Człowiek kultury

Tomasz Królak (KAI) / ms, Lublin, 2011-02-15

strona 1 z 3

Człowiek kultury Fot. Jan Brykczyński - fotoKAI

Abp Józef Życiński ma wielkie zasługi w dziele dialogu Kościoła ze światem kultury. Był filozofem, wytrawnym eseistą, czujnym obserwatorem i recenzentem zjawisk współczesnej kultury oraz twórczości artystycznej.

Był miłośnikiem literatury, smakoszem poezji, zaś w swoich książkach – także tych poświęconych nauce czy filozofii przyrody – bardzo często odwoływał się do literatury i sztuki przywołując kanon myśli humanistycznej.

Miał doskonałe relacje ze światem kultury, w tym także z twórcami, którzy nie deklarowali się jako wierzący. Był jednym z najbardziej aktywnych członków Papieskiej Rady ds. Kultury, pomysłodawcą i organizatorem trzech edycji Międzynarodowego Kongresu Kultury w Lublinie, zasiadał w Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Wiedniu.

Otrzymał doktorat honoris causa kilku uczelni, m.in. Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i lubelskiej Akademii Medycznej. Był cenionym wykładowcą zapraszanym z wykładami na wiele uniwersytetów na całym świecie.

Był autorem wielu książek eseistycznych o kulturze i społeczeństwie, m.in. „Medytacje sokratejskie”, „Bóg postmodernistów. Wielkie pytania filozofii we współczesnej krytyce moderny”, „Sacrum i kultura”, „Elementy filozofii nauki”, „Ziarno samotności”, „Uczestnicy Bożych tajemnic”, „Na zachód od domu niewoli”. Abp Życiński miał także bogaty dorobek publicystyczny; przez lata systematycznie publikował eseje w „Rzeczpospolitej” (wydania książkowe obejmują pięć zbiorów), co tydzień pisał refleksje biblijne dla „Tygodnika Powszechnego”.

Lubił muzykę Mozarta i Vivaldiego, poezję Herberta, ks. Twardowskiego i ks. Pasierba.

Miłośnik książek, właściciel bogatej biblioteki, w czasach swojego biskupstwa w Tarnowie założył w 1990 r. diecezjalne wydawnictwo Biblos. Do dziś wydało ono kilkaset tytułów z dziedziny filozofii, teologii biblistyki i szeroko rozumianej kultury chrześcijańskiej.

Swój wielki talent organizacyjny rozwinął jako metropolita lubelski inicjując i organizując trzykrotnie Kongres Kultury Chrześcijańskiej. Pierwszy odbył się w roku 2000 pod hasłem „Sacrum i kultura: Chrześcijańskie korzenie przyszłości”. Stał się on niespotykaną dotąd na taką skalę okazją do dialogu między ludźmi Kościoła i sztandarowych postaci polskiej kultury, także laickiej. Przy jednym stole zasiedli m.in. kard. Paul Poupard, przewodniczący Papieskiej Rady Kultury i filozof, Leszek Kołakowski. O tragicznej, w sensie kulturowym, spuściźnie totalitaryzmu dyskutowali wspólnie kard. Miloslav Vlk z Pragi, abp Tadeusz Kondrusiewicz z Moskwy i prof. Alain Besançon, znany francuski historyk idei.

Komentarze (2)

six

1 rok, 3 miesiące temu

dajmy już spokój śp. biskupowi - był i Pan go powołał i SATIS

Odpowiedz

AdamB

1 rok, 3 miesiące temu

W moim przekonaniu nikt Go nie niepokoi!
I uważam, że niewłściwe jest sformułwanie "był", chyba że odniesiemy je do "był biskupem".
Ale nie odpowiada mi to trochę nazbyt łzawe przywołwanie pamięci Jego osoby. Po to został umieszczony na przysłwiowym świeczniku, żeby dawać świadectwo; również po śmierci poprzez odwołnia do Jego dorobku, myśli.
Dlaczego "nazbyt łzawe"? Do każdego chrześcijanina można odnieść Jezusowe "pożyteczne jest dla was moje odejście ...". Przypuszczalnie, w ocenie Boga, oddziaływanie śp. Józefa będzie skuteczniejsze z pozycji wieczności. Przykład? - ilu było zainteresowanych Jego osobą, gdy żył, a ilu jest teraz? - w tym wypadku ilość wpisów o czymś świadczy.
Optuję za tym, by nie dawać Mu spokoju jak najdłużej - Jemu to na pewno nie przeszkadza.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony