Uroczystości pogrzebowe biskupa luterańskiego Mieczysława Cieślara

lg, tk / kw, Łódź, 2010-04-23

Uroczystości pogrzebowe biskupa luterańskiego Mieczysława Cieślara Pogrzeb bp. Mieczysława Cieślara; fot. Łukasz Głowacki, foto.ekai.pl

Łódź pożegnała w piątek biskupa Mieczysława Cieślara, zwierzchnika diecezji warszawskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W pogrzebie uczestniczyły tysiące osób i setki kapłanów luterańskich oraz przedstawiciele innych Kościołów.

Biskup zginął w 18 kwietnia wieczorem w wypadku samochodowym. Miał 60 lat.

W liturgii żałobnej uczestniczył m.in. katolicki metropolita łódzki abp Władysław Ziółek i prawosławny arcybiskup łódzki i poznański Szymon Romańczuk.

"Pamiętamy go jako człowieka niezwykle ciepłego, który nigdy nie wynosił się ponad innych i zawsze pochylającego się nad cierpieniem i problemami innych ludzi" - mówił w kazaniu biskup Kościoła ewangelicko-augsburskiego Jerzy Samiec. Podkreślał, że bp Cieślar był człowiekiem pojednania. "Pojednanie z Bogiem oznacza szukanie dróg pojednania z ludźmi. Dlatego nikogo nie odrzucał, ale poszukiwał nici relacji między zwaśnionymi" - podkreślał bp Samiec.

W imieniu Konferencji Biskupów żegnał bpa Cieślara bp Ryszard Bogusz. "Na konferencjach biskupów zawsze siedziałem koło Ciebie. Byłeś zawsze uśmiechnięty i nas tym uśmiechem rozbrajałeś. Wtedy łatwiej nam było z sobą rozmawiać i podejmować decyzje" - wspominał.

"Bardzo przeżywałeś wszystko, co dotykało nasz Kościół. Ale przyjmowałeś to z wielką pokorą i odpowiedzialnością. Twój charakter pozwalał do każdego wyciągać pojednawczą dłoń" - podkreślał. Wspominał też, że już w czasach studiów właśnie do Mieczysława Cieślara wszyscy przychodzili z prośbą o pomoc przed egzaminami z greki. "Byłeś koleżeński, otwarty, serdeczny, traktujący wszystkich po partnersku. Już wtedy upatrywaliśmy w Tobie biskupa Kościoła. Ceniliśmy cię bardzo i ta ocena przez całe lata Twojej służby nie zmieniła się" - mówił bp Bogusz.

Ks. prof. Bogusław Milerski, prorektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, żegnał biskupa Cieślara zarówno jako współpracownik z uczelni, jak i z parafii. "Praca na uczelni była dla niego czymś bardzo ważnym. W tym, co robił i co mówił, nigdy nie krył się za fasadą naukowości, pobożności czy kościelności" - podkreślał ks. Milerski.

Ks. prof. Marcin Hintz, przemawiając w imieniu Komitetu Krajowego Światowej Federacji Luterańskiej, podkreślając uśmiech, poczucie humoru i wspaniałą postawę duszpasterską biskupa Cieślara, mówił także o jego postawie teologicznej. "Był on wspaniały partnerem teologicznych debat i rozmów. Znakomicie wyczuwał teologiczne niuanse, których ja często nie byłem w stanie wyczuć" - wspominał.

W imieniu Polskiej Rady Ekumenicznej bpa Cieślara żegnał bp Marek Izdebski. "Czy ta śmierć i inne śmierci, które ostatnio nas dotknęły, miały sens? Obawiam się, że moja odpowiedź nie będzie do końca poprawna teologicznie: może tak musiało się stać, ponieważ Bóg w swoim królestwie potrzebuje duszpasterzy, a z nich najlepszy był Mietek" - mówił bp Izdebski.

"Żegnając dziś księdza biskupa Mieczysława Cieślara, zachowuję go w mej pamięci jako gorliwego sługę, który ma przepasane biodra i zapalone pochodnie; sługę, który jest podobny do ludzi z Jezusowego nauczania - oczekujących na swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze" - podkreślał z kolei metropolita łódzki, abp Władysław Ziółek.

"Odkąd tylko dane mi było go poznać - a więc od dnia, w którym został wprowadzony w urząd biskupa diecezji warszawskiej - był przykładem ewangelicznego sługi czuwającego, sługi zapracowanego i zatroskanego. W swoim sposobie bycia ujmował swoją wielką kulturą, która bez wątpienia miała swoje źródło w umiłowaniu słowa Bożego, w zainteresowaniu się kulturą antyczną i wrażliwości na piękno, zwłaszcza literatury i muzyki" - mówił hierarcha.

Abp Ziółek przypomniał też o roli biskupa Cieślara w Ekumenicznej Drodze Krzyżowej. "Ksiądz biskup był nie tylko jednym z idących za krzyżem Pana, ale zawsze ubogacał nas w drodze swoimi głębokimi rozważaniami" - podkreślał metropolita łódzki.

Biskupa Cieślara pożegnał też prawosławny arcybiskup Szymon Romańczuk. "Prawosławni wierzą, że ci, którzy do Pana w tym czasie odchodzą, są szczególnymi wybrańcami" - mówił abp Szymon. Wspominał też jedno ze spotkań, kiedy wracając w deszczu z jednego z ekumenicznych wydarzeń, recytowali tekst prawosławnej pieśni wielkanocnej: w grece, po słowiańsku, po polsku i łacinie.

W trakcie nabożeństwa zmarłego żegnali również minister Elżbieta Radziszewska, wojewoda łódzka Jolanta Chełmińska oraz przedstawiciele władz samorządowych Łodzi i Pabianic, luteran z Niemiec i Rady Diecezjalnej oraz Rady Parafialnej.

Trumna z ciałem bpa Cieślara została wyniesiona z kościoła na ramionach duchownych luterańskich. Później kondukt żałobny przejechał ulicą Piotrkowską na ewangelicką część Starego Cmentarza w Łodzi.

W trakcie pożegnania przewodniczący łódzkiej gminy żydowskiej, Symcha Keller, zaśpiewał Psalm 130. "W ten sposób nasza gmina żegna swojego przyjaciela" - mówił rabin.

Bp Mieczysław Cieślar był zastępcą Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, zwierzchnikiem Diecezji Warszawskiej i proboszczem luterańskiej parafii w Łodzi.

Mieczysław Cieślar urodził się 28 marca 1950 r. w Wiśle, ordynowany został 2 września 1973 r., a konsekrowany na biskupa 1 maja 1996 r. Od 1996 r. był biskupem Diecezji Warszawskiej i proboszczem parafii ewangelicko-augsburskiej św. Mateusza w Łodzi. Był zastępcą Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. Pracował też w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.

Pozostawił żonę - profesor, prorektor Akademii Muzycznej w Łodzi, organistkę, córkę i syna.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony