ekai.pl
Czwartek, 24 maja 2012 Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych; św. Donacjana i Rogacjana, męczenników
Kard. Dziwisz: kluczem do zrozumienia męki i śmierci Pana Jezusa jest miłość
led / kw, Kraków, 2010-03-28
Katedra na Wawelu; fot. Marek Lasyk, foto.ekai.pl
Kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył uroczystej procesji z palmami oraz Mszy św. w katedrze wawelskiej. W liturgii uczestniczyła młodzież archidiecezji krakowskiej, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz grupy neokatechumenalne.
Uroczystości na Wawelu rozpoczęły się biciem dzwonu Zygmunta. Procesja z palmami z dziedzińca przed katedrą przeszła do wnętrza kościoła, gdzie rozpoczęła się Msza św.
W homilii metropolita krakowski nawiązał do Ewangelii, którą odczytujemy na progu Wielkiego Tygodnia. Dodał, że opis męki Chrystusa to „przejmujące wydarzenie, które będziemy mogli w pełni przeżywać za kilka dni”.
„Kluczem do zrozumienia męki i śmierci Pana Jezusa jest miłość” - mówił kard. Dziwisz. Zaznaczył, że Jezus Chrystus dając nam swoje ciało i swoją krew, chce być naszym towarzyszem. „Jezus pozostał z nami na zawsze” - powiedział kardynał. Wyjaśnił, że Chrystusowi nie odebrano życia, On dobrowolnie złożył ofiarę za każdego z nas i „mocą zmartwychwstania odniósł zwycięstwo”. Hierarcha dodał, że Ewangelia to nie tylko zwykła relacja historyczna, ale domaga się ona tego, by jasno opowiedzieć się po stronie miłości.
Metropolita odczytał także list papieża Benedykta XVI z okazji XXV Światowego Dnia Młodzieży, który dzisiaj przypada. „Jesteście bogaci w zalety, energię i marzenia, wasz wiek stanowi wielkie bogactwo dla Kościoła i świata” - napisał papież. Benedykt XVI nawiązał również do Ewangelii św. Marka o bogatym młodzieńcu, który pyta Jezusa „co mam czynić”? Papież zaapelował do młodzieży, aby zastanawiali się nad tym, czy są zadowoleni ze swojego życia, czego im brakuje, a także jaki jest ich program życiowy. „Nie lękajcie się zadawać tych pytań” - zachęcił papież. Przypomniał także Jana Pawła II i zaznaczył, że on nie bał się pytać. Przypomniał także, że 2 kwietnia minie piąta rocznica śmierci Karola Wojtyły. „Chociaż odszedł do domu ojca to nadal do nas przemawia, mówi do młodzieży jak kochać i służyć kościołowi” - napisał papież.
W katedrze na Wawelu już po raz ósmy zgromadzili się uczestnicy Forum Młodych Archidiecezji Krakowskiej. Byli także przedstawiciele Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, grup apostolskich, grupy neokatechumenalne, ministranci, a także alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie.
Komentarze (5)
marek
2 lata, 1 miesiąc temuJakoś nie wierzę w to, że rzeczywiście kard. Dziwisz to napisał, ani w to, że tak myśli. Dla niego ważne jest, żeby była telewizja i dużo ludzi. I nieważny Jezus - Jan Paweł pozostał z nami!
OdpowiedzAgata
2 lata, 1 miesiąc temuBzdury opowiadzasz, Marku. Czy rozmawiałeś kiedyś osobiście z Kard. Dziwiszem?
OdpowiedzMela
2 lata, 1 miesiąc temuA ja jestem z Krakowa i myślę, że Marek ma niestety rację. Jak się widzi poczynania kardynała, przepych, rozmach imprez, cele, jakie sobie postawił (budowa wielkiego centrum JPII, występowanie w mediach) zamiast zająć się naprawdę ważnymi sprawami, to można zwątpić, czy on zrozumiał sens męki i śmierci Pana Jezusa. Znam kogoś, kogo kardynał potraktował bardzo źle, ten człowiek już nie wierzy w Kościół. I chyba nie chciałabym osobiście rozmawiać z takim księdzem. Dzięki.
Odpowiedzmarek
2 lata, 1 miesiąc temuNie można, Agato, twierdzić, że warunkiem budować opinii na temat osoby publicznej jest osobista rozmowa. W takim przypadku nie mogłabyś sformułować zdania o np. prezydencie USA. Musze Cię jednak zmartwić - rozmawiałem z kardynałem Dziwiszem, pierwszy i ostatni raz, i byłem pod wrażeniem - jego przeciętności.
OdpowiedzrooTom
2 lata, 1 miesiąc temuJezus Chrystus z miłości do Ciebie oddał życie! I kocha Cię takiego jakim jesteś. Mnie również. Piszę to bo doświadczyłem, tego, szczególnie poprzez Kościół. I gdyby nie Kościół, gdyby nie konkretne osoby w Kościele, to nie było mnie by dzisiaj tutaj. Ja kiedyś przestawałem wierzyć we wszystko. A Jezus Chrystus posługując się konkretnymi osobami, uratował mnie. Pozwolił mi znów pokochać Kościół. Potem dał mi żonę, dzieci, dał mi kosztować szczęścia. Dlatego teraz będę mógł świętować Noc Paschalną w oczekiwaniu na Jego przejście, razem z Kościołem, bo wiem że nie ma innego miejsca gdzie tej Nocy mógłbym być, aby kosztować przedsionka Królestwa Niebieskiego, królestwa Jezusa Chrystusa, który wraz ze swym Kościołem przechodzić będzie ze śmierci do Życia. Również z mojej śmierci do nowego życia (oczekujemy z żoną właśnie szóstego dziecka). Więc dlatego życzę Tobie i wszystkim Błogosławionych (szczęśliwych) świat Wielkiej Nocy. Życzę spotkania Chrystusa Zmartwychwstałego.
Odpowiedz
