Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej w Licheniu Starym

ms, ju., 2010-10-26

strona 1 z 3

Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej w Licheniu Starym

Adres: ul. Klasztorna 4, 62-563 Licheń Stary, diecezja włocławska; Kontakt: Biuro Obsługi Pielgrzyma – tel.: 63/270 81 63, 63/270 81 42, fax: 63/270 85 75, e-mail: lichen@lichen.pl, http: www.lichen.pl; Dom Pielgrzyma ARKA – tel. 63/270 81 62, fax 63/270 83 20, e-mail: arka@lichen.pl, http: www.arka.lichen.pl; Kustosz Sanktuarium: Ks. Wiktor Gumienny MIC.

Charakterystyka

Powstanie Sanktuarium Maryjnego w Licheniu wiąże się ściśle z przywiezie­niem na tę ziemię Cudownego Obrazu, będącego kopią obrazu Matki Boskiej z Rokitna. Historię jego przybycia i obja­wień z nim związanych znamy z ustnych przekazów oraz nielicznych dokumen­tów sporządzonych przez proboszczów licheńskich i miejscowych urzędników na przestrzeni lat.

W roku 1813 Tomasz Kłossowski, kowal z pobliskiego Izabelina, brał udział w bitwie narodów pod Lipskiem. Tam został ciężko ranny, w ludzkim pojęciu bez szansy na ratunek. Ale leżąc na pobojowisku wśród jęku cierpiących i umierających żołnierzy, modlił się gorliwie do Matki Boskiej. Ściskał w ręce medalik, który nosił na szyi. Wtedy, jak głoszą podania, zobaczył idącą po pobojowisku piękną ko­bietę w amarantowym płaszczu z Orłem Białym na piersi. Kiedy podeszła, rozpoznał w niej Matkę Bożą. Niebieska Pani ulitowała się nad jego bólem i obie­cała, że wróci do domu. Poleciła jednak, by na ziemi polskiej odszukał jej wizeru­nek i odpowiednio go uczcił.

Kłossowski ocalał. Powrócił do Iza­belina i przez 23 lata szukał ikony, która przedstawiałaby Maryję widzianą pod Lipskiem. Odwiedził wiele miejsc kul­tu maryjnego, modlił się przed licznymi Jej obrazami, ale na żadnym nie widział oblicza swej Ratowniczki. Wreszcie w 1836 roku wybrał się na pielgrzym­kę do Częstochowy. Kiedy już wracał do domu, we wsi Lgota zobaczył grup­kę pielgrzymów modlących się do Matki Boskiej, której wizerunek zawieszony był na drzewie. Niestrudzony pielgrzym pod­szedł bliżej i ze wzruszeniem spostrzegł, że ikona przedstawia jego Najświętszą Maryję Pannę, tę z lipskiego pobojowi­ska, jego Wybawicielkę. Wrócił do domu z upragnionym i tak długo szukanym wi­zerunkiem. Obrazek był niewielki, miał wymiary zaledwie 9,5 na 15,5 centymetra. Przez lata Kłossowski modlił się przed tą ikoną zawieszoną we własnym domu. Jednak po ciężkiej chorobie postanowił w 1844 roku umieścić obraz na drzewie w lesie grąblińskim.

Ludzie zaczęli modlić się przy wize­runku Maryi, ale szczególną cześć Matce Bożej oddawał zatrudniony przez grąblińskich gospodarzy pasterz - Mikołaj Sikatka. Wielokrotnie ze czcią przyklękał, często odmawiał różaniec patrząc w oblicze Tej, którą później nazwano Panią Licheńską i Bolesną Królową Polski. Pewnego dnia w 1850 roku pasterz dostrzegł, jak głosi ustny przekaz, zbliżającą się z daleka kobiecą postać, która ni to kroczyła, ni to płynęła nad ziemią. Kiedy była już całkiem blisko, starzec rozpoznał Matkę Bo­ską z ikony, u stóp której klęczał. Bogurodzica ukazała się Sikatce jeszcze dwukrotnie, ale dopiero na Jej wyraźne żądanie odważył się on przekazać ludziom słowa, które do niego powiedziała.

Matka Boska według pasterza wzywała lud do odmiany sposobu życia i wyrzeczenia się grzechu. Napominała, by ludzie w pokorze modlili się pod opieką kapłanów w świątyniach i odmawiali różaniec, gdyż tylko w ten spo­sób mogą odsunąć od siebie nadciągające nieszczęścia i krwawe lata. Pani Niebieska przepowiadała wojny, choroby i zarazy, które zdziesiątkują na­ród. Sama obiecywała Polakom opiekę w najtrudniejszych chwilach, czego widomym znakiem był Orzeł Biały tulony przez Bogurodzicę do piersi.

Sikatka opowiedział o spotkaniach z Najświętszą Maryją Dziewicą proboszczowi parafii licheńskiej, a następnie wójtowi i naczelni­kowi powiatu. Ci przerazili się i nie wiedząc co robić, zamknęli Sikatkę jako chorego psychicznie. Były to bowiem czasy zaborów. Posłannictwo Maryi i obietnica dotycząca opieki nad Polakami nie mogły podobać się zabor­com, brzmiały dla nich groźnie. Nikt nic chciał wierzyć biednemu paste­rzowi. Zmieniło się to dopiero wtedy, kiedy na ziemię licheńską spadła za­raza. Cholera dziesiątkowała ludność. Żyjący zbierali się przy Cudownym Obrazie i błagali Matkę Boską o ocalenie. Niejeden z chorych modlących się przed Panią Licheńską, jak głosi wieść ludowa, odzyskał zdrowie. Ponieważ przy maleńkiej ikonie zbierały się tłumy, przeniesiono ją do zaszczytniejszego miejsca - Białej Kaplicy w Grąblinie, a 29 września 1852 roku do drewnianego kościołka w Licheniu. Od tego czasu datuje się początek Sanktuarium Licheńskiego.

W tym okresie budowano już murowany kościół pod wezwaniem św. Doroty, który konsekrowano w 1858 roku. W ołtarzu głównym nowej świątyni umieszczono Cudowny Obraz, gdzie pozostał do II wojny światowej. W 1940 roku hitlerowcy wywieźli do Dachau ówczesnego probosz­cza parafii licheńskiej ks. Jana Przydacza. Cudowny Obraz ukrył przed żandarmami organista Bolesław Lisow­ski. W czasie wojny kościół zamieniono w siedzibę obozu szkoleniowego organi­zacji. Spalono wszelkie do­kumenty, między innymi Księgę Łask spi­sywaną przez lata do II wojny światowej, porąbano i spalono ołtarze oraz sprzęty kościelne, zniszczono szaty liturgiczne, roztrzaskano rzeźby. Ludność okolicznych miejscowości niejednokrotnie cierpiała z powodu młodych Niemców i ich wy­chowawców. Koniec wojny zastał całkowicie zdewastowaną siedzibę Cudownego Wizerunku, On jednak pozostał nienaru­szony. W takim stanie przejęli placówkę w 1949 roku duchowni ze Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP. Powoli, pod opieką kolejnych proboszczów, parafia podnosiła się z wo­jennych zniszczeń, a obraz wrócił na swe dawne miejsce w ołtarzu głównym kościoła św. Doroty.

W 1966 roku obchodzono uroczyście tysiąclecie chrześcijaństwa w Polsce. Z tej okazji dokonywano papieskich korona­cji obrazów Najświętszej Maryi Panny.

15 sierpnia 1967 roku na mocy dekretu papieża Pawła VI Prymas Tysiąclecia Stefan kardynał Wyszyński ukorono­wał Cudowny Obraz Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w obecności około 100 tysięcy wiernych.

Uroczystości koronacyjne przygotował ówczesny kustosz ks. Eugeniusz Makulski.

Od tej pory datuje się dynamiczny rozwój Sanktuarium. Do Lichenia zaczynają przybywać pielgrzymi z całej Polski oraz zagranicy. Jest ich coraz więcej.

Ksiądz Makulski postanawia wybudować świątynię, w której rzesze przybywających pielgrzymów będą miały godziwe warunki do modlitwy. Budowę świątyni rozpoczęto w 1994.

W 1999 roku budującą się świątynię pobłogosławił papież Jan Paweł II, który w czasie pielgrzymki do Sanktuarium licheńskiego powiedział:

„Patrzę z podziwem na tę ogromną budowlę, która w swoim rozmachu architektonicznym jest wyrazem wiary i miłości do Maryi i Jej Syna”.

Budowę świątyni ukończono w 2004 roku. Poświęcenia dokonał 12 czerwca 2004 roku nuncjusz apostolski ks. Józef Kowalczyk w asyście biskupów zgromadzonych na Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Licheniu.

Rok później Stolica Apostolska nadała nowej świątyni godność bazyliki mniejszej.

W lipcu 2006 roku Cudowny Obraz w asyście kapłanów i tysięcy wiernych został przeniesiony z parafialnego kościoła p.w. św. Doroty do nowej świątyni, w którym znajduje się do dziś.

Dojazd

Do Lichenia najprościej dojechać samochodem. Pociągiem należy dojechać do Konina, a następnie autobusem. Miejscowość Licheń Stary znajduje się w centralnej Polsce (woj. wielkopolskie) 15 km od Konina, 20 km od autostrady A2.

Nocleg

Na terenie Sanktuarium MBL znajdują się dwa Domy Pielgrzyma: ARKA i BETANIA, które jednorazowo mogą pomieścić ponad 1000 gości. Posiadają one własne stołówki, w których można smacznie zjeść. Z bazy noclegowej i gastronomicznej mogą korzystać goście indywidualni, jak i grupy zorganizowane. Przy każdym z obietków znajduje się parking, gdzie można pozostawić auto na czas pobytu. Dla najmłodszych w pobliżu Domu Pielgrzyma ARKA jest plac zabaw. Wewnątrz ARKI znajdują się sale, w których organizowane są konferencje, szkolenia, seminaria, a także przyjęcia okolicznościowe – komunie, wesela itp.

Dane kontaktowe

Budowę monumentalnej świątyni ku czci Matki Bożej ukończono w 2004 roku. Rok później Stolica Apostolska nadała sanktuarium godność bazyliki mniejszej.

Komentarze (6)

jadziuuuu

3 lata, 5 miesięcy temu

fajne obrazki dajcie więcej bo to za mało

Odpowiedz

Teresa

3 lata, 4 miesiące temu

Minaret,cerkiew,synagoga-jednym słowem-kościół.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

3 lata, 4 miesiące temu

Moja nastoletnia córka zauważyła, że gigantyczne kolumny w kościele zdobią nie liście akantu lub laurowe, jakby w ślad za papugowaną tradycją grecką i rzymską należało się spodziewać, a ... mlecze, i inne kwiaty łąk polskich. Naprawdę wspaniałe.

Odpowiedz

Kama

3 lata, 4 miesiące temu

Szkoda, że zabrakło informacji, iż świątynię w Licheniu zaprojektowała architekt Barbara Bielecka z Gdyni. Wraz z nią pracował przez wiele lat zespół konstruktorów, architektów ( wybitnych) z Gdańska i Gdyni. Świątynia zaś była - decyzją Episkopatu Polski - wotum na Wielki Jubileusz Chrześcijaństwa. Rola ks. Makulskiego jako inspiratora budowy, jest ogromna, ale nie można napisać, że "wybudował on świątynię". Ostatecznie decyzję o rozpoczęciu budowy podjął ówczesny prowincjał zgromadzenia marianów - ks. Jan Rokosz ( nie była to decyzja jednego księdza ale zakonu, do którego należy). Zaś samą budowę poprzedziły dogłębne analizy i dyskusje również z ramienia Kurii diecezjalnej we Włocławku. Może kilka dodatkowych zdań - ale jakże ważnych!

Odpowiedz

franciszek

1 rok, 2 miesiące temu

Efekt finalny-wspanialy.Szkoda ze historia sie powtarza.Jak kiedys tak i dzisiaj NIE SLUCHAMY poslannictwa Maryji.Dzisiaj, wlasciwie od 32 lat Maryja prosi w Medziugorje o post o chlebie i wodzie w srody i piatki.Lagodzimy,znosimy posty.

Odpowiedz

MM OSPPE

10 miesięcy, 1 tydzień temu

Jak już chodzi o ważne rzeczy to trzeba zauważyć że Marianie to zgromadzenie zakonne a nie zakon

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook