ekai.pl
Czwartek, 24 maja 2012 Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych; św. Donacjana i Rogacjana, męczenników
Wystartowała Internetowa Lista Wierzących
Krzysztof Piądłowski / ju., 2009-06-25
www.kochamjezusa.pl
Od 25 czerwca, pod adresem www.kochamjezusa.pl, działa Internetowa Lista Wierzących. Grupuje ona osoby wierzące, które są gotowe zadeklarować publicznie przynależność do społeczności chrześcijańskiej.
Pomysł stworzenia Internetowej Listy Wierzących jest efektem obserwacji dyskusji internetowych, w których wiele osób jest atakowanych za samą przynależność do społeczności osób wierzących. Wpadli na niego dwaj warszawscy dziennikarze - Wojciech Chełchowski i Andrzej Czuba. „Chcemy pokazać, że nas, ludzi wierzących, jest wielu, i że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy chrześcijanami” - mówią twórcy portalu.
Tworzenie społeczności internetowej nie jest jedynym celem istnienia strony www.kochamjezusa.pl. Jest ona również wirtualnym „oknem reporterskim”.
Pomysłodawcy serwisu postawili sobie za cel pokazywanie inicjatyw, inspirowanych wiarą i nauką chrześcijańską. „Ludzi, którzy idą pod prąd współczesnemu stylowi życia i robią coś dla innych, jest całe mnóstwo – wyjaśniają. – Media nie interesują się nimi, bo wydają się oni nieatrakcyjni. Ale bardzo często ich działania mają większy i pozytywny wpływ na życie przeciętnego człowieka, niż oglądane w telewizji polityczne spory, wojny i katastrofy. Chcemy tych ludzi pokazywać światu.”
Twórcy portalu mają nadzieję, że ich serwis stanie się z czasem popularnym miejscem spotkań, a także prężnie działającą internetową platformą dziennikarską.
Partnerem serwisu www.kochamjezusa.pl jest największy w Polsce portal katolicki www.opoka.org.pl.
Kontakt:
redakcja@kochamjezusa.pl
tel. 514 470 487
Komentarze (1)
Kasia
2 lata, 11 miesięcy temuWydaje mi się, że to kiepski pomysł bo tak naprawdę proponuje się utworzenie indeksu nazwisk statycznych... nie widzę sensu aby dopisywać się do takiej listy bo to tylko pozostawienie po sobie "śladu" w internecie po którym ktoś kto mnie szuka już będzie wiedział w jakim mieście i w jakiej branży mnie odnaleźć. Osobom dopisującym się nic więcej się nie proponuje - w taki sposób społeczności się nie zbuduje, a strona w końcu umrze śmiercią naturalną (obecnie mimo reklam też niewielkie zainteresowanie jest). Sama sobie ta strona niestety nie ma sensu.
Odpowiedz
