Benedyktowi XVI zależy na beatyfikacji Jana Pawła II

st(KAI/pontifex.roma.it) / matt., Rzym, 2009-07-29

Benedyktowi XVI zależy na beatyfikacji Jana Pawła II fot. Grzegorz Gałązka - fotoKAI

„Benedyktowi XVI zależy na jak najszybszym wyniesieniu do chwały ołtarzy Jana Pawła II” – twierdzi kard. Marian Jaworski, emerytowany metropolita lwowski obrządku łacińskiego.

Włoski portal internetowy „Pontifex” publikuje wypowiedź byłego metropolity lwowskiego. Purpurat był jednym z najbliższych przyjaciół ks. Karola Wojtyły, którego znał od 1950 r. Był też obecny przy agonii i śmierci Jana Pawła II. Podkreśla, że o świętości Sługi Bożego był przekonany od pierwszego spotkania w krakowskim kościele św. Anny.

Kard. Jaworski jest przekonany, że samemu Janowi Pawłowi II zależałoby na poszanowaniu norm Kościoła, aby na beatyfikacji nie było żadnych cieni. Zdaniem purpurata, proces beatyfikacyjny przebiega dobrze i szybko. Bez wątpienia największym sojusznikiem sprawy jest Benedykt XVI, który niestrudzenie ukazuje, że ogromnie zależy mu na szybkim wyniesieniu swego poprzednika do chwały ołtarzy.

Kard. Jaworski jest przekonany, że opublikowane pół roku temu listy Karola Wojtyły - Jana Pawła II do dr Wandy Półtawskiej niczego nie dodają ani też nie ujmują z opinii świętości. Ukazują papieża bardzo ludzkiego i radosnego. „Paradoksalnie w tych listach postrzegam Go jeszcze bardziej jako świętego, bliskiego mnie i narodowi polskiemu” – stwierdził w wypowiedzi dla portalu „Pontifex” kard. Marian Jaworski.

Komentarze (6)

kl. Mateusz

2 lata, 10 miesięcy temu

Według mnie, proces trzeba zamknąć na co najmniej 25 lat, inaczej wielu ludzi dalej będzie przesadzać w kulcie Jana Pawła II, który i tak jest jak na razie nielegalny. Wczoraj widziałem w Bazylice Mniejszej św. Elżbiety kobietę, która wszedłszy i przyklęknąwszy w stronę kaplicy Najświętszego Sakramentu podeszła do popiersia Jana Pawła II i wykonała taki sam gest. Należy być szczerym i powiedzieć, że czczenie kogokolwiek w ten sam sposób, jak Najświętszy Sakrament jest przesadą, wynikającą, niestety, z papolatrii. Może byśmy po prostu zrealizowali testament Jana Pawła II: "Wszystkim dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności."

Odpowiedz

ks.

2 lata, 10 miesięcy temu

zgadzam się z klerykiem Mateuszem. Te przypadki "papolatrii" związane są raczej z chorym sentymentalizmem a niżeli z pobożnością. Niestety wydaje mi się, że nadmierne czczenie Jana Pawła II oddala od czczenia Pana Boga, a myślę, że jest to ostatnia rzecz jaką ten Święty człowiek chciałby uczynić - czyli zasłaniać sobą Boga.

W czasie tegorocznych uroczystości Bożego Ciała w jednym z miast, podczas Procesji Biskup bardziej zwrócił uwagę na papieski krzyż Światowych Dni Młodzieży, a niżeli na Boga Żywego, którego przecież niósł we własnych rękach...

Moja refleksja jest taka, że Pan Bóg nie pozwoli na beatyfikacje Sługi Bożego Jana Pawła II dopóki ten kult nie będzie miał normalnego charakteru kultu świętych, czyli m.in. kiedy zniknie to owo "podniecenie" związane z procesem

Odpowiedz

grześko

2 lata, 10 miesięcy temu

A ja nie zgadzam się z opiniami ani kl. Mateusza ani ks.
Ja uważam iż najlepszym dowodem na to że Pan Bóg chce Beatyfikacji JP II jest to że ten proces w ogóle został rozpoczęty i z tego co wiemy bardzo sprawnie przebiega. Dzień beatyfikacji jest więc nam coraz bliższy.
Kandydata do wyniesienia nad ołtarze nazywa się Sługą Bożym można się zwracać do Boga przez Jego wstawiennictwo jak zresztą za wstawiennictwem każdego naszego zmarłego o którym ufamy że stoi przed tronem Boga. Do Sługi Bożego przecież wołamy WSTAWIAJ SIĘ ZA NAMI. Gdyby Słudze Bożemu nie oddawano kultu publicznego to po co byłaby potrzebna jego beatyfikacja czy kanonizacja. Kult i cuda to podstawa do stwierdzenia czyjejś świętości a w przypadku JP II to dla mnie zupełnie zrozumiałe.
Bardzo dziwi mnie i niepokoi to że takie opinie padają z ust kleru i duchowieństwa! Tu na tym portalu przeczytałem artykuł że nie ludzie ale szatan sprzeciwia się Beatyfikacji naszego papieża. Proszę by przynajmniej nie robili tego księża!

Odpowiedz

kl. Mateusz

2 lata, 9 miesięcy temu

Muszę się nie zgodzić. Sługom Bożym kult publiczny nie przysługuje. Kodeks Prawa Kanonicznego:

Kan. 1187 - Kult publiczny można oddawać tylko tym sługom Bożym, którzy autorytetem Kościoła zostali zaliczeni w poczet Świętych lub Błogosławionych.

Niestety, są takie przypadki, że w kościołach umieszcza się wizerunki Jana Pawła II tak, żeby odbierały cześć. U mnie w kościele parafialnym jedno zdjęcie Jana Pawła II wisi w prezbiterium, drugie zaś w bocznej nawie, w ołtarzu Matki Bożej Ostrobramskiej, pod jej obrazem, a nad ołtarzem. Bardzo ciekawy jest też przykład z kościoła wadowickiego:

http://breviarium.blogspot.com/2008/12/kult-publiczny-jana-pawa-ii-w.html

Takich przykładów nielegalnego kultu są tysiące, a ja jestem pewien, że Jan Paweł II na pewno zasadzie "znaj proporcję, Mocium Panie!". Chcę tylko, by osoby do tego kompetentne nie były poddawane niesłychanej presji.

Odpowiedz

JAN

2 lata, 9 miesięcy temu

Widzę, że kleryk chce być mądrzejszy od Ludu Bożego i zamiast przygotowywać do służby Bogu i Ludowi zamienia się w urzędnika. Lepiej więc będzie gdy tym klerykiem zostanie na zawsze, bo do kapłana mu jeszcze bardzo dużo brakuje. Odsyłam do historii - tam pan kleryk znajdzie opisy wynoszenia na ołtarze - to LUD wynosił Świętego, a nie procedury urzędnicze. Decyzja Papieża jest tylko "urzędniczym" potwierdzeniem kultu świętego - poprzedzona oczywiście dokładnym studium. Jednym z warunków beatyfikacji jest istnienie kultu i powszechnego przekonania o świętości !!! Świętym się jest, a nie staje się na podstawie takiego czy innego podpisu. Tu nie chodzi o konkretne kanony KPK ale o świętość osoby. Każdy kto uznaje go za świętego może się modlić o jego wstawiennictwo. Kościół do tego zachęca !!!! Trochę pokory Kleryku i pochylenia się nad świętością JP II

Odpowiedz

kl. Mateusz

2 lata, 9 miesięcy temu

Ja tutaj o porządku w Kościele, a Pan o uczuciach. To są dwie różne sfery. Czy ja gdzieś negowałem świętość Jana Pawła II? Proszę mi to wskazać. Odnośnie kanonizacji ze wczesnych wieków chrześcijaństwa, to zawsze podlegały one zatwierdzeniu przez biskupa miejsca, a w późniejszych wiekach, z powodu nadużyć, prawo to zarezerwował sobie papież. Warto, by w Roku Kapłana zastanowić się nad tym, po co Chrystus ustanowił w Kościele biskupów, czy też prezbiterów, o papieżu nie wspominając. I jeszcze raz poproszę: jeżeli gdzieś napisałem coś niezgodnego z faktami, proszę mi to wskazać i udowodnić.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony