Pobudka na modlitwę

RV / ju., Corato, 2011-05-14

Pobudka na modlitwę fot. samantha celera - flickrCC

„Drodzy parafianie, jest trzecia nad ranem, czas na modlitwę...” – tak co noc budzi swych wiernych ks. Vito Marinelli. Do modlitwy nie wzywają dzwony, lecz telefon.

Co noc wyrywa on ze snu ponad stu modlitewnych ochotników. Najmłodszy ma lat 11, a najstarszy 86.

Nocna modlitwa przez telefon to oryginalny sposób na przywrócenie nabożeństw majowych. „Ludzie się wymawiali, że w ciągu dnia są zajęci, nie mają czasu, więc zaproponowałem modlitwę nocą” – tłumaczy proboszcz z południowowłoskiego miasteczka Corato.

Ustalając godzinę nocnej modlitwy kierował się doświadczeniem benedyktyńskim, które w tym regionie, Apulii, ma wielką tradycję. Ponadto 3.00 rano to zazwyczaj czas głębokiego snu. Pobudka, choćby na kilkanaście minut, jest już wielkim wyrzeczeniem, prawdziwą pokutą – wyjaśnia kapłan.

Zainteresowanie nocnym majowym przerosło jego oczekiwania. Lista uczestników stale się wydłuża. „Co ciekawe, dzięki tej inicjatywie o nabożeństwie maryjnym mówi się dzisiaj w całym miasteczku. I to obudzenie sumień jest dla mnie jeszcze ważniejsze, niż budzenie w nocy” – dodaje ks. Marinelli.

Komentarze (1)

dms

1 rok temu

Ciekawe jak to wygląda w praktyce: litanię odmawiają przez telefon, czy jak? Jakoś nie widzę tego...

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony