Czy Benedykt XVI celebruje prywatnie Mszę św. w rycie przedsoborowym?

st(KAI)/ms, 2010-07-23

Czy Benedykt XVI celebruje prywatnie Mszę św. w rycie przedsoborowym? Fot. Marcin Mazur/fotoKAI

Rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi zdementował twierdzenie, jakoby Benedykt XVI odprawiał codzienną Mszę św. w rycie trydenckim.

Rzecznik Watykanu odniósł się do rewelacji zwierzchnika Bractwa św. Piusa X bp. Bernarda Fellaya, utrzymującego, iż Ojciec Święty i jego osobisty sekretarz ks. prał. Georg Gänswein sprawowali w niektórych okolicznościach liturgię „trydencką”.

Swoją opinię przełożony Bractwa wygłosił 9 lipca na konferencji w Brazylii, twierdząc, że papieża szantażują biskupi, którzy grożą, iż w przypadku odprawienia publicznie przez Ojca Świętego Mszy trydenckiej opuszczą Kościół.

Ks. Lombardi zwrócił uwagę, że w papieskiej kaplicy prywatnej ołtarz znajduje się przy ścianie, a więc Benedykt XVI odprawia tyłem do ludu. W porannej Mszy św. uczestniczą papieski kamerdyner Paolo Gabriele i osoby konsekrowane posługujące w papieskim apartamencie. Natomiast koncelebrują dwaj sekretarze: ks. prał. Georg Gänswein i ks. prał. Alfred Xuereb.

"Liturgia łacińska nie zna koncelebry. Ze względu na uczestników Eucharystia sprawowana jest po włosku. Jest więc oczywiste, że Ojciec Święty korzysta z nowego mszału” - zaznaczył ks. Lombardi.

Komentarze (3)

kleryk

1 miesiąc, 2 tygodnie temu

co oni boją się tak tej Mszy wg mszału Piusa V jak diabeł święconej wody (a może nawet bardziej). Czasami te lęki aż mnie śmieszą: "Co to będzie z Kościołem?", "Kościół się cofa". "konserwatyści mają coraz łatwiej"...

NOVA ET VETERA!

Odpowiedz

Pyroforos

1 miesiąc, 2 tygodnie temu

Kleryku smuci mnie Twoja wypowiedź. Nie rozumiesz Kościoła i Jego rytmu. Niektórzy bowiem mówią, że Liturgia post Vaticanum II in se jest diabelska i niszczy skupienie. Myślę jednak, że bardziej niszczy skupienie wykonywanie nieliturgicznych śpiewów gestów i politykowanie oraz niedbalstwo księży niż sama Liturgia. Niektórzy mówią, że ta Liturgia posoborowa jest zbyt krótka, ale jeśli zapytasz starszych prezbiterów ile sprawowali poprzedni ryt to odpowiedź brzmi: 30 minut. A zatem problem nie leży po stronie Liturgii, ale nastawienia. Sprawuję Liturgię posoborową z namaszczeniem, skupieniem, zawsze jest to Wielkie Mysterium, ale to zależy zawsze od nastawienia. Owszem mógłbym sprawować codzienną Mszę w 20 minut, ale po co? Dajmy się nieść rytmowi Liturgii, a ten zaniesie nas w ramiona Ojca :)

Odpowiedz

kleryk

1 miesiąc, 1 tydzień temu

Zgadzam się w zupełności z - jak mniemam - księdzem, szczególnie jeśli chodzi o ostatnie zdanie, czyli żebyśmy pozwolili się nieść rytmowi liturgii. Właśnie to jest ten rytm! Niestety w przekonaniu wielu nazwijmy to antytrydenckich duchownych (ale i świeckich)obecna forma Mszy osiągnęła w ciągu kilkudziesięciu lat idealny kształt i już nie musi się rozwijać i to właśnie oni są tzw. TRADYCJONALISTAMI!

Odsyłam Księdza do lektury "Ducha Liturgii", wiele tam przyszły Papież wyjaśnia.

Odpowiedz
Powrót na górę strony