USA: kolejna grupa anglikanów chce jedności z Rzymem

RV / kw, Orlando, 2010-03-07

Kolejna grupa anglikanów zapowiedziała konwersję na katolicyzm. Jest to odpowiedź na propozycję Benedykta XVI, który umożliwił tworzenie w Kościele katolickim specjalnych struktur dla byłych anglikanów, gdzie mogliby zachować własne tradycje.

Tym razem chodzi o Kościół Anglikański w Stanach Zjednoczonych. Nie jest on jednak związany z Kościołem episkopalnym i już w 1991 r. wypowiedział posłuszeństwo arcybiskupowi Canterbury.

Formalną decyzję w sprawie przejścia na katolicyzm i związaną z tym prośbę o utworzenie ordynariatu personalnego w USA podjęto 3 marca w czasie spotkania zwierzchników tegoż Kościoła w Orlando na Florydzie. Uczestniczyli w nim również przedstawiciele byłych anglikańskich parafii, które przyjęły już wiarę katolicką i korzystają z udogodnień, które nadał im w 1980 r. Jan Paweł II.

Zdaniem cytowanego przez agencję CNA pastora Davida McCready konwersje na katolicyzm będą jeszcze częstsze i bardziej masowe, kiedy powstaną już ordynariaty i anglikanie będą się mogli przekonać, jak sprawdzają się one w praktyce. Dziś podchodzą do propozycji Benedykta XVI z rezerwą, ponieważ jak na razie przeznaczone dla nich struktury są tylko teorią – powiedział pastor McCready.

Komentarze (1)

Adam Borecki

1 rok, 11 miesięcy temu

W ostatnim akapicie powyższej informacji jest przytoczone stwierdzenie pastora McCready’ego, że „struktury przeznaczone dla anglikanów są, jak na razie, tylko teorią”. Akapit wcześniej, natomiast, jest mowa o udogodnieniach nadanych przez Jana Pawła II w 1980 r.
Licząc choćby od czasów kard. Newmana, upłynęło sporo czasu i dokonała się niejedna konwersja. Sądzę, że nie można wobec tego twierdzić, jakoby dysponowalibyśmy tylko teorią w tej materii. Ustanowienia Benedykta XVI to w gruncie rzeczy kolejny krok na drodze do pojednania, a nie całkowicie nowa inicjatywa, jak można wnioskować, gdy czyta się większość komentarzy dotyczących tego faktu.
Najprawdopodobniej brakuje szerszej informacji. Możliwe, że istnieją jakieś racje przemawiające za tym, aby faktów konwersji nie nagłaśniać. Moim prywatnym zdaniem, mogłoby być o tym trochę głośniej.

Odpowiedz
Powrót na górę strony