ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
„Wspólne uczczenie ofiar Katynia to dobry prognostyk na przyszłość”
mp / maz, Gniezno, 2010-02-03
Wspólna pamięć o ofiarach i oddanie im czci jest dobrym prognostykiem na przyszłość – powiedział KAI abp Henryk Muszyński, odnosząc się do dzisiejszego zaproszenia premiera Tuska przez premiera Putina do wspólnego uczczenia pamięci ofiar Katynia.
Zdaniem abp. Muszyńskiego, dzisiejsza inicjatywa Putina i podjęcie jej przez Tuska „jest bardzo ważnym krokiem w kierunku budowania nowej, pełniejszej wspólnoty opartej na prawdzie i pojednaniu”.
„Mamy świadomość, że jest to pierwszy krok i że jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, gdyż w ciągu 60 lat utrwaliło się jednostronne postrzeganie trudnych relacji polsko-rosyjskich, zarówno z jednej jak i z drugiej strony” – kontynuował abp Muszyński. „Nie ma takich przeszkód, których by nie można przezwyciężyć, jeśli jest dobra wola obu stron” - dodał.
Abp Muszyński wyjaśnił, że inicjatywa Władimira Putina zbiega się z inicjatywą rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, co można interpretować jako "chęć zbliżenia, wzajemnego porozumienia i pojednania z Polską”.
Prymas dodał, że jako pierwszy z inicjatywą wystąpił Rosyjski Kościół Prawosławny, czego wyrazem była złożona w Polsce we wrześniu ub. r. wizyta mnichów z Monasteru Nilskiego w pobliżu Ostaszkowa. Duchowni prawosławni odebrali na Jasnej Górze kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Umieszczą ją we wznoszonej na terenie klasztoru kaplicy ku czci Matki Bożej i dla upamiętnienia polskich oficerów, więzionych w czasie II wojny światowej w ich klasztorze zamienionym na więzienie, zamordowanych w Twerze i pochowanych w Miednoje.
W ślad za tym – informuje abp Muszyński - nastąpiła oficjalna korespondencja przedstawicieli Patriarchatu do polskich biskupów, m. in. w postaci bardzo życzliwego listu jaki nadesłał mu metropolita Hiparion, przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, z okazji nominacji na Prymasa Polski w grudniu ub. r.
Kolejnym krokiem była wizyta w Warszawie 28 lutego br. o. igumena Filipa Riabycha, zastępcy przewodniczącego Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego. Tematem rozmowy z bp. Stanisławem Budzikiem, sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski – jak sformułowano w oficjalnym komunikacie BP KEP - była „potrzeba wspólnego chrześcijańskiego świadectwa we współczesnym świecie”.
Komentarze (3)
POTOMEK ZE WSCH. NA
2 lata, 3 miesiące temu„Wspólne uczczenie ofiar Katynia to dobry prognostyk na przyszłość” - piękne, a jak odpowiadamy 05.02.2010 TYM, KTÓRZY PROSZĄ O WSPARCIE I tam żyją, I CHCĄ zachować wiarę, polskości, polski język, szkołę, zwyczaje....?
Odpowiedznadzieja
2 lata, 3 miesiące temu
„W latach 1868 – 1886 u Orzeszkowej dominował światopogląd laicki. Przestudiowane przez nią prądy filozoficzne, hipotezy naukowe, afirmacje i negacje Boga, wyżłobiły w jej umyśle trwały ślad. W listach do swoich przyjaciół pisała: Religią według mnie jest: wiara w istnienie Boga osobowego, wszechmogącego i wszechobecnego, który jest Stwórca Wszechświata i jego Prawodawcą, Ojcem, Sędzią i Prawodawcą ludzi, zbiornikiem, źródłem, pierwszym i najwyższym wyrazem Dobra, Prawdy, Piękna, wszystkiego, słowem, co w mowie ludzkiej nazywamy Ideałem, ku czemu tęsknotę i dążenie ludzie przynoszą z sobą na świat, bo je w sobie mają z Boskiego, wiekuistego źródła zaczerpnięte. Grodno; Eliza Orzeszkowa
wiara
2 lata, 3 miesiące temu"...Lecz nie dość jest wierzyć w Boga. Religią jest jeszcze: kochać Boga, bo obok wyrazu najwyższej Potęgi i Mądrości jest On wyrazem najwyższej Dobroci. Człowiek na tej złej ziemi tęskni do czystej, wielkiej, głębokiej dobroci, jakżeby miał nie kochać jej pierwszego źródła i najwyższego wyrazu? Ale miłość tę stworzyć i wzmóc w sobie może tylko przez stwarzanie w samym sobie coraz to z Bogiem go łączącą. Ażeby cel ten osiągnąć, trzeba być posłusznym prawom przez Boga ustanowionym. Jakim prawom? Oto dla nieodgadnionych celów swoich rzucił Bóg człowieka pomiędzy falą zła i falą dobra, rozkazując mu walczyć z pierwszą, wzbijać ku górze drugą. Dzieło to człowiek spełniać musi na wewnątrz i na zewnątrz, w samym sobie i dookoła siebie. Tę walkę i tę pracę nazwiemy prawami moralnymi. I oto jest trzeci punkt religii: miłość dobra, nienawiść zła – walka ze złem, praca nad pomnażaniem dobra.” Grodno,Eliza Orzeszkowa
Odpowiedz
