Księga radości: komentarze decyzji o beatyfikacji Jana Pawła II

mp, led, rl, ms, aw, rl, tk, bgk, pb (KAI/AFP), rl, st, rm, led, łg, it, RV, pb (KAI/AFP), rk, ks.mf, łw, dziar, pab, (KAI) / ms, 2011-01-14

Księga radości: komentarze decyzji o beatyfikacji Jana Pawła II

Publikujemy komentarze – ludzi Kościoła, ważnych osób z Polski i ze świata, przedstawicieli środowisk katolickich – dotyczące ogłoszenia przez Benedykta XVI daty beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II, która odbędzie się 1 maja. Na bieżąco dodajemy nowe komentarze, także dotyczące przebiegu procesu beatyfikacyjnego oraz wypowiedź uzdrowionej zakonnicy za wstawiennictwem Papieża-Polaka.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski:

Decyzję o beatyfikacji Jana Pawła II z ogromną radością przyjmuje Kościół w Polsce i cały naród – napisali w specjalnym liście do Benedykta XVI członkowie prezydium Konferencji Episkopatu Polski.

Oto pełna treść dokumentu:

Ojcze Święty!

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski przekazujemy Jego Świątobliwości słowa serdecznego podziękowania za podjęcie w dniu dzisiejszym decyzji o beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II. Decyzję tę z ogromną radością przyjmuje Kościół w Polsce i cały naród.

Wyniesienie na ołtarze Sługi Bożego Jana Pawła II daje Kościołowi powszechnemu nowego i ważnego orędownika przed Bogiem. Jako pasterze Kościoła, który jest w Polsce, wyrażamy głębokie przekonanie, że beatyfikacja Jana Pawła II jeszcze bardziej zjednoczy nas z Następcą św. Piotra i Jego misją niesienia światła wiary i miłości współczesnemu światu.

Z wyrazami synowskiego szacunku pozostajemy w modlitewnej jedności


† Józef Michalik
Metropolita Przemyski
Przewodniczący KEP


† Stanisław Budzik

Sekretarz Generalny KEP

† Stanisław Gądecki

Zastępca Przewodniczącego KEP


Warszawa, 14 stycznia 2011 r.

Kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski:

„Jestem szczęśliwy, że Santo Subito, o które prosili ludzie właśnie się spełnia” – powiedział kard. Stanisław Dziwisz po podpisaniu przez papieża Benedykta XVI dekretu o uznaniu cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II i ogłoszeniu daty beatyfikacji. „Wielkie „dziękuję” Ojcu Świętemu za dzisiejszy dekret, potwierdzający cud, który był potrzebny do beatyfikacji" – mówił metropolita krakowski, który u boku Karola Wojtyły spędził blisko 40 lat, a w czasie pontyfikatu był osobistym sekretarzem Jana Pawła II.

Kard. Stanisław Dziwisz wyraził ogromną radość, że papież Benedykt XVI podpisał dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II i ogłosił datę beatyfikacji 1 maja.

"Wyrażam ogromną radość w imieniu całej diecezji, Krakowa, i myślę, że jestem upoważniony, by powiedzieć, że w imieniu całej Polski. Wielkie „dziękuję” Ojcu Świętemu za dzisiejszy dekret. Dekret potwierdzający cud, który był potrzebny do beatyfikacji" – mówił.

„Wydarzenie to zamyka proces, który wymagał pogłębienia dziedzictwa Jana Pawła II oraz przestudiowania jego osoby” – powiedział metropolita krakowski. Kard. Dziwisz wyznał, że jest szczęśliwy, że to, o co prosili ludzie czyli „Santo Subito”, spełnia się” – zaznaczył. Hierarcha podkreślił, że teraz trzeba przygotować się do liturgii ceremonii beatyfikacji. Kard. Dziwisz powiedział także, że data wyznaczona na 1 maja przypada w tym roku w niedzielę Miłosierdzia Bożego i przypomniał, że Jan Paweł II zmarł w przeddzień tego święta. „Ta tajemnica o Bożym miłosierdziu jest związana z całym życiem Ojca Świętego i tu w Polsce i w czasie jego całego pontyfikatu” – podkreślił.

Kard. Dziwisz pytany przez dziennikarzy o to, że przebywał z człowiekiem, który zostanie błogosławionym powiedział: „jestem onieśmielony, teraz w chwilach trudnych jeszcze głośniej będę mógł wołać – pomóż – powiedział kard. Dziwisz. Według niego obcował nie tylko z człowiekiem błogosławionym, ale ze świętym, co zostało potwierdzone przez heroiczność cnót dzisiejszym dekretem. „Dla nas Jan Paweł II jest patronem i opiekunem, za życia Ojciec Święty był naszym przewodnikiem w stronę suwerenności i niepodległości naszego kraju” – mówił kard. Dziwisz. „Dzisiaj potrzeba nam takiego przewodnika, ponieważ w dzisiejszym świecie także nie jest łatwo” – mówił. Zdaniem metropolity krakowskiego Jan Paweł II będzie po beatyfikacji przewodnikiem, takim samym jak za życia, który głosił „nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”.

Kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski:

Mam nadzieję, że po beatyfikacji Jan Paweł II będzie nas jeszcze bardziej jednoczyć – powiedział KAI kard. Kazimierz Nycz po ogłoszeniu dekretu o uznaniu cudu za pośrednictwem polskiego papieża oraz daty jego beatyfikacji. „Trzeba głęboko przygotować się aby w pełni przyjąć Jana Pawła II, jako nowego błogosławionego” – zaapelował.

„Jeśli chodzi o wybór daty beatyfikacji na 1 maja, to jestem przekonany, że jest to data najlepsza spośród wszystkich dat, na które by wskazywał ziemski życiorys Jana Pawła II” – mówi kardynał. Wyjaśnia, że mógł być brany pod uwagę dzień urodzin – 18 maja, dzień śmierci – 2 kwietnia czy wybór na papieża – 16 października oraz Niedziela Miłosierdzia, która w tym roku wypada właśnie 1 maja. „Ze wszystkich tych dat jest to data najlepsza. Bo przecież Jan Paweł II umarł w przededniu Święta Miłosierdzia, które sam ustanowił” – dodaje.

„Mam teraz nadzieję, że Jan Paweł II, tak jak nas potrafił jednoczyć w podczas swych pielgrzymek, tak jak jednoczył Polaków przez swoje słowo z Rzymu oraz podczas swojego umierania - tak teraz będzie nas zjednoczyć poprzez swoją beatyfikację” – powiedział kard. Nycz.

„Będzie nas jednoczyć także dzięki modlitwom jakie przez niego do będziemy zanosić do Boga” - dodał. „Jakże ważne jest, żeby nas Jan Paweł II wciąż łączył, żeby nas jednoczył, żeby nas tak prowadził do Chrystusa jako wspólnotę Kościoła, tak jak to czynił ongiś, gdy był na ziemi” – dodał.

Metropolita warszawski zaapelował o rzetelne przygotowanie do beatyfikacji, które „musi być związane z powrotem do jego nauczania”. „Mamy na szczęście wiele wydań jego przemówień i dokumentów i mamy także dzieła zebrane w dwóch wydawnictwach – koniecznie trzeba wrócić do tego i uczynić z jego spuścizny systematyczną lekturę kierunkująca życie każdego z nas, życie Kościoła w Polsce” – wyjaśnił.

„Potrzeba Kościołowi, potrzeba światu, ale także Polsce tego Papieża który nas uczył chodzić po drogach świętości. Papieża, który nas jednoczył wtedy gdy byliśmy podzieleni, który nas uczył odwagi i tego, że człowiek jest zawsze najważniejszy, że rodzina jest najważniejsza. Do tych prawd trzeba będzie wracać” – dodał.

„Encykliki Jana Pawła II są wciąż aktualne. Chodzi o to, by wracać do przemówień papieskich nie tylko by znaleźć cytat do artykułu czy kazania, lecz by znaleźć głębszą treść, którą on dał nam jako naukę Kościoła. To jest najważniejsze wyzwanie” – powiedział.

„Przygotowanie do beatyfikacji winno objąć każdą wspólnotę parafialną, nas wszystkich. Winno to być systematyczną pracą na całe lata, a nie tylko fajerwerkiem na czas beatyfikacji” – apeluje kard. Nycz.

Kard. Nycz ujawnia, że świętość Jana Pawła II była dlań czymś oczywistym. „Ta pewność świętości, kazała nam cierpliwie czekać aż Kościół potwierdzi to poprzez proces beatyfikacyjny. Potwierdzone to zostało najpierw poprzez dekret o heroiczności cnót w grudniu 2009 r. i teraz poprzez kolejny dekret o uznaniu cudu” – dodaje.

Kard. Nycz pytany, czy modlił się już pośrednictwem Jana Pawła II wyjaśnia: „Modliłem się cały czas, od momentu jego pogrzebu, pamiętam, że robiłem to, gdy klęczałem przy otwartej trumnie w Bazylice św. Piotra. Nawet przez myśl mi nie przyszło żeby się modlić za niego, modliłem się wprost do niego. Byłem zawsze przekonany o jego świętości. W wielu różnych sprawach do Pana Boga za jego pośrednictwem. Teraz będziemy mogli to czynić w sposób oficjalny”.

Dodaje, że sprawą Kościoła będzie teraz decyzja, na kiedy zostanie wybrane wspomnienie papieża Jana Pawła II. „Myślę, że 1 maja będzie mógł pozostać na zawsze jako dzień jego wspomnienia” – wyjaśnił.

Abp Józef Michalik, przewodniczący Episkopatu Polski:

Beatyfikacja Jana Pawła II jest pokazaniem całemu światu czegoś, co w polskiej duszy jest najpiękniejsze – tak dzisiejszą decyzję Benedykta XVI skomentował abp Józef Michalik. „Ten papież wyszedł z Kościoła polskiego, oskarżanego niekiedy o siedem grzechów głównych i jeszcze kilka pobocznych” – podkreślił w rozmowie z KAI przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita przemyski zwrócił uwagę, że Jan Paweł II był papieżem wielkich programów duszpasterskich, takich jak dowartościowanie świeckich w Kościele, obrona życia, praca nad młodzieżą, rodziną, chorymi. „Jest to wielki wzorzec pozostawiony światu i Kościołowi. Błogosławiony to człowiek, który rozwinął swoją osobowość w najdoskonalszy sposób, otwarł ją na działanie nadprzyrodzone” – zaznaczył rozmówca KAI.

„Wielkim wkładem tego papieża jest też to, że Pan Bóg pozwolił mu cierpieć dla Kościoła, to był przecież męczennik, który dał świadectwo przelaną krwią” – podkreślił hierarcha. Dodał, że papież Wojtyła wniósł także swój oryginalny wkład w teologię i filozofię. „Ale to, co było w nim najpiękniejsze, to jego miłość do ludzi i Pana Boga” – ocenił przewodniczący Episkopatu.

Jego zdaniem decyzja o beatyfikacji Jana Pawła II stanowi bardzo ważny moment dla Kościoła w Polsce. „Oznacza bowiem akceptację nadprzyrodzonego autorytetu Kościoła powszechnego dla linii duszpasterskiej i teologicznej papieża naszego życia, co stanowi także nobilitację dla Kościoła w naszym kraju" - stwierdził abp Michalik.

„Papież ten wyszedł z Kościoła polskiego, oskarżanego o siedem grzechów głównych i jeszcze kilka pobocznych. A jednak wyniósł metody, których się uczył w Polsce, w trudnych warunkach obok Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego” – zaznaczył hierarcha. Jego zdaniem, jest to jakiś przykład dla nas wszystkich: „nie lekceważmy tych sytuacji i trudności, w których jesteśmy, bo i w nich można ujawnić wielki zasób wartości”.

Pytany, jakie myśli powinny towarzyszyć Kościołowi w Polsce w związku z beatyfikacją Jana Pawła II, arcybiskup przemyski odparł: „Nie bać się trudności i czasów, które idą. Ten papież nie bał się trudności, które postawił przed nim Pan Bóg. Nie bać się ludzi – on do nich szedł – wyzwalać z nich dobro, jak on to czynił, ale i czuwać. Zaufać człowiekowi, bo człowiek jest lepszy niż myślimy i zaufać Panu Bogu, bo jest On mocniejszy niż wiemy”.

Zdaniem przewodniczącego Episkopatu Polacy powinni „zintensyfikować wiedzę” o papieżu Wojtyle a następnie przejść do kultywowania kontaktu z Nim. „Niejednokrotnie, m.in. podczas zebrania episkopatu, zastanawiam się, jak w jakiejś konkretnej sytuacji zachowałby się Jan Paweł II, co zrobiłby prymas Wyszyński. Kiedyś nawet powiedziałem to papieżowi, który roześmiał się i powiedział: «Słuchaj, czasami trzeba przeczekać»”.

Według abp. Michalika, w związku z nadchodzącą beatyfikacją polscy katolicy nie powinni lękać się życia ani bać się przegrywać. „W chrześcijaństwie przegrywanie na wzór Chrystusa – włącznie z ukrzyżowaniem i śmiercią – to jest gwarancja późniejszego zwycięstwa” – przypomniał metropolita przemyski, który sam został mianowany i osobiście konsekrowany w 1986 przez Jana Pawła II.

Nuncjusz apostolski w Polsce, abp Celestino Migliore:

Przed uroczystością w Rzymie powinniśmy odnowić nasze serca, nasze rodziny i serce społeczeństwa polskiego – powiedział 14 stycznia KAI abp Celestino Migliore. Komentując decyzję papieża o beatyfikacji Jana Pawła II zaznaczył, że „fakt ten jest ukoronowaniem wielkiego wkładu, jaki Polska wniosła w życie świata i Kościoła przez pontyfikat jednego ze swych synów”.

Dyplomata papieski ocenił, że wyniesienie na ołtarze papieża Wojtyły stanowi nowe wyzwanie dla wszystkich chrześcijan, szczególnie dla Polaków. „Przykład świętości, jaki ukazał nam Jan Paweł II, pobudza nas do odnawiania naszej drogi do świętości, zarówno osobistej jak i wspólnotowej” – stwierdził.

„Świętość oznacza codzienną odnowę. Myślę, że przez trzy miesiące, które dzielą nas od uroczystości w Rzymie, powinniśmy wszyscy odnowić nasze serca, nasze rodziny i serce społeczeństwa polskiego” – podkreślił nuncjusz apostolski w Polsce.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ksiądz Józef Kloch:

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że radość i nadzieja, to dwie reakcje Konferencji Episkopatu Polski na „bardzo dobre wieści z Watykanu”. Jak wyjaśnił radość, bo Jan Paweł II zostanie ogłoszony błogosławionym, a tym samym „oficjalnie” będzie wzorem dla nas wszystkich, w tym jakim był człowiekiem i chrześcijaninem.

Nadzieja ks. Klocha wiąże się z tym, że w związku z beatyfikacją Jana Pawła II przypomni się nam to, co mówił papież-Polak, jego słowa znów nas zjednoczą, przypomną się nam dni, gdy Jan Paweł II żył, gdy byliśmy z nim, kiedy my byliśmy razem.

Arcybiskup Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący Episkopatu Polski:

– Beatyfikacja Jana Pawła II będzie miała sens, jeśli zmieni coś w postawie samych Polaków – uważa wiceprzewodniczący Episkopatu Polski. „Przy całej tej sprawie musimy patrzeć nie tyle na zewnętrzne wyrazy, które oznaczają beatyfikację i kanonizację Jana Pawła II, ale raczej co my z tym faktem zrobimy. Gdyby tu chodziło tylko o fajerwerki, to nie miałoby najmniejszego sensu” – podkreślił abp Gądecki.

Abp Gądecki nie ukrywał w rozmowie z dziennikarzami, że ogłoszenie beatyfikacji Karola Wojtyły jest dla niego wielką radością. „To jest radość dla całego świata” – zauważył metropolita poznański.

„Podpisanie przez Papieża Benedykta XVI dekretu beatyfikacyjnego jest dla mnie powodem do refleksji nad wiarą ludu Bożego, która łączy się z magisterium Kościoła. Dziś doszło do pięknej konkluzji całego procesu, który rozpoczął się wołaniem „Santo subito”, a znajduje swoje dopełnienie w podpisaniu dekretu beatyfikacyjnego” – zauważył abp Gądecki.

Wiceprzewodniczący Episkopatu Polski zapowiedział, że na pewno uda się na uroczystości beatyfikacyjne. „Dziś trzeba zachęcić wszystkich Polaków do wyjazdu do Rzymu. Jeśli trzy miliony ludzi przeszło przed trumną Jana Pawła II po jego śmierci, teraz chyba znacznie więcej ludzi zgromadzi się w Rzymie, ponieważ radość bardziej pobudza niż smutek” – powiedział abp Gądecki.

Metropolita poznański przypomniał, że w archidiecezji poznańskiej dwa kościoły w budowie oczekują na nadanie wezwanie Jana Pawła II – w Poznaniu i w Kościanie. W stolicy Wielkopolski powstaje świątynia – wotum wdzięczności za pontyfikat Jana Pawła II, która będzie nosić w przyszłości imię Jana Pawła II.

Ks. prof. Andrzej Szostek MIC, były rektor KUL i przyjaciel Papieża:

– To wielka radość, że będziemy mogli wszyscy cieszyć się naszym błogosławionym Janem Pawłem II, że będzie wyniesiony na ołtarze szybko po złożeniu podpisów ze strony kardynałów. Benedykt XVI nie czekał długo z ogłoszeniem decyzji o wyniesieniu na ołtarze swojego poprzednika. Można powiedzieć, że proces beatyfikacyjny został przeprowadzony tak szybko, jak się da.

Należy życzyć nam wszystkim, całemu Kościołowi i Polakom, aby życie Jana Pawła II, jakie zostaje nam w pamięci jako świętego męża Bożego, miało wpływ na nasze dalsze losy, na spory, jakie toczymy, na sposoby rozwiązywania trudnych problemów, na respekt dla każdego człowieka, w tym także dla dzieci nienarodzonych, którym Ojciec Święty poświęcił tyle troski i uwagi, na kształt naszego życia społecznego, na codzienne wybory, na nasze dążenie do świętości.

Ojciec Jan Góra, dominikanin, przyjaciel Papieża:

Studenci z Poznania spotkają się jutro na Lednicy na studium myśli Jana Pawła II. „Będzie to dziękczynienie za dar beatyfikacji Jana Pawła II, która odbędzie się jeszcze w tym roku” – mówi KAI ojciec Jan Góra.

Zakonnik już myśli o zorganizowaniu kilku autokarów na uroczystości beatyfikacyjne. „Ruszamy w maju do Rzymu” – powiedział KAI duszpasterz młodzieży akademickiej w Poznaniu. Przypomniał, że wszyscy długo czekali na ten moment. „Czekałem na beatyfikację i dziś jestem szczęśliwy" – podkreślił ojciec Góra.

„Papież pozwalał mi zrozumieć sens mojego kapłaństwa, pięknie było być kapłanem z Janem Pawłem II” – zauważył poznański dominikanin. Podkreślił, że Ojciec Święty dawał mu wiele intuicji i sensu życia. „Jan Paweł II pozwolił mi wzrastać, a dziś jego słowa pomagają dojrzewać w wierze młodym ludziom” – zauważył zakonnik.

Młodzież z poznańskiego ośrodka akademickiego przygotowuje się już do dorocznego spotkania na Lednicy, które odbędzie się 4 czerwca. „Młodzi spotkają się w tym roku na Polach Lednickich, aby podziękować Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II za Jego dzieło świętości” – mówi o. Góra.

Prymas Polski, abp Józef Kowalczyk:

„Bardzo się cieszę z tego niezwykle szybkiego zakończenia procesu beatyfikacyjnego naszego umiłowanego papieża Jana Pawła II. Choć oficjalna beatyfikacja nastąpi 1 maja, to już dziś wiadomo, że właśnie spełnia się pragnienie milionów ludzi, wyrażane już na pogrzebie Jana Pawła II wołaniem „Santo subito” – powiedział KAI prymas Polski abp Józef Kowalczyk.

„Znałem dobrze Jana Pawła II, znał go również doskonale obecny papież Benedykt XVI. Od początku byłem przekonany, że obcuję z człowiekiem świętym. Benedykt XVI również miał zapewne takie przekonanie, mówiąc w homilii pogrzebowej o tym, że papież „spogląda na nas z Domu Ojca”. – stwierdził abp Kowalczyk.

Dodał również, że oficjalna beatyfikacja jest potwierdzeniem przekonań tych wszystkich, którzy Jana Pawła II spotkali na swojej drodze i byli świadkami jego życia.

„Świętości nie da się ukryć. Świętość promieniuje, zachwyca, pociąga ludzi. Jan Paweł II jest świętym, jest w Domu Ojca – to nasze przekonanie znajduje potwierdzenie w akcie beatyfikacji. Jego życie – nie waham się tego powiedzieć – zmieniło losy Europy i świata, zmieniło również losy Polski. To jest bardzo ważne, ale równie ważne jest to, jak dzięki niemu zmieniały się losy pojedynczych ludzi, którzy od niego uczyli się otwartości, odpowiedzialności, godnego przyjmowania cierpienia, a przede wszystkim naprawdę głębokiej modlitwy” – podkreślił Prymas.

Wspominając Jana Pawła II metropolita gnieźnieński przywołał jego ostatnią pielgrzymkę do Ojczyzny i niezwykle długą modlitwę w ciszy wawelskiej katedrze. Telewizje po raz pierwszy i jedyny transmitowały wówczas tak długą, ponad półgodzinną ciszę. „Nie mieliśmy wtedy wątpliwości, że ten człowiek rzeczywiście rozmawia z Bogiem. Takie przykłady można by mnożyć, a każdy z nas ma swoje, prywatne doświadczenie z Janem Pawłem II, choćby nigdy nie spotkał go na żywo” – powiedział abp Kowalczyk.

Dodał również, że „nie sposób wymieniać w tej chwili, na gorąco, wszystkich zasług Jana Pawła II. Przyjdzie na to czas podczas uroczystości beatyfikacji 1 maja”.

„Mam nadzieję, że dzień ten będzie dla nas prawdziwym świętem. To będzie doskonała okazja, żeby doświadczyć prawdy, że Bóg istnieje, że kocha, że czyni w życiu ludzi prawdziwe cuda. Niech zabiją mocniej nasze serca – przecież jesteśmy naocznymi świadkami jego świętości! Dziękujmy Bogu za tę wielką łaskę i prośmy Go, by przykład Jana Pawła II pozwalał i nam nawracać się i wytrwale dążyć do świętości. Sam Jan Paweł II mówił kiedyś, że święci są po to, by niepokoić – niech i on nas teraz niepokoi, niech nie pozwoli trwać w życiu byle jakim, nich prowokuje nas do zdobywania własnej świętości” – powiedział abp Kowalczyk.

Prymas-senior, abp Henryk Muszyński:

„Spełniło się powszechne oczekiwanie wiernych. W stosunkowo krótkim czasie doczekaliśmy się nowego orędownika” – powiedział prymas senior abp Henryk Muszyński komentując decyzje papieża o beatyfikacji Jana Pawła II.

Emerytowany arcybiskup gnieźnieński podkreślił, że uwzględniając praktykę watykańską, proces beatyfikacyjny Jana Pawła II trwał bardzo krótko. „Dziś spełniło się powszechne oczekiwanie w Kościele, którego wyrazem było wołanie «santo subito» podczas pogrzebu” – stwierdził abp Muszyński.

Przyznał również, że dla niego osobiście beatyfikacja Jana Pawła II jest znakiem, „że Papież Polak nie tylko głosił Ewangelię, ale urzeczywistniał ją w swoim życiu”.

„On pokazał nam, że pełne chrześcijaństwo, to chrześcijaństwo urzeczywistnione, wypełnione świętością. Dowiódł, że jest to możliwe, że to ideał, do którego mamy dążyć” – powiedział arcybiskup-senior.

Pytany o datę uroczystości stwierdził, że jest ona niezwykle symboliczna. Beatyfikacja odbędzie się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, a miłosierdzie było ostatnim i niezwykle ważnym przesłaniem Jana Pawła II.

„Jest to dla nas przepiękny znak i dowód Bożego Miłosierdzia. Znak, który nam przypomina, że pełnią chrześcijaństwa jest miłość pochylona nad potrzebującym człowiekiem. Znak nadziei dla współczesnego świata” – dodał abp Muszyński.

Przyznał również, że beatyfikacja Papieża Polaka będzie z całą pewnością wielką uroczystością dla całego Kościoła. W Polsce radość z wyniesienia Jana Pawła II na ołtarze będzie podwójna, Polacy bowiem szczególnie niecierpliwe czekali na to wydarzenie.

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź:

– Podobnie jak wszyscy wyrażamy radość z wyniesienia na ołtarze i wdzięczność Ojcu Świętemu – powiedział KAI metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź zapytany o komentarz po ogłoszeniu daty beatyfikacji polskiego Papieża. – Będziemy mieli orędownika w niebie. Jest to decyzja, na którą czekaliśmy i w intencj której się modliliśmy – dodał hierarcha. W piątek, 14 stycznia ks. ksiądz Federico Lombardi, rzecznik Stolicy Apostolskiej przekazał, że beatyfikacja Jana Pawła II odbędzie się 1 maja. – Obrazowo mówiąc – przybyły nam ramy do obrazu, bo w świadomości wiernych Jan Paweł II był już uważany za świętego – powiedział abp Głódź. Dodał, że „teraz wszystkie sprawy zostały formalnie załatwione. Potwierdzono, że dzięki wstawiennictwu Ojca Świętego miał miejsce cud”. – Ja osobiście bardzo się cieszę, bo byłem świadkiem wyboru Ojca Świętego, potem przeżywaliśmy jego śmierć i uroczystości pogrzebowe w Watykanie, a teraz 1 maja będziemy świadkami narodzin dla nieba Jana Pawła II – takich oficjalnych narodzin – dodał metropolita gdański.

Jak zaznaczył hierarcha teraz najważniejsze jest to, byśmy „dorastali dzień po dniu do tej wielkości i tej godności. Byśmy brali przykład z nauczania Ojca Świętego, wykonywali to, do czego On nas zachęcał, przed czym przestrzegał i czego uczył”. – I tak niezbyt długo czekaliśmy na wyniesienie Jana Pawła II na ołtarze. Niektórzy kandydaci czekaj po 300, 500 lat. Tu nie ma nic na zawałowanie. Beatyfikacja to nie plebiscyt, tu trzeba przestrzegać procedur Kościoła – podkreślił abp Głódź.

Uroczystość beatyfikacji Jana Pawła II odbędzie się 1 maja w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. W Watykanie uroczystościom będzie przewodniczyć Benedykt XVI.

Biskup Tadeusz Pieronek:

– Spełniają się oczekiwania, które były wyrażone już podczas pogrzebu papieża – ocenił KAI bp Tadeusz Pieronek komentując decyzję papieża o beatyfikacji Jana Pawła II. Biskup wyraził nadzieję, że przeżycia związane z wyniesieniem papieża Wojtyły na ołtarze będą głębokie, to znaczy, że wpłyną na sumienia i zachowania Polaków.

B. sekretarz episkopatu przypomniał, że transparenty i okrzyki „Santo subito!” [natychmiast święty! – przyp. KAI] jakie pojawiły się podczas pogrzebu polskiego papieża nie były epizodem, lecz „odczuciem świata w odniesieniu do Jana Pawła II – człowieka, który w świętości był wielki”.

Zdaniem bp. Pieronka Jan Paweł II zaimponował światu. „Miliony ludzi wiedziały, że to jest głębia, z której płynie to ludzkie, bliskie człowiekowi zachowanie, zachowanie otwarte na wszystko, co dobre”.

Bp Pieronek, który przewodniczył tzw. trybunałowi rogatoryjnemu (to znaczy: pomocniczemu) w procesie beatyfikacyjnym, powiedział, że data 1 maja jest bardzo dobrym dniem na uroczystość beatyfikacyjną. „To data głęboko symboliczna, bo jest to Niedzielę Miłosierdzia, a także dzień, który miał dotąd na świecie zupełnie inne oblicze – zauważył biskup. Dodał, że jakkolwiek fakt beatyfikacji papieża w dniu 1 maja nie zmieni historii ale – jak ocenił – „jest to jakieś pokazanie, że 1 maja można nie tylko protestować, ale cieszyć także z wielkich ludzi, których nam Pan Bóg posyła”.

Pytany, czy Polacy są przygotowani do tej beatyfikacji b. sekretarz episkopatu odpowiedział: „Jakoś tak i jakoś nie, to jest normalna kondycja ludzka. Czekamy na to, spodziewamy się jakichś przeżyć. Oby były one głębokie, oby to sięgnęło naszych sumień i zachowań, pogłębiło wiarę, dało konkretny rezultat duchowy, który jest także wynikiem obcowania z tym, co święte”.

Abp Mieczysław Mokrzycki:

– Z niecierpliwością czekaliśmy na ten moment – przyznał w rozmowie z KAI abp Mieczysław Mokrzycki. Były osobisty sekretarz Jana Pawła II komentując informację o beatyfikacji Jana Pawła II podkreślił, że ciągle będzie miał świadomość, że miał możność spotykać świętego. Abp Mokrzycki, obecnie metropolita lwowski obrządku łacińskiego i przewodniczący episkopatu Ukrainy, przyznał w rozmowie z KAI, że z wielką niecierpliwością czekał na ten moment, gdy Ojciec Święty ogłosi datę beatyfikacji. „Osobiście bardzo się cieszę dlatego, że wiemy jaką osobą był Jan Paweł II i teraz mocą Piotra Naszych Czasów zostanie ta nasza pewność utwierdzona” – powiedział były osobisty sekretarz papieża-Polaka.

Hierarcha podkreślił, że tak jak już za życia Ojciec Święty robił wiele dobrego dla świata, drugiego człowieka, dla pokoju, poszanowania godności osoby ludzkiej, teraz będzie dla nas jeszcze bardziej orędownikiem w niebie, będzie wypraszał potrzebne łaski dla świata. „Przede wszystkim miłosierdzie, które obecnie potrzebne jest światu, by nie było wojen i kataklizmów” – zauważył.

Abp Mokrzycki wyraził radość, że uroczystość beatyfikacyjna Jana Pawła II odbędzie się 1 maja, w Niedzielę Miłosierdzia. „Jan Paweł II wielokrotnie mówił, że świat potrzebuje Miłosierdzia Bożego. Mam nadzieję, że świat który odrzuca Boga bardziej zwróci uwagę, poprzez tę beatyfikację, na potrzebę Miłosierdzia Bożego” – powiedział KAI były osobisty sekretarz Jana Pawła II.

Dodał, że „patrząc na świat, różne kataklizmy, prześladowanie chrześcijan, wojny, potrzebne jest Miłosierdzie Boże”. „Ojciec Święty, kiedy tylko został papieżem, zajął się sprawą objawień s. Faustynie. Tę sprawę posunął do przodu. Wiemy jak cieszył się z beatyfikacji Faustyny, z ogłoszenia Niedzieli Miłosierdzia Bożego” – przypomniał.

Były osobisty sekretarz Jana Pawła II przyznał jednocześnie, że ciągle będzie miał świadomość, że miał możność spotykać świętego, „ocierać się o niego na co dzień, przez te 9 lat”.

Były Prezydent RP Lech Wałęsa:

Pierwszy przewodniczący NSZZ „Solidarność” Lech Wałęsa jest „podwójnie szczęśliwy” z powodu beatyfikacji Jana Pawła II. – Po pierwsze dlatego, że człowiek, który był święty za życia zostanie oficjalnie świętym. Następnie dlatego, że będziemy mieli w końcu świętego z naszych czasów, kogoś, kogo dobrze znaliśmy – oświadczył były prezydent RP w rozmowie z francuską agencją AFP.

Wyraził nadzieję, że „gdy nasz wielki przyjaciel zostanie świętym, pomoże nam swoim spojrzeniem z wysoka rozwiązać nasze problemy w Polsce, w Europie i na świecie”.

- Nasz papież zrobił przeogromne rzeczy. Bez niego nie byłoby „Solidarności” w Polsce. To polski papież i „Solidarność” w pewnym sensie doprowadzili do zniknięcia w XX w. komunizmu w Europie – dodał laureat pokojowej Nagrody Nobla.

Ks. Jan Drob, przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”:

– Dla całego naszego kraju, wszystkich rodaków, w Polsce i poza jej granicami, jest to wydarzenie wyjątkowe – powiedział w rozmowie z KAI ks. Jan Drob, przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Komentując ogłoszenie daty beatyfikacji Jana Pawła II kapłan powiedział krótko: „to wielka radość dla każdego z nas”.

Ks. Jan Drob przypomniał, że Polacy przygotowywali się do tego dnia poprzez dziewięciomiesięczną nowennę przed beatyfikacją Jana Pawła II. Zakończyła się ona w ostatnią niedzielę, 10 stycznia. „Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia, razem z mediami, by ogłoszenie beatyfikacji nie było tylko spontanicznym wyrażeniem naszej radości, ale żebyśmy byli przygotowani, znając lepiej nauczanie tego wielkiego Polaka i wielkiego papieża” – powiedział KAI przewodniczący Zarządu Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jak podkreślił z pewnością nie wszyscy stypendyści pojadą na uroczystości beatyfikacyjne do Watykanu, 1 maja. „Młodzież chce przeżywać dzień beatyfikacji razem z Polakami w kraju. Cała Polska nie pojedzie przecież do Watykanu. Większość z nas pozostanie tutaj. Stypendyści chcą być na czele tego wspólnego przeżywania” – zapewnił ks. Drob.

Afrykański sekretarz Jana Pawła II:

– Jestem niebywale wzruszony i o Janie Pawle II nieustannie pamiętam w moich modlitwach – powiedział na wiadomość o bliskiej już beatyfikacji Ojca Świętego jego były drugi sekretarz osobisty, Kongijczyk abp Emery Kabongo Kanundowi.

Abp Kabongo, który w latach 1982-87 były drugim sekretarzem osobistym Jana Pawła II wyznał, że każdego dnia modli się za przyczyną Sługi Bożego Jana Pawła II, który był osobą wyjątkową i nadzwyczajną. Dlatego jest wdzięczny Kościołowi, że zostanie on wyniesiony do chwały ołtarzy. Postrzegał w Karolu Wojtyle wielkiego apostoła Miłosierdzia Bożego. „Niezwykła była też jego pobożność maryjna. Podkreśla, że Jan Paweł II był jego nauczycielem adoracji Najświętszego Sakramentu. Wielkie znaczenie miała jego pobożność eucharystyczna, skoncentrowanie podczas sprawowania Mszy św., jego gesty, jego spojrzenie. Niezwykły był jego mistycyzm i żarliwa modlitwa z której czerpał energię do swej działalności. Przed nią schodziły na dalszy plan wszystkie sprawy tego świata” – przypomina abp Emery Kabongo Kanundowi.

Rodziny Szkół Jana Pawła II:

– To spełnienie naszych marzeń – mówią przedstawiciele Rodziny Szkół Jana Pawła II o beatyfikacji swojego Patrona, która odbędzie się 1 maja, w Niedzielę Bożego Miłosierdzia. Dzisiaj Benedykt XVI promulgował dekrety Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, w tym dotyczącego cudu przypisywanego wstawiennictwu Sługi Bożego Jana Pawła II.

Przewodnicząca Rodziny Szkół Papieskich Halina Marciniak powiedziała, że proces beatyfikacyjny przebiegł dosyć szybko. – Dzisiaj jesteśmy dumni, że nasz Patron będzie wkrótce beatyfikowany. Tym większa będzie nasza odpowiedzialność za całą społeczność szkół papieskich – powiedziała Marciniak.

Małgorzata Gumińska, jedna z założycielek rodziny szkół papieskich przyznała, że decyzję z Watykanu o beatyfikacji papieża - Polaka przyjęła spokojnie. – Teraz będziemy mogli oficjalnie powiedzieć: „módl się za nami” i te prośby będzie można głośno wyrazić. To coś niesamowitego. Jan Paweł II towarzyszył nam jako przewodnik duchowy, ta świętość była czymś rzadkim we współczesnym świecie, ale jednocześnie była i jest bardzo namacalna – powiedziała Małgorzata Gumińska.

W Polsce i na świecie jest już ponad 1150 placówek oświatowych, których patronem jest Jan Paweł II. Idea integracji społeczności szkolnych, które za patrona obrały sobie papieża – Polaka zrodziła się w październiku 1998 roku w Zespole Szkół Integracyjnych w Radomiu. Uczniowie i nauczyciele należący do rodziny zobowiązani są m.in. do realizowania w życiu nauczania Jana Pawła II. Pierwszym duszpasterzem rodziny szkół papieskich był biskup Jan Chrapek, następnie funkcje tę pełnił bp Zygmunt Zimowski - obecnie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Jego następcą jest biskup Henryk Tomasik.

Danuta Michałowska, aktorka, przyjaciółka i pierwsza interpretatorka poezji Karola Wojtyły:

„Czuję ogromną radość, że człowiek, który był tak oczywistym kandydatem na ołtarze będzie beatyfikowany” – mówi KAI Danuta Michałowska, aktorka, przyjaciółka i pierwsza interpretatorka poezji Karola Wojtyły. „Musieliśmy trochę poczekać na tak radosną decyzję i różnie przeżywaliśmy te lata, mam nadzieję, że ta beatyfikacja odmieni nas” – zaznacza.

„Czuję ogromną radość, że człowiek, który był tak oczywistym kandydatem na ołtarze będzie beatyfikowany” – mówi KAI Danuta Michałowska, aktorka, przyjaciółka i pierwsza interpretatorka poezji Karola Wojtyły. „Musieliśmy trochę poczekać na tak radosną decyzję i różnie przeżywaliśmy te lata, mam nadzieję, że ta beatyfikacja odmieni nas” – zaznacza.

Zdaniem Danuty Michałowskiej to wydarzenie powinno wpłynąć na ludzi, którzy zapomnieli o osobowości Jana Pawła II i że słowa „Niech zstąpi Duch Twój i odmieni oblicze Ziemi, tej Ziemi”, które papież wielokrotnie wypowiadał, przyczynią się do tej przemiany.

Danuta Michałowska wspomina, że w 1941 roku związała się z Teatrem Rapsodycznym Mieczysława Kotlarczyka. W teatrze tym miała okazję grać i zaprzyjaźnić się z Karolem Wojtyłą. „Przyjaźń ta przetrwała aż do jego śmierci” – mówi.

Danuta Michałowska - aktorka, reżyserka teatralna i pedagog była też pierwszą interpretatorką poezji Karola Wojtyły. W 1961 roku aktorka założyła Teatr Jednego Aktora, który po wyborze Wojtyły na papieża przekształciła w teatr religijny zmieniając m.in. jego nazwę na Teatr Jednego Słowa.

Profesor Jerzy Janik:

„To wspaniała wiadomość, Jan Paweł II od początku był świętym” – powiedział KAI prof. Jerzy Janik, fizyk, matematyk, którego refleksje nad związkiem między nauką a religią przyczyniły się do spotkania i przyjaźni z ks. Karolem Wojtyłą.

Jego zdaniem musieliśmy na ten moment czekać, ale jest to oczywiste, gdyż Kościół musi przestrzegać wszystkich reguł. Jego zdaniem to wydarzenie niewiele zmieni w Kościele polskim. „Niestety Kościół jest podzielony i to nie napawa optymizmem, ale wszystko w rękach Boga, oby to wydarzenie przyczyniło się do zmian” – powiedział prof. Janik. Pokreślił, że Jan Paweł II był „zafascynowany nauką i uważał, że nauka i Objawienie to dwie drogi, które prowadzą do Boga” – podkreślił.

Prof. Janik wspomniał także, ze w latach 50. jego prace i dociekania nad związkiem między nauką a religią doprowadziły go do spotkania z ks. Karolem Wojtyłą. Początkowo ich nieformalne spotkania przekształciły się w seminaria naukowe, w których brali udział fizycy, biologowie, teologowie, filozofowie. Odbywały się one przez wiele lat, a po wyborze kardynała Wojtyły na papieża przeniosły się do Castel Gandolfo. Obecnie spotkania te kontynuowane są na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Abp Władysław Ziółek:

„Jestem przekonany, że będziemy mieli u Boga bardzo potężnego orędownika - w naszych sprawach osobistych, rodzinnych, społecznych i narodowych” – mówi KAI abp Władysław Ziółek po otrzymaniu wiadomości o zakończeniu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Metropolitę łódzkiego cieszy także wyznaczenie terminu wyniesienia na ołtarze.

„Przeżywamy tę wiadomość tym bardziej głęboko, że ze Świętem Miłosierdzia, w trakcie którego to się dokona, tak bardzo łączy się misja apostolska Jana Pawła II. On je wprowadził w Kościele powszechnym” – podkreśla abp Ziółek. „W Łodzi przeżywamy to w szczególny sposób, bowiem stąd wyszła apostołka Bożego Miłosierdzia, którą także wyniósł na ołtarze Jan Paweł II” – dodaje metropolita łódzki.

Według abp. Ziółka decyzja papieża Benedykta XVI ważna jest nie tylko dla Kościoła w Polsce, ale także na całym świecie. „Będzie on orędował we wszystkich sprawach, także naszych polskich. Tym bardziej, że tak bardzo były mu bliskie” – dodaje hierarcha.
Abp Ziółek zapowiedział, że o godz. 21.00 przyjdzie na plac katedralny, gdzie znajduje się pomnik Jana Pawła II i będzie dziękować za wyniesienie papieża-Polaka na ołtarze.

Biograf Jana Pawła II:

Fakt, że beatyfikacji Jana Pawła II dokona osobiście Benedykt XVI w Rzymie jest wielkim znakiem ciągłości – powiedział agencji SIR włoski watykanista i biograf Karola Wojtyły, Gian Franco Svidercoschi. Wyjaśnił, że zazwyczaj beatyfikacja odbywa się w miejscu pochodzenia kandydata na ołtarze. – Benedykt XVI znowu okazał swoje uczucia dla Jana Pawła II i duchową z nim bliskość – powiedział były zastępca redaktora naczelnego watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano”.

Zauważył, że 1 maja, kiedy odbędzie się beatyfikacja, przypada Niedziela Bożego Miłosierdzia, ustanowiona przez Jana Pawła II, którego można określić mianem „papieża miłosierdzia”. – To najlepszy sposób podsumowania tajemnicy tego papieża i jego dziedzictwa – zaznaczył Svidercoschi. Przypomniał, że to właśnie papież-Polak „wprowadził do Kościoła w świecie ideę miłosierdzia Bożego”.

Ponadto Jan Paweł II dzielił się swoim doświadczeniem Boga – „Boga pokoju i tolerancji”. Dzięki temu mógł się zbliżyć do ludzi, którzy nawet nie byli chrześcijanami. Obejmował miłością każdego człowieka bez względu na jego przynależność polityczną, ideologiczną czy religijną. Postawa ta otworzyła drzwi Kościoła katolickiego dla wszystkich.

Svidercoschi podkreślił, że w ciągu swego pontyfikatu Jan Paweł II siedmiokrotnie okrążył kulę ziemską. Był obecny w wydarzeniach historycznych, aby „bronić każdego człowieka i każdy naród przed niesprawiedliwością”. W tym sensie jego beatyfikacja „w pewnym sensie podejmuje i ożywia jego dziedzictwo”, w ostatnich latach nieco zapomniane z powodu tego, „co działo się w Kościele”.

– Jego wielki siew sprawił, że Kościół jest bardziej duchowy, ekumeniczny, angażujący świeckich, otwarty na świat i mniej moralizujący. Wierzę, że ten obraz wspólnoty kościelnej może być pomocą także dzisiaj dla Kościoła kierowanego przez Benedykta XVI – powiedział włoski watykanista.

Rzecznik episkopatu Francji:

Beatyfikacja Jana Pawła II jest „wielką radością dla wszystkich katolików” – oświadczył rzecznik Konferencji Biskupów Francji, prał. Bernard Podvin. Dodał, że „katolicy na całym świecie bardzo czczą Jana Pawła II”, ale jest on „znany i szanowany w sposób powszechny” także poza Kościołem.

Beatyfikacja jest też powodem do dumy dla Francji, gdyż „związana jest z cudownym uzdrowieniem francuskiej zakonnicy, s. Marie Simon-Pierre”. Jest ona kobietą „skromną, dyskretną, bardzo przywiązaną do papieża Jana Pawła II z powodu wiary, ale także dlatego, że Ojciec Święty był, tak jak ona, dotknięty chorobą Parkinsona” – podkreślił rzecznik.

Wyraził przekonanie, że beatyfikacja Jana Pawła II w Niedzielę Miłosierdzia 1 maja w Rzymie zgromadzi wielkie tłumy uczestników z całego świata.

O. Piotr Polek, definitor generalny Zakonu Paulinów:

„W duchowej stolicy Polski, tak jak w całym Kościele, z radością przyjęto wiadomość o zakończeniu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. „Tu ze szczególnym oczekiwaniem patrzyliśmy na ten proces, trwając na modlitwie, bo Sługa Boży, pielgrzym jasnogórski, wielki czciciel Jasnogórskiej Bogarodzicy, prosił nas o modlitwę tu na Jasnej Górze nie tylko podczas pontyfikatu, ale i po śmierci” – stwierdził zakonnik.

Przypominając przykład życia Jana Pawła II, wyraził nadzieję, iż beatyfikacja rozpali w nas na nowo pragnienie bycia świętymi tak jak on. „Teraz z wielką radością patrzymy w niebo, gdzie mamy orędownika, który jeszcze raz, na nowo i z nowym zapałem będzie nam wskazywał na osobę Maryi, która przoduje nam w wierze. Ojciec Święty tę pielgrzymkę wiary tu na ziemi już wypełnił i również wpatrując się w jego postać będziemy zmierzać do świętości, którą on już osiągnął” – powiedział definitor paulinów.

Były prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. José Saraiva Martins:

Beatyfikacja Karola Wojtyły będzie bardzo radosnym wydarzeniem, gdyż był człowiekiem bardzo kochanym przez wierzących i niewierzących – powiedział kard. José Saraiva Martins.

Portugalski purpurat kurialny wyjaśnił, dlaczego do wyniesienia Jana Pawła II konieczne było uznanie cudu przypisywanego jego wstawiennictwu. Jest on „pieczęcią”, jaką Bóg potwierdza życie człowieka, który okazał „heroiczną cnotę wierności Ewangelii”. W przypadku niektórych kandydatów na ołtarze heroizm ten wyraża się w męczeństwie za wiarę, jednak w większości przypadków chodzi o wierność Ewangelii „w głębi swojego człowieczeństwa, we wszystkich warunkach życia”, o „przeżywanie codzienności w niecodzienny sposób” - podkreślił kardynał.

"Gdy dochodzi do cudu dzięki wstawiennictwu kogoś, kogo wzywano, oznacza to, że ta osoba jest w komunii z Bogiem. I to jest świętość” – wyjaśnił kard. Martins.

Wspominając Jana Pawła II, hierarcha wyznał, że wrażenie wywierała na nim silna wiara papieża. Ujawnił, że gdy Ojciec Święty zapraszał go na obiad, zanim zasiedli do stołu, najpierw szli do kaplicy. Jan Paweł II „umiał w sposób tak głęboki pogrążyć się w modlitwie”, będąc przez kilka minut całkowicie zanurzonym w relacji z Bogiem, że już samo to było „ewidentnym świadectwem jego świętości” – wskazał emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Ks. Sławomir Oder o procesie beatyfikacyjnym Jan Pawła II:

– Dobrze wypełniliśmy wolę Benedykta XVI – powiedział Radiu Watykańskiemu postulator w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II, prał. Sławomir Oder. Beatyfikacja Karola Wojtyły odbędzie się 1 maja.

„Zakończył się etap kanoniczny procesu. Doszliśmy do ostatniego momentu, w którym papież swoim autorytetem potwierdził, że wyniki przeprowadzonych badań pozwalają na uznanie, iż cud przypisywany wstawiennictwu Jana Pawła II, które doprowadziło do uzdrowienia francuskiej zakonnicy z choroby Parkinsona, rzeczywiście miał miejsce. Cud ten jest potwierdzeniem przekonania ludu Bożego o świętości Jana Pawła II” – stwierdził ks. Oder.

Zapytany, czy proces mógł się zakończyć szybciej, odpowiedział, że nie trwał on zbyt długo, jak na standardy Kościoła. „Z całą pewnością to, co się stało, jest w pełni zgodne z wolą Benedykta XVI, który mówił: robić szybko, ale robić jak najdokładniej i poprawnie. Myślę, że owocem tej linii, wskazanej przez Ojca Świętego, było tych pięć lat intensywnej pracy, bardzo starannie przeprowadzonej. Myślę, że rzeczywiście dobrze wypełniliśmy wolę Benedykta XVI” – podkreślił postulator w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

Bronisław Wojtyła, najbliższy żyjący krewny Jana Pawła II:

To piękny, wesoły dzień dla nas, dla całej naszej rodziny – mówi Bronisław Wojtyła, najbliższy żyjący krewny Jana Pawła II. 86-letni mężczyzna, któremu kilka miesięcy temu amputowano nogi, przyznaje, że w chwili, gdy dowiedział się o tym, że beatyfikacja papieża Polak odbędzie 1 maja br., ogarnęło go wielkie wzruszenie.

„Codziennie modliliśmy się o to. Ja już do Rzymu nie pojadę, ale zrobią to w moim imieniu córki, synowie, wnukowie” – zapowiada emerytowany tokarz w rozmowie z KAI. Bronisław Wojtyła korespondował z Janem Pawłem II przez 15 lat.

Ostatnią kartkę z Watykanu otrzymał kilka dni przed śmiercią papieża. Ojciec Święty nazwał go pewnego dnia kuzynem i poprosił o utrzymywanie z nim kontaktów. „Odpisywał mi na każdy list. Wiedział wszystko, co działo się w rodzinie i pamiętał o wszystkim” – wspomina.

Ród Wojtyłów, z którego wywodzi się Jan Paweł II, sięga swoimi korzeniami końca XVIII wieku. W 1788 r., w Czańcu na Podbeskidziu urodził się Bartłomiej Wojtyła. Niektóre z jego dzieci zostały w Czańcu, inne przeniosły się do Lipnika, Kęt, Hałcnowa, Bielska, Andrychowa i Wadowic.

Mieszkający obecnie w Kętach Bronisław jest synem Franciszka Wojtyły, który był kuzynem Karola Wojtyły seniora, ojca sługi Bożego Jana Pawła II.

Abp Zygmunt Zimowski. przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia:

Rzecz bez precedensu, że Benedykt XVI ogłosi błogosławionym swojego bezpośredniego poprzednika, zaledwie sześć lat po Jego śmierci – powiedział abp Zimowski. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia dodał, że „rychła Beatyfikacja naszego Rodaka, to wielka radość dla całego Kościoła, szczególnie dla Polski” . Abp Zimowski stwierdził, że na tę wiadomość czekało wielu, nie tylko katolicy, ale również ludzie dobrej woli, dla których Jan Paweł II był wielkim autorytetem. Dodał, że to rzecz bez precedensu, że Benedykt XVI ogłosi błogosławionym swojego bezpośredniego poprzednika, zaledwie sześć lat po Jego śmierci. – Przecież On był pierwszym i naocznym świadkiem świętości Jana Pawła II, jako Jego bliski współpracownik przez ponad 20 lat. Spotykali się bardzo często i razem troszczyli się o świadectwo „piotrowych kluczy”. Byłem świadkiem tej bliskości, przyjaźni i współodpowiedzialności – powiedział arcybiskup.

„W duchu wielkiej odpowiedzialności przygotujmy się na uroczystość wyniesienia na ołtarze naszego Rodaka, żyjąc Jego słowami wypowiedzianymi w Starym Sączu w 1999 roku: „Bracia i Siostry, nie lękajcie się chcieć świętości! Nie lękajcie się być świętymi! Uczyńcie kończący się wiek i nowe tysiąclecie erą ludzi świętych!” – powiedział abp Zimowski.

Hierarcha przypomniał też, że w liście apostolskim Novo millennio ineunte Jan Paweł II napisał, że „życie ludzi świętych najlepiej wyraża tajemnicę Kościoła” , a „powołanie do świętości jest podstawą programu duszpasterskiego dla całego Kościoła na nowe tysiąclecie”.

Abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski:

– To wielka rzecz, że beatyfikacja odbędzie się w święto Bożego Miłosierdzia. On bardzo kochał to święto. Bardzo wiele dla niego uczynił – powiedział dzisiaj KAI abp Stanisław Nowak metropolita częstochowski, wychowanek, uczeń i współpracownik Jana Pawła II. „Byłem świadkiem pierwszych zmagań Jana Pawła II, jeszcze jako biskupa krakowskiego, o święto Bożego Miłosierdzia” – dodał abp Nowak.

Zapytany o beatyfikację Jana Pawła II abp Nowak podkreślił, że „Benedykt XVI z wielką mądrością odpowiedział na wołanie ludzkości „Santo Subito”.

Zdaniem metropolity częstochowskiego obok św. Faustyny Kowalskiej, bł. ks. Michała Sopoćki w wyjątkowy sposób Jan Paweł II jest świadkiem Miłosierdzia Bożego. „On przecież umierał w święto Miłosierdzia Bożego. Jan Paweł II przez akt beatyfikacji staje się szczególnym znakiem dla wszystkich. Promieniował na wszystkich swoim przepięknym wnętrzem, dobrocią. Jan Paweł II kochał wszystkich. Jest on szczególnym znakiem dla młodzieży. Jest to przyjaciel młodych” – zaznaczył abp Nowak.

Dla abp Nowaka również szczególny wymiar ma miesiąc maj jako „miesiąc Jana Pawła II”. „On bardzo kochał Maryję. Jej wypowiedział swoje „Totus tuus”. 13 maja podczas zamachu niejako na nowo się narodził. Sam przecież o tym mówił, że kto inny strzelał a kto Inny kule nosił. Jego osobiste wydarzenia z życia związane są z majem” – powiedział metropolita częstochowski.

Abp Nowak przypomniał także związki Jana Pawła II z Jasną Górą. „Zostawił tutaj przecież różaniec i pas z własną krwią po zamachu. Nadał temu miastu imię „dobrego miasta”. To jest jakieś wielkie zobowiązanie dla nas, dla Częstochowy. Jasną Górę wymienił w swojej encyklice „Redemptoris Mater” – przypomniał abp Nowak.

Eugeniusz Mruz, kolega Karola Wojtyły:

„Swiat musiał dojrzeć do tej beatyfikacji” – Tak skomentował informację o dacie wyniesienia na ołtarze Jana Pawła II Eugeniusz Mróz – kolega ze szkolnej ławy i przyjaciel Karola Wojtyły. Wzruszony dodał, że ta informacja była dla niego wielką ulgą i radością.

„To, że Lolek był moim serdecznym kolegą, uważam za dar Niebios. To był papież tysiąclecia” – powiedział.

Dobrze się stało, że moment śmierci i czas beatyfikacji Papieża Polaka dzieli kilka lat – uważa Mróz. „Świat musiał dojrzeć do tej beatyfikacji, a czas oczekiwania na nią wcale nie był długi” – dodał. Mróz jest przekonany, że Jan Paweł II w pełni zasłużył na tę beatyfikację i przypomina, że już od czasów dzieciństwa Karol Wojtyła wzrastał do świętości, a droga ta była trudna. W wieku 9 lat stracił matkę, a gdy miał lat 12, zmarł jego ukochany brat. Ociec umarł 9 lat później. „Te doświadczenia uwrażliwiły Karola na biedę ludzką i cierpienie” – podkreślił przyjaciel papieża.

Przypomniał też inteligencję i skromność Ojca Świętego. „W gimnazjum przerastał nas wszystkich swoją inteligencją. Był to gigant ducha i umysłu, ale nigdy nie dał nam tego odczuć. Zawsze był serdeczny i koleżeński – jeden z nas” – powiedział E. Mróz i zaznaczył, że tak samo było potem, gdy został kardynałem i później papieżem. Podkreślił też naznaczony krwią męczeńską ponad 26-letni pontyfikat Jana Pawła II, który – jak mówi – zapisał wielką kartę w historii Kościoła.

E. Mróz wspominał także swój udział w procesie beatyfikacyjnym i świadectwo, jakie składał przed ks. Sławomirem Oderem – postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. Wyraził swą radość, że mógł się przyczynić swoim wspomnieniem „Lolka” do jego beatyfikacji.

Eugeniusz Mróz urodził się w Limanowej. Później jego rodzina przeniosła się do Wadowic, gdzie mieszkała w jednej kamienicy z Wojtyłami. Aż do matury w 1938 roku uczęszczał do klasy wadowickiego gimnazjum z Karolem Wojtyłą. Był żołnierzem Armii Krajowej, prawnikiem. Od 1945 r. mieszka w Opolu.

Biskup Kazimierz Ryczan:

„Beatyfikacja w niedzielę Miłosierdzia Bożego to ponowne zjednoczenie nas wszystkich przy tajemnicy Miłosierdzia Bożego, które było dla Jana Pawła II tak ważne i które chciał ofiarować światu” – powiedział KAI bp Kazimierz Ryczan.

„Nigdy nie wątpiliśmy w świętość Jana Pawła II, ale wybór daty beatyfikacji w Niedzielę Miłosierdzia Bożego wskazuje na wyraźne działanie Opatrzności Bożej i mądrość Benedykta XVI” – dodał bp Ryczan.

Biskup kielecki podkreśla, że Jan Paweł II ofiarował światu wielką tajemnicę Bożego Miłosierdzia, „wypromował” to święto w Kościele, sprawił, że stało się ważne dla narodów i pojedynczych ludzi, a teraz ponownie „nawołuje nas do jedności w imię Bożego Miłosierdzia”.

Bp Ryczan uważa, że data beatyfikacji powinna także skłaniać do rzetelnego poznawania dzieła życia i nauczania polskiego papieża. Dodaje, że ojczyzna w tych trudnych dla siebie momentach zyskała także wyczekiwanego orędownika w niebie.

„Cała diecezja, nasze parafie i poszczególne osoby niech połączą się dzisiaj w dziękczynnej modlitwie” – zacheca bp Ryczan.

Kardynał Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych:

Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II był prowadzony szczególnie skrupulatnie, aby uniknąć jakichkolwiek wątpliwości i trudności – stwierdził w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

Przypomniał, że 9 maja 2005 r. Benedykt XVI zezwolił na odstąpienie od wymaganego przez przepisy kościelne okresu 5 lat od śmierci danej osoby i na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II od zaraz. Proces ten toczył się również wyjątkowo sprawnie.

„Ale gdy chodzi o rygory i dokładność proceduralną, nie było taryfy ulgowej. Sprawa była traktowana jak inne, przechodząc wszystkie etapy przewidziane przez przepisy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Co więcej, jeśli wolno mi wyrazić opinię osobistą – właśnie po to, aby godnie uczcić pamięć tego wielkiego papieża, dokumentacja została poddana szczególnie skrupulatnemu badaniu, aby uniknąć jakichkolwiek wątpliwości i przezwyciężyć wszelkie trudności” – stwierdził kard. Amato.

Uzdrowiona zakonnica, s. Marie Simon-Pierre Normand:

O swojej duchowej bliskości z Janem Pawłem II opowiedziała przed kamerami katolickiej telewizji francuskiej KTO i włoskiej telewizji publicznej RAI s. Marie Simon-Pierre Normand, uzdrowiona z choroby Parkinsona za wstawiennictwem papieża. Uznanie tego zdarzenia za cud otworzyło drogę do beatyfikacji Jana Pawła II. Choć wywiad został nagrany w 2009 r., nadano go po raz pierwszy.

„Kiedy dowiedziałam się, że mam chorobę Parkinsona, oczywiście pomyślałam o Janie Pawle II. Był on dla mnie siłą, by iść naprzód" – wyznała 50-letnia zakonnica. Przyznała jednocześnie, że pod koniec życia papieża, który cierpiał na tę samą chorobę, trudno jej było oglądać go w telewizji, gdyż ukazywał „obraz tego, czemu sama miałam stawić czoło”.

Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. „Miałam wrażenie, że straciłam przyjaciela. Tak było na początku. Nie trwało to zbyt długo, gdyż byłam pewna, że on jest bardzo blisko mnie i mojego zgromadzenia” – zaznaczyła zakonnica.

Wkrótce potem jej towarzyszki ze Zgromadzenia Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego rozpoczęły nowennę za wstawiennictwem papieża w intencji uzdrowienia s. Marie Simon-Pierre. 2 czerwca zorientowała się ona, że jest zdrowa, co potwierdzili lekarze.

Zastanawiając się, dlaczego została wybrana, by być uzdrowioną, siostra przypomina, że jej zgromadzenie służy życiu i rodzinie, a Jan Paweł II robił wszystko dla obrony życia. „Był blisko najmniejszych, najsłabszych. Ileż to razy widziano, jak zbliżał się do osoby niepełnosprawnej czy chorej. Nigdy nie bał się jej objąć, dotknąć” – wyjaśnia zakonnica. "Myślę więc, że jest bardzo blisko nas. Ale jest też bardzo blisko mnie, bardzo obecny w głębi mego serca. Prawdą jest, że modlę się do Maryi, modlę się do Ojca za wstawiennictwem Jana Pawła II. On mnie nie opuszcza. Nie opuści mnie do końca mojego życia” – zapewnia s. Marie Simon-Pierre.

W poniedziałek 17 stycznia o godz. 17.30 uzdrowiona zakonnica spotka się z dziennikarzami na konferencji prasowej w siedzibie arcybiskupiej w Aix-en-Provence na południu Francji.

Abp Jan Martyniak, zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce:

Nigdy nie miałem najmniejszej wątpliwości co do świętości Jana Pawła II – powiedział w rozmowie z KAI abp Jan Martyniak, zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce. Wspominając swoje spotkania z papieżem, podkreślił, że Jan Paweł II zawsze interesował się życiem i problemami grekokatolików.

Greckokatolicki metropolita przemysko-warszawski zaznaczył, że przyspieszony proces beatyfikacyjny jest spełnieniem okrzyków z kwietnia 2005 r. w czasie pogrzebu tego papieża na Placu św. Piotra: „Santo Subito”. Przypomniał, że obecny papież był bliskim współpracownikiem Jana Pawła II i świadkiem jego życia.

Sam abp Martyniak również spotykał się z Ojcem Świętym. Wspomina, że były to spotkania bardzo ciepłe, a Jan Paweł II był człowiekiem bardzo otwartym i bezpośrednim, a przy tym niezwykle rozmodlonym. „Nigdy nie miałem najmniejszej wątpliwości co do świętości Jana Pawła II. Był przepełniony Duchem Świętym, którego chciał nieść całemu Ludowi Bożemu” – mówi władyka greckokatolicki.

Podkreśla, że Jan Paweł II przyczynił się do odrodzenia struktur tego Kościoła w Polsce i na Ukrainie oraz interesował się życiem i problemami jego wiernych. „Ojciec Święty sam pytał o nasze sprawy, jak wygląda sytuacja duszpasterska. Podczas każdego pobytu w Rzymie musiałem mu wszystko krótko relacjonować, interesował się nami jak dobry ojciec” – wspomina abp Martyniak.

Zauważył, że Jan Paweł II w wielu trudnych kwestiach zajmował zdecydowane stanowisko, ale nigdy nikogo nie obrażał. „Stosował starą zasadę: «Silnie w rzeczy, ale delikatnie w sposobie». To piękna cecha człowieka świętego. A u nas coraz częściej czeka się tylko na czyjeś potknięcie, aby kogoś zaatakować” – dodał abp Martyniak. Według niego taka postawa Papieża powinna być wzorem dla polityków i społeczeństwa w Polsce, które jest skłócone i podzielone. „To jest wielkie zgorszenie, które idzie na cały świat” – stwierdził hierarcha.

Zwrócił uwagę, że czas poprzedzający beatyfikację powinna wypełnić modlitwa i zgłębianie nauki Papieża Polaka. „Jan Paweł II pozostawił wiele dokumentów, encyklik. Wszystkie są oparte na Ewangelii. Trzeba sięgać do tych wzorców, każdy z nich jest bardzo ważny” – powiedział metropolita. „To jest wielka szansa dla Polski i świata i wielka łaska” – podsumował.

Podczas pielgrzymki do Polski w 1991 r. Jan Paweł II powołał pierwszą po wojnie diecezję greckokatolicką ze stolicą w Przemyślu. Jej ordynariuszem został bp Jan Martyniak, który pięć lat później został mianowany arcybiskupem i zwierzchnikiem nowo utworzonej metropolii greckokatolickiej podzielonej na archidiecezję przemysko-warszawską i diecezję wrocławsko-gdańską.

Ks. prof. Władysław Zuziak, rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie:

Decyzja o beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II jest dla nas wielką radością, nadzieją, ale i wyzwaniem – powiedział KAI ks. prof. Władysław Zuziak. „W szczególny sposób cieszy się z tego wspólnota akademicka. Beatyfikacja naszego Patrona pobudza nas do podjęcia jeszcze większych wysiłków i dalszego rozwijania Jego wielkiego dziedzictwa” – podkreślił.

Zdaniem ks. rektora decyzja o beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II jest wielką radością, nadzieją, ale i wyzwaniem. „Radością, bo Kościół uznał, że życie Jana Pawła II, całkowicie oddane Bogu i ludziom, było - tak jak to odczuwaliśmy w bezpośrednich kontaktach z Nim - rzeczywiście święte” – podkreślił rektor.

Zwrócił uwagę, że wydarzenie to daje również nadzieję, „gdyż pozwala nam uwierzyć, że świętość jest możliwa do osiągnięcia nawet w trudnych czasach kryzysu duchowego”. Rektor zaznaczył ponadto, że decyzja o beatyfikacji jest także wyzwaniem dla wszystkich, którzy „z dumą uważamy się za Jego uczniów i spadkobierców Jego myśli”.

Ks. profesor wyznał ponadto, że w szczególny sposób cieszy się z tego aktu beatyfikacyjnego wspólnota akademicka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. „Beatyfikacja naszego Patrona pobudza nas do podjęcia jeszcze większych wysiłków i dalszego rozwijania Jego wielkiego dziedzictwa” – podkreślił ks. prof. Zuziak.

Biskup włocławski Wiesław Mering:

Jestem przekonany, że beatyfikacja zjednoczy serca Polaków – powiedział biskup Mering. W rozmowie z KAI wyraził radość z ogłoszonej dziś decyzji Benedykta XVI w sprawie wyniesienia na ołtarze Papieża-Polaka.

„Ojciec Święty zawsze tak na nas działał. My nie jesteśmy dzisiaj gorsi niż wtedy, gdy Papież Polskę odwiedzał, nie jesteśmy inni. Taki jest polski duch, że lubi się poróżnić. Otóż Ojciec Święty umiał przechodzić ponad podziałami, udowadniając, że to, co nas różni, to są wybory ideologiczne, głupstwa, dotyczące spraw tego świata. Natomiast wybory zasadnicze, przekraczające Boga – w nich umiemy się jednoczyć. Potrzebna nam jest jak woda taka właśnie postawa, w której będziemy sobie przypominali Jana Pawła II – tego wielkiego nauczyciela polskiego narodu” – uzasadniał swoje przekonanie biskup włocławski.

Dodał, że Jan Paweł II wchodzi w szereg wielkich świętych, jak Stanisław ze Szczepanowa – będąc Jego następcą, teraz sam zostaje wyniesiony na ołtarze. „Jest spadkobiercą ludzi świętych, którymi się szczycimy: im się udało! Ale zaraz powinniśmy sobie powiedzieć: my też możemy, tylko trzeba bardzo chcieć” – stwierdził hierarcha.

Na pytanie, czym dla Kościoła i Polski będzie beatyfikacja Jana Pawła II, bp Mering wskazał na dwa momenty. „Najpierw jest to poczucie spełnienia, szczęścia, że to się już stało, że po ubiegłorocznej beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki, ten, który rozpoczął jego proces, który tyle zrobił, by ks. Jerzy był czczony jako błogosławiony Kościoła, teraz sam dołącza do tej wielkiej rodziny przyjaciół Pana Boga, czyli błogosławionych i świętych. Nie wyobrażam sobie polskiego serca, które nie byłoby szczęśliwe z powodu tej wiadomości, która wprawdzie była przez nas wyczekiwana, ale która wreszcie stała się faktem” – zaznaczył biskup włocławski.

„Drugie odczucie poza szczęściem i satysfakcją, to potrzeba wyciągnięcia wniosków z tej wielkiej lekcji, której Jan Paweł II udziela. On uczył świętości bardzo normalnej, w której jest miejsce na uśmiech, na dobroć dla ludzi, na nieskończoną cierpliwość w znoszeniu takich czy innych ataków, przez które musiał przechodzić; to jest świętość, w której potrafił upomnieć, ale w której zależało mu bardzo na więzach ludzkich, jakie od młodości pielęgnował – czyli to jest ta lekcja świętości, która pokazuje, że w każdych warunkach, z całym ludzkim bagażem człowiek zdolny jest odpowiedzieć na Boże zaproszenie do przyjaźni, na zaproszenie do świętości” – powiedział bp Mering. Podkreślił, że dlatego i diecezja, i kraj, i świat będą dziękowały Panu Bogu za to, czym dziś się cieszymy i z czego jesteśmy dumni.

Rycerze Kolumba:

Beatyfikacja Jana Pawła II oznacza, że katolicy, i tak naprawdę wszyscy ludzie, mają wzór heroicznej cnoty, do ucieleśnienia której każdy z nas powinien dążyć – podkreślił Carl A. Anderson, kierujący świeckim zakonem Rycerzy Kolumba.

Najwyższy Rycerz komentując dzisiejszą wiadomość o wyznaczeniu daty beatyfikacji Karola Wojtyły, zaznaczył, że jest przekonany, iż Jan Paweł II będzie opisywany w podręcznikach do historii jako jeden z największych papieży, którzy żyli.

„Jego dziedzictwo, poczynając od dzieł teologicznych, poprzez jego działania, które pomogły zakończyć komunizm i przyniosły Europie wolność i jedność, aż po jego ogromną zdolność do łączenia się z ludźmi w każdym miejscu świata, powiązana z pragnieniem do podróżowania do nich - wszystkie te sprawy są ogromnymi osiągnięciami” – oświadczył Anderson.

Dodał także, że Jan Paweł II był człowiekiem, który uczył, jak żyć, i jak umierać. - Tak jak był w trakcie swojego życia, tak i teraz pozostanie przykładem dla nas wszystkich” – stwierdził.

Tę największą katolicką organizacji zrzeszającej mężczyzn założył pod koniec XIX wieku 29-letni ks. Michael McGivney w piwnicy kościoła Najświętszej Marii Panny w New Haven, w stanie Connecticut. Członkowie tej rodzinnej organizacji bratniej przysięgli bronić swojej ojczyzny, rodziny i wiary.
Obecnie na całym świecie jest 1,8 mln Rycerzy Kolumba.

Kardynał wikariusz Agostino Vallini:

Wiadomość o bliskiej już beatyfikacji Jana Pawła II przyjęła z radością diecezja Rzymu. Kardynał wikariusz Agostino Vallini przypomniał, że „przez 27 lat był on naszym biskupem”.

„Osoba i dzieło umiłowanego papieża należą nie tylko do historii Kościoła i świata, ale możemy z dumą powiedzieć, że są częścią naszego życia i naszych najcenniejszych uczuć, ponieważ byliśmy u Jego boku, bardziej od innych cieszyliśmy się z jego obecności w naszych parafiach, odczuwaliśmy jego ojcowską troskę i doznaliśmy w rozmaitych postaciach jego miłości. Swoim słowem i życiem nieustannie przypominał o najwyższym powołaniu Kościoła Rzymu do tego, aby [przewodzić w miłości” – oświadczył kardynał.

Podkreślił, że „Jan Paweł II kochał Rzym i Rzym kochał papieża, i nadal go kocha”. „Bardziej od innych mieliśmy w tych latach przywilej modlić się przy jego grobie, dlatego wiadomość o wyniesieniu go na ołtarze czyni go jeszcze bliższym nam; jako orędownika u Boga prosimy go, aby błogosławił Rzymowi i jego mieszkańcom” – zaznaczył włoski purpurat.

W imieniu całej diecezji kard. Vallini wyraził wdzięczność Benedyktowi XVI za decyzję o beatyfikacji swego poprzednika i wzywa już teraz wszystkich „do przeżycia tego wydarzenia jako czasu szczególnej łaski Pańskiej dla naszego uświęcenia i dla pokoju na świecie”. Wikariat Rzymu poinformuje w najbliższych tygodniach o przygotowaniach do beatyfikacji Jana Pawła II oraz o tym, jak wierni będą mogli w niej uczestniczyć.


Komentarze (11)

Rafał Hejne

3 lata, 9 miesięcy temu

Bogu dzięki!!!!!!

Odpowiedz

uścisk całemu światu

3 lata, 9 miesięcy temu

i znowu Jan Paweł II przytuli całą ludzkość do SWEGO SWIETEGO OJCOWSKIEGO SERCA w czasie uroczystośći beatyfikacyjnej, i każdy znowu może poczuć się dzieckiem bozym ,akceptowanym takim jakim jest

Odpowiedz

Duszpasterz z Anglii

3 lata, 9 miesięcy temu

DEO GRATIAS!!!

Sługa Boży Jan Paweł II - dzięki mocy miłości, umysłowi zgłębiającemu blask prawdy i sercu otwartemu dla każdego człowieka - ukazał PIĘKNO MIŁOŚCI BOGA OJCA całemu światu!

Odpowiedz

M.R.

3 lata, 9 miesięcy temu

A mnie brakuje jednego głosu - kard. Józefa Glempa (czekamy).

Odpowiedz

Wojciech

3 lata, 9 miesięcy temu

Dlaczego nie ma jeszcze komentarza JE Józefa Życińskiego? (?)

Odpowiedz

Gdańszczanin

3 lata, 9 miesięcy temu

Tak jak iwlu ludzi odeszło od Kościoła z po odejśiu do Nieba Ojca Świętego, tak i teraz wiele wróci na łono Kościoła!

Odpowiedz

Kamil

3 lata, 9 miesięcy temu

Ale przeciez Ojciec Swiety , Benedykt XVI, zyje, i ma sie dobrze, rzadzac Kosciolem....

Zmarlym nie przysluguje tytul Ojca swietego.

Jesli natomiast ktos odsunal sie od Kosciola, bo umarl kolejny papiez, to znak, ze nigdy przakonanym katolikiem nie byl, i nie sadze, by ogloszenie s.p. Jana Pawla II blogoslawionym moglo cos tu zmienic. Katolicyzm to nie klub wielbicieli zmarlych papiezy.

Odpowiedz

teresa

3 lata, 9 miesięcy temu

Powiedzcie mi- dlaczego na grobie Karola Wojtyły widnieje data wyboru na papieża i śmierci. Dlaczego nie ma daty urodzin ,imienia,nazwiska i narodowości? Czy został świętym z powodu papiestwa,czy swego człowieczeństwa? Kim ma być dla następnych pokoleń?

Odpowiedz

ju

3 lata, 9 miesięcy temu

P.Teresa ma zawsze dużo wątpliwości. JP 2Uświęcił się jako Papież a nie jako człowiek. To chyba jasne, ze był człowiekiem.A narodowość - jakie ma znaczenie!! Czyżby inne narodowości są wyjęte ze świętości? Przypominam słowa św.Pawła, że w Bogu nie ma nawet płci, ani Żyda ani Greka itp.itd.Nie jest to zachęta do tzw. świata gender, ujednolicenia płci, ale pewnie to pokazuje, że jak się jest w Bogu, czyli w niebie to płeć nie odgrywa już żadnego znaczenia.Życzę pani więcej radości i mniej krytycyzmu bo to zabija radość.

Odpowiedz

Lid

3 lata, 9 miesięcy temu

Pani Tereso, W grotach watykańkich spoczywa jako Papież Jan Paweł II, więc są lata pontyfikatu, jak w przypadku innych papieży, więc nie jest to żaden wyjatek. Pozdrawiam

Odpowiedz

Kamil

3 lata, 9 miesięcy temu

Podane sa po prostu daty pontyfikatu. Papiez byl biskupem Rzymu, i jako taki zostal pochowany w grobie. Pochodzenie nie ani jego wczesniejsze funcje nie wydaja sie byc tak istotne- bo szczytem jego sluzby byly wlasnie rzady nad Kosciolem powszechnym. Poza tym, w grobie nie lezy jeszcze swiety, nawet nie blogoslawiony, lecz rzymski biskup. Nie zostal swietym Kosciola, ani nie zapowiada, sie, zeby mialo sie stac to w najblizszym czasie. Beatyfikacja to jedynie dopuszczenienie do kultu, i to do kultu lokalnego, nie rozstrzygajace niczego ostatecznie ani niczego nie nakazujace nikomu, jak to ma miejsce w sytuacji kanonizacji. Oczywiscie o swietosci decyduje Bog, a Kosciol niektorych swietych kanonizuje jako wzor szczegolnych cnot i przyklad dla wiernych. Wiec nie rozpedzal bym sie i denerwowal tak na pani miejscu, bo nie ma czym, co nie oznacza, ze nie mozna sie cieszyc.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook