Anglikańscy dysydenci: nie pora na opuszczanie Wspólnoty Anglikańskiej

st / kw, Abudża, 2009-11-12

Anglikańscy dysydenci: nie pora na opuszczanie Wspólnoty Anglikańskiej Abp Peter Akinola, fot. hatter.hu

Nie nadeszła jeszcze pora na opuszczanie Wspólnoty Anglikańskiej – stwierdził stojący na czele Rady Prymasów Stowarzyszenia Anglikanów Wyznających (GAFCON/FCA), abp Peter Akinola.

Organizację tę utworzono ponad rok temu w Jerozolimie, w opozycji do konferencji w Lambeth, by bronić chrześcijańskich zasad moralności seksualnej, w tym odmowy udzielania ordynacji biskupiej kobietom oraz zdeklarowanym homoseksualistom. Jest w niej zrzeszonych ok. 300 biskupów i 250 księży, głównie z Afryki, Ameryki Południowej i Azji.

Odnosząc się do konstytucji apostolskiej „Anglicanorum coetibus” abp Akinola zauważył, że jest ona wielkoduszna i wyraża to samo zaangażowanie na rzecz historycznej wiary apostolskiej, nauczania moralnego i globalnej misji, jaką kierowana przez niego grupa wyraziła w ubiegłorocznej Deklaracji Jerozolimskiej. „Jesteśmy jednak zasmuceni, że obecny kryzys w obrębie naszej umiłowanej Wspólnoty Anglikańskiej spowodował konieczność takiej bezprecedensowej oferty” – pisze hierarcha.

W imieniu Rady Prymasów Stowarzyszenia Anglikanów Wyznających wyraża jednak przekonanie, że anglikanizm ma przed sobą jasną przyszłość dopóty jest zakorzeniony w Piśmie Świętym i posłuszny wezwaniu Chrystusa, by dotrzeć do zagubionych i nauczać wszystkie narody przestrzegania całej Ewangelii. Uważa on, że w obrębie rodziny anglikańskiej jest miejsce dla tych, którzy autentycznie wyznają wiarę niegdyś przekazaną świętym. „Chcielibyśmy zachęcić tych anglikanów, którzy zastanawiają się nad zaproszeniem wystosowanym przez Kościół rzymskokatolicki, by uznali, że Kościoły anglikańskie stają się w świecie coraz mocniejsze i dają żywe świadectwo przemieniającemu działaniu Chrystusa” – stwierdza nigeryjski hierarcha.

Abp Akinola jest przekonany, że nie jest to czas na porzucanie Wspólnoty Anglikańskiej. „Pozostajemy dumnymi dziedzicami anglikańskiej reformacji, której zasady są źródłem nadziei dla milionów ludzi. Jest to dla wszystkich chrześcijan czas, by trwać w ufności Panu, że nic, nawet bramy piekielne nie zwyciężą Jego Kościoła” - stwierdził przewodniczący Rady Prymasów Stowarzyszenia Anglikanów Wyznających.

Już 20 października, podczas zapowiedzi konstytucji apostolskiej, abp Joseph Augustine Di Noia, OP wyraził przekonanie, że papieska propozycja nie natrafi na szczególnie przychylne przyjęcie wśród afrykańskich anglikanów.

Komentarze (5)

Pedro

2 lata, 6 miesięcy temu

No i mamy odpowiedź anglikanów. I co się dziwić prawie nikt tam nie wybiera celibatu, ba wielu księży katolickich ucieka przez celibat do nich. Dziwnym by było że biskupi dadzą się zdegradować i zamkną drogę dla powołań przez obligatoryjny celibat.

Odpowiedz

Didymos

2 lata, 6 miesięcy temu

>...ba wielu księży katolickich ucieka przez celibat do nich.<
Skąd takie dane? Gazetowe hasło, czyli stwierdzenie wzięte z guzika.
>Dziwnym by było że biskupi dadzą się zdegradować i zamkną drogę dla powołań przez obligatoryjny celibat.<
To palnięcie przysłowiową kulą w przysłowiowy płot. Bo może Pedro nie wie, że anglikanie mają zagwarantowane zachowanie swojej tożsamości na zasadzie personalnej. Wspólnoty anglikańskie zachowując swoją kościelną dyscyplinę, będą w Kościele Katolickim tak jak grekokatolicy.

A tak w ogóle, to tu nie o celibat idzie. Nie dziwne że biskup chce zachować swoją tożsamość. Dziwi że chce pozostawać poza jednością. Bo czas już najwyższy

Odpowiedz

Marcel

2 lata, 6 miesięcy temu

"Reformacja źródłem nadziej dla ludzi"?
Dla jakich ludzi skoro w krajach w których zaprowadzono reformacje chrześcijanie to gatunek na wymarciu.

Odpowiedz

bartlomiejsdb

2 lata, 6 miesięcy temu

"zaproszeniem wystosowanym przez Kościół rzymskokatolicki", " że papieska propozycja " - chciałem zauważyć, że propozycja o włączeniu Anglikanów na łono Kościoła Katolickiego wyszła od samych anglikanów, Papież i Kościół odpowiedzieli na tę prośbę, czym innym jest dialog międzyreligijny, który dąży nie do nawrócenia na jakąś stronę ale współpracy, lepszego rozumienia, życia w pokoju...a czym innym jest przyjecie takiej liczy wiernych z jednego wyznania do drugiego. Subtelne wyjaśnienie i bardzo ważne.

Odpowiedz

Miasto Pokoju

2 lata, 6 miesięcy temu

z całym szacunkiem dla braci z kościoła anglikańskiego-ale radzę przypomneic sobie z jakich przyziemnych powodów powstało to wyznanie.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony