ekai.pl
Niedziela, 27 maja 2012 UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO
Ks. Nęcek: artykuł „La Stampa” kolejną medialną sensacją
tk, tom, ml / Warszawa, 2009-06-01
Ks. Robert Nęcek, fot. Marek Lasyk - fotoKAI
Jako „kolejną medialną sensację” określił rzecznik archidiecezji krakowskiej doniesienia włoskiego dziennika „La Stampa”.
W niedzielnym wydaniu dziennik sugerował, iż korespondencja Wandy Półtawskiej z Janem Pawłem II, częściowo opublikowana niedawno w Polsce, może spowolnić proces beatyfikacyjny papieża.
Ks. dr Robert Nęcek podkreślił w rozmowie z KAI, że dr Półtawska była przesłuchiwana przez Trybunał Beatyfikacyjny w Rzymie, zaś „jej listy nie są Trybunałowi obce”. „Wszystko, czego zażądał Trybunał zostało mu przekazane” – zaznaczył ks. Nęcek dodając, że w tej sprawie nie ma żadnej sensacji.
W podobnym tonie wypowiedział się dziś dla KAI pracownik Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, ks. Hieronim Fokciński. „Nie będzie spowolnienia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II” – podkreślił jezuita.
„Zapewniam, że sprawa korespondencji Jana Pawła II z panią Wandą Półtawską była rozpatrywana, została włączona pod obrady, przeanalizowana i przedyskutowana przez komisję teologów Kongregacji. Stwierdzono, że nie ma żadnych przeszkód w dalszym prowadzeniu procesu” – powiedział ks. Fokciński.
Przypomnijmy, że turyński dziennik „La Stampa”, który sugerował wczoraj, że korespondencja Karola Wojtyły z Wandą Półtawską może „spowolnić” proces beatyfikacyjny polskiego papieża, przynosi dziś wywiad z kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Metropolita krakowski zarzuca wieloletniej przyjaciółce Jana Pawła II, że „uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi, których nie było w rzeczywistości”.
Watykanista turyńskiego dziennika Giacomo Galeazzi cytuje również emerytowanego prefekta Kongregacji spraw kanonizacyjnych, kardynała Jose Saraivę Martinsa, który uważa, że Wanda Półtawska powinna przekazać tej dykasterii całą posiadaną korespondencję z Karolem Wojtyłą i wyraża zdziwienie, że nie przekazała jej trybunałowi rogatoryjnemu w Krakowie.
Komentarze (10)
Teresa
2 lata, 12 miesięcy temuA propos,kto miał spalić wszystkie listy i dokumenty? Bo chyba nie ja?
OdpowiedzSoplica
2 lata, 12 miesięcy temuDroga Tereso. A w którym ustępie Papież prosił o spalenie listów? "Notatki osobiste spalić.", czy listy są notatkami osobistymi? A wykonawcą jest Ks Dziwisz, czy spełnił wolę zmarłego? To pozostanie w Jego sumieniu.... Listy zawsze pozostaną własnością adresata i to on będzie decydował co z nimi zrobić. Więc spokojnie, bez podjazdów :-)
Odpowiedzwierząca
2 lata, 12 miesięcy temuTeresko! Dokumenty miał spalić kard Dziwisz, ale tego nie zrobił bo uznał, że są ważne dla świata. Jednak nie o te dokumenty chodzi lecz o prywatne listy, które posiada pani Półtawska i tych listów nie mógł nikt poza ich właścicielką spalić. Pani Wanda uznała, że należy je upublicznić. A poza tym, tak naprawdę gdyby posłuchano Papieża i wszystko spalono, to moim zdaniem, też by się "czepiano", że w tych pismach było coś kompromitującego dla Ojca Świętego i dlatego kazał je spalić. Dlatego może lepiej, iż kard Dziwisz je zachował i odpowiednie osoby zawsze mogą do nich zajrzeć.
OdpowiedzRyszard
2 lata, 12 miesięcy temu"Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze." La Stampa nabija sobie nakład publikując sensacje. Rozumiem, że jest to prasa bulwarowa, więc nie ma się co denerwować. Ten typ tak ma. My "róbmy swoje".
OdpowiedzPchełka
2 lata, 11 miesięcy temuTrzeba złej woli, żeby dostrzegać w korespondencji Papieża i Wandy Półtawskiej przeszkodę do beatyfikacji. Kto czytał, ten wie, że jest to dokument przyjaźni. Nie ma w tych listach nicNN, co mogłoby zaszkodzić wizerunkowi Jana Pawła II.
Odpowiedztom
2 lata, 11 miesięcy temuBy być kompetentny w komentowaniu tej sytuacji trzeba wcześniej przeczytać wspomniana książkę. Jasno już we wstępie jest napisane, że Pani Półtawska chciała spalić korespondencję, ale sam Jan Paweł II prosił ją o opracowanie części listów i wydanie. Zresztą poza wstępem i zakończeniem znał doskonale treść publikacji. Zatem dyskusja jest tu raczej polityczna niż merytoryczna.
OdpowiedzBlanka
2 lata, 11 miesięcy temu
Ale skad wiemy o tym, ze JPII "znal doskonale" tresc publikacji i ze "prosil" o wydanie listow? Czy przypadkiem nie od p. Poltawskiej tylko?
"Nemo iudex in causa sua", stara zasada mowi.
green
2 lata, 11 miesięcy temuA czy to trochę nie jest tak, że lepiej by proces beatyfikacyjny się opóźnił, byśmy spróbowali dotrzeć do prawdziwego oblicza JPII. I tego medialnego i tego prywatnego (dla mnie samego piękniejszego i prawdziwszego) niż "pchali" ten proces kanonizacyjny na siłę i na chybcika! Pytam: po co?
Odpowiedzczytelniczka
2 lata, 11 miesięcy temuKardynał Martins ma rację- powinna przekazać Watykanowi wszystko.
Odpowiedzkiwi
2 lata, 11 miesięcy temu„Kolejną medialną sensację” rozpętał niestety sam kardynał udzielając wywiadu, a podkręcił jego rzecznik. Zazdrość i chęć ukrycia faktów z zycia obecnych hierarchów, które byc może zawiera korespondencja z dr Półtawską, sprowokowały takie reakcje. Zarówno watykaniści jak i postulator procesu powiedzieli wyraźnie, że ta publikacja w żadnym stopniu nie opóźnia procesu beatyfikacyjnego. Trochę powściągliwości i przyzwoitości zalecałbym kurii krakowskiej,
Odpowiedz
