Ks. Nęcek: artykuł „La Stampa” kolejną medialną sensacją

tk, tom, ml / Warszawa, 2009-06-01

Ks. Nęcek: artykuł „La Stampa” kolejną medialną sensacją Ks. Robert Nęcek, fot. Marek Lasyk - fotoKAI

Jako „kolejną medialną sensację” określił rzecznik archidiecezji krakowskiej doniesienia włoskiego dziennika „La Stampa”.

W niedzielnym wydaniu dziennik sugerował, iż korespondencja Wandy Półtawskiej z Janem Pawłem II, częściowo opublikowana niedawno w Polsce, może spowolnić proces beatyfikacyjny papieża.

Ks. dr Robert Nęcek podkreślił w rozmowie z KAI, że dr Półtawska była przesłuchiwana przez Trybunał Beatyfikacyjny w Rzymie, zaś „jej listy nie są Trybunałowi obce”. „Wszystko, czego zażądał Trybunał zostało mu przekazane” – zaznaczył ks. Nęcek dodając, że w tej sprawie nie ma żadnej sensacji.

W podobnym tonie wypowiedział się dziś dla KAI pracownik Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, ks. Hieronim Fokciński. „Nie będzie spowolnienia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II” – podkreślił jezuita.

„Zapewniam, że sprawa korespondencji Jana Pawła II z panią Wandą Półtawską była rozpatrywana, została włączona pod obrady, przeanalizowana i przedyskutowana przez komisję teologów Kongregacji. Stwierdzono, że nie ma żadnych przeszkód w dalszym prowadzeniu procesu” – powiedział ks. Fokciński.

Przypomnijmy, że turyński dziennik „La Stampa”, który sugerował wczoraj, że korespondencja Karola Wojtyły z Wandą Półtawską może „spowolnić” proces beatyfikacyjny polskiego papieża, przynosi dziś wywiad z kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Metropolita krakowski zarzuca wieloletniej przyjaciółce Jana Pawła II, że „uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi, których nie było w rzeczywistości”.

Watykanista turyńskiego dziennika Giacomo Galeazzi cytuje również emerytowanego prefekta Kongregacji spraw kanonizacyjnych, kardynała Jose Saraivę Martinsa, który uważa, że Wanda Półtawska powinna przekazać tej dykasterii całą posiadaną korespondencję z Karolem Wojtyłą i wyraża zdziwienie, że nie przekazała jej trybunałowi rogatoryjnemu w Krakowie.

Komentarze (10)

Teresa

2 lata, 12 miesięcy temu

A propos,kto miał spalić wszystkie listy i dokumenty? Bo chyba nie ja?

Odpowiedz

Soplica

2 lata, 12 miesięcy temu

Droga Tereso. A w którym ustępie Papież prosił o spalenie listów? "Notatki osobiste spalić.", czy listy są notatkami osobistymi? A wykonawcą jest Ks Dziwisz, czy spełnił wolę zmarłego? To pozostanie w Jego sumieniu.... Listy zawsze pozostaną własnością adresata i to on będzie decydował co z nimi zrobić. Więc spokojnie, bez podjazdów :-)

Odpowiedz

wierząca

2 lata, 12 miesięcy temu

Teresko! Dokumenty miał spalić kard Dziwisz, ale tego nie zrobił bo uznał, że są ważne dla świata. Jednak nie o te dokumenty chodzi lecz o prywatne listy, które posiada pani Półtawska i tych listów nie mógł nikt poza ich właścicielką spalić. Pani Wanda uznała, że należy je upublicznić. A poza tym, tak naprawdę gdyby posłuchano Papieża i wszystko spalono, to moim zdaniem, też by się "czepiano", że w tych pismach było coś kompromitującego dla Ojca Świętego i dlatego kazał je spalić. Dlatego może lepiej, iż kard Dziwisz je zachował i odpowiednie osoby zawsze mogą do nich zajrzeć.

Odpowiedz

Ryszard

2 lata, 12 miesięcy temu

"Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze." La Stampa nabija sobie nakład publikując sensacje. Rozumiem, że jest to prasa bulwarowa, więc nie ma się co denerwować. Ten typ tak ma. My "róbmy swoje".

Odpowiedz

Pchełka

2 lata, 11 miesięcy temu

Trzeba złej woli, żeby dostrzegać w korespondencji Papieża i Wandy Półtawskiej przeszkodę do beatyfikacji. Kto czytał, ten wie, że jest to dokument przyjaźni. Nie ma w tych listach nicNN, co mogłoby zaszkodzić wizerunkowi Jana Pawła II.

Odpowiedz

tom

2 lata, 11 miesięcy temu

By być kompetentny w komentowaniu tej sytuacji trzeba wcześniej przeczytać wspomniana książkę. Jasno już we wstępie jest napisane, że Pani Półtawska chciała spalić korespondencję, ale sam Jan Paweł II prosił ją o opracowanie części listów i wydanie. Zresztą poza wstępem i zakończeniem znał doskonale treść publikacji. Zatem dyskusja jest tu raczej polityczna niż merytoryczna.

Odpowiedz

Blanka

2 lata, 11 miesięcy temu

Ale skad wiemy o tym, ze JPII "znal doskonale" tresc publikacji i ze "prosil" o wydanie listow? Czy przypadkiem nie od p. Poltawskiej tylko?
"Nemo iudex in causa sua", stara zasada mowi.

Odpowiedz

green

2 lata, 11 miesięcy temu

A czy to trochę nie jest tak, że lepiej by proces beatyfikacyjny się opóźnił, byśmy spróbowali dotrzeć do prawdziwego oblicza JPII. I tego medialnego i tego prywatnego (dla mnie samego piękniejszego i prawdziwszego) niż "pchali" ten proces kanonizacyjny na siłę i na chybcika! Pytam: po co?

Odpowiedz

czytelniczka

2 lata, 11 miesięcy temu

Kardynał Martins ma rację- powinna przekazać Watykanowi wszystko.

Odpowiedz

kiwi

2 lata, 11 miesięcy temu

„Kolejną medialną sensację” rozpętał niestety sam kardynał udzielając wywiadu, a podkręcił jego rzecznik. Zazdrość i chęć ukrycia faktów z zycia obecnych hierarchów, które byc może zawiera korespondencja z dr Półtawską, sprowokowały takie reakcje. Zarówno watykaniści jak i postulator procesu powiedzieli wyraźnie, że ta publikacja w żadnym stopniu nie opóźnia procesu beatyfikacyjnego. Trochę powściągliwości i przyzwoitości zalecałbym kurii krakowskiej,

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony