Che poznac wdowca po 70tce ja tez jestem po 70tce jestem wdowa

Odpowiedz

Nnn

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Bardzo interesujący wątek. Szkoda, że umarł śmiercią naturalną ;) Może da się wskrzesić? :))) Chętnie poznam samotne osoby po rozwodzie, aby osłodzić samotność chociażby rozmową. GG 9906451

Odpowiedz

Mężczyzna-Trójmiasto

4 tygodnie temu

Witam!
Nie rozumiem do końca o co chodzi z tym "Białym związkiem"(żyć z kobietą bez seksu, tak?)
Mi się żona odkochała i cóż mam począć?
Nie udaję,że też nie dołożyłem swojego "ciężaru" w Naszym związku a teraz Ona go już nie może unieść i...Jest jak jest, będzie jak będzie hmm na razie czekam na rozprawę rozwodową w sądzie
Przeszedłem już "czarną otchłań" i "znienawidzenie Boga"-teraz powoli do Niego-Najwyższego wracam :-)
Sam nie wiem jeszcze czy będę do końca życia sam (chcąc dbać o Nasze dzieci jak tylko będę mógł) czy znajdę kogoś do wspólnego życia po rozwodzie-NIE WIEM!
Żyję na parę dni do przodu nic nie przewidując, patrząc co mi Bóg, los przyniesie i...nie mam już przyszłości!
Jeśli ktoś chciałby "popisać" ze mną to z miłą chęcią zapraszam (lubię ludzi i jak to mój syn mówi: "Ty Tata to z każdym możesz pogadać" ;-)
Mój mail polo1000@poczta.fm
Pozdrawiam wszystkie kobiety porzucone przez mężczyzn i wszystkich facetów którzy są w "otchłani" a spróbuję Im pomóc z niej wyjść

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook