Komunikat Rady ds. Rodziny KEP nie jest deklaracją doktrynalną

mp / maz, 2010-05-22

Komunikat Rady ds. Rodziny KEP nie jest deklaracją doktrynalną Ks. Franciszek Longchamps de Berier. Fot. fotoKAI

Stwierdzenie, że ten kto popiera in vitro nie może przystępować do Komunii św., jest nieuprawnionym uproszczeniem – powiedział KAI ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier.

W ten sposób członek Zespołu ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu odniósł się do dyskusji, jaka towarzyszy komunikatowi Rady Episkopatu ds. Rodziny, wydanemu 19 maja.

Odnosząc się do samego komunikatu, znany prawnik kościelny zauważył, że żadna Rada Episkopatu nie ma prawa do wydawania deklaracji o charakterze doktrynalnym. W świetle konstytucji apostolskiej „Apostolos suos” o Konferencjach Episkopatu, jak i w świetle Statutu Konferencji Episkopatu Polski, deklarację doktrynalną wydać może tylko Konferencja Episkopatu, spełniając warunek jednomyślności. Jeżeli natomiast istnieje brak jednomyślności, to ogłoszenie takiej deklaracji jest możliwe jeśli uzyska ona co najmniej 2/3 głosów w Episkopacie oraz zostanie zatwierdzona przez Stolicę Apostolską.

„Tak więc, w kontekście kościelnych regulacji, komunikat Rady ds. Rodziny ocenić można wyłącznie jako pogląd jej członków i apel do sumień wiernych, a nie jako deklarację doktrynalną” – skonstatował ks. Longchamps.

Drugą sprawą – na którą zwrócił uwagę - są uproszczenia publikowane w prasie, stwierdzające, że „ten kto popiera procedurę in vitro nie może przystępować do Komunii świętej”. Natomiast Rada ds. Rodziny w swym komunikacie mówi nieco inaczej. Stwierdza, że: „Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy”.

Odnosząc się do kwestii przyjmowania Komunii św., ks. Longchamps de Berier przypomniał, że Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi, iż wykluczają się ze wspólnoty Kościoła ci, którzy zabijają życie poczęte bądź uczestniczą w zabijaniu. Osoba dopuszczająca się tych czynów, z mocy samego aktu stawia się poza wspólnotą. Wówczas nie może przystępować do sakramentów, poza sakramentem pojednania i pokuty.

Jednakże dodatkową przesłanką, którą trzeba wziąć pod uwagę – jak podkreślił - jest świadomość danej osoby. Musimy pamiętać, że są dwa fora: zewnętrzne i wewnętrzne. Wyjaśnił, że jeśli chodzi o tzw. forum wewnętrzne, jest to kwestia poglądów bądź działań danej osoby. Wówczas jest to sprawa przede wszystkim między nią a jej spowiednikiem. Spowiednik może ustalić warunki pokuty, ale nie będzie tego rzecz jasna ogłaszać.

Natomiast - na tzw. forum zewnętrznym - aby kapłan mógł danej osobie odmówić Komunii św., musi nastąpić publiczna deklaracja. A takiej dokonuje biskup po upomnieniu danej osoby oraz przebadaniu danego przypadku, będąc w kontakcie z właściwymi duszpasterzami. Nie ma tu miejsca na niczyją samowolę.

Kolejny problem – zdaniem ks. Longchamps de Bergier - to fakt, że nie ma „prostego przełożenia” pomiędzy niszczeniem embrionów a aborcją. „Kwestie bioetyczne to sprawy stosunkowo nowe i w tej chwili w Kościele podejmujemy nad nimi refleksję. Nie mamy gotowych odpowiedzi, ale Ewangelię i w jej świetle pytamy, jak postępować, co jest dobre, a co złe dla człowieka” - podkreślił.

Przypomniał, że w wypadku, który dotyczy nałożenia kary - podobnie jak w ogóle w kwestiach karnych - niedopuszczalne jest stosowanie analogii jako metody interpretacji. „Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod analogiczne kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja” - wyjaśnił.

„Jeżeli nie mamy jasnego przepisu o charakterze doktrynalnym, który mówi, że kto dokonuje procedury in vitro albo w tym uczestniczy bądź je popiera (o ile jasno się określi, co w tym kontekście ma znaczyć owo „popierać), wyłącza się ze wspólnoty, nie możemy nic takiego ogłaszać” – podkreślił Ksiądz Profesor.

„Tak więc szeroko omawiany obecnie w mediach fragment komunikatu Rady ds. Rodziny KEP możemy uznać wyłącznie za wyraz niepokoju i ostrzeżenie, które pozostawia się sumieniu człowieka” – skonkludował.

Ks. Longchamps de Berier zaznaczył ponadto, że w żadnym wypadku tego typu kwestii - należących do sfery sumienia - nie wolno używać dla publicznego osądzania i potępiania. Nie wolno ich używać w grze politycznej.

Komentarze (30)

kwm

2 lata temu

Szkoda, że tak "rozmiękcza" się naukę Kościoła. Czy aby na pewno o to chodziło księdzu profesorowi? Czasami więcej zamętu wprowadzają "wyjaśnienia" niż konkretny przekaz naszych Pasterzy.

Odpowiedz

M

2 lata temu

jeżeli pasterze naruszają prawo kanoniczne, to powinni odejść.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata temu

Jak rozumiem intencje ks.FLB, tak poważne novum w zakresie praktyki duszpasterskiej dla całego kraju nie może być podejmowane przez jedną z licznych komisji episkopatu, bo z czasem doprowadzi to do anarchii, że będzie tyle stanowisk, ile komisji albo podkomisji. Skoro episkopat „in corpore” publikując niedawno swoje stanowisko o „in vitro” nie uderzył w te tony, to zakaz komunii dla osób przykładających się do legalizacji „in vitro” ogłoszony przez jedno z ciał pomocniczych jest nadużyciem. „Dobre sprawy wymagają szlachetnych środków”, komisja sprawę zakazu komunii powinna przedłożyć całemu episkopatowi jako rekomendację a nie go zastępować. Zdaję sobie jednak sprawę ze słabego punktu takiego postępowania – jeżeli w episkopacie nie byłoby jednomyślności, zwolennicy zakazu komunii nie mieliby sposobu na zaznaczenie swojego stanowiska. Ale trudno, jak godzisz się być biskupem, to rezygnujesz z komfortu wolności wyrażania dowolnego poglądu poza utartymi w Kościele procedurami.

Odpowiedz

adre

2 lata temu

A co jest ważniejsze? Prawo kanoniczne czy życie człowieka? Jeżeli zastanowimy się nad powodami przeprowadzania "in vitro", jest jasne, że chodzi zrealizowanie własnych planów, a skutki i konsekwencje dalekosiężne i eschatologiczne tych działań poznamy w wieczności. Dlatego jest k o n i e c z n e mówić wprost, czy ktoś to rozumie, czy nie, że nie wolno zabijać życia. Kto ma sumienie niech słucha i wybiera. A rozważania prawnicze w tej kwestii tylko usprawiedliwiają wyrzuty sumienia tych, którzy mają watpliwości i utrudniaja im decyzję trudną (krzyż), ale jedynie słuszną: n i e dla "in vitro".

Odpowiedz

www

2 lata temu

Nikt nie rozmiękcza nauki Kościoła, takie są prawa i kanoniczne, taka jest doktryna Kościoła. Jakby Kościół tak szafował ekskomunikom to wielu wybitnościom, które popiera np. RM też by nie udzielił Komunii Świętej za popieranie kary śmierci. Nie zabijaj jest w stosunku do wszystkich. Karę śmierci wg obecnej nauki Kościoła można stosować tylko i wyłącznie tam, gdzie nie ma jak odizolować zbrodniarza od społeczeństwa.

Odpowiedz

jazmig

2 lata temu

KK nie akceptuje morodwania dzieci w żadnym przypadku, także w przypadku in vitro.

Odpowiedz

pehade

2 lata temu

Ale zachodzi tu pewne uogólnienie: bardzo często, ale nie zawsze i nie z konieczności dochodzi podczas "in vitro" do zabijania. W niektórych państwach, np. we Włoszech, jest to reguła prawna. Jeżeli więc nie zabija się - nie ma ekskomuniki, jest tylko (jeśli tak można powiedzieć) grzech ciężki.

Odpowiedz

Andrzej -nieProfesor

2 lata temu

Radze czytac Evangelium Vitae Jana Pawla II, takze ksiedzu profesorowi

Odpowiedz

teresa

2 lata temu

Umarłam i obudziłam się w piekle, to pewne. Sądzę,że zabijanie,likwidacja,"gotowanie" probówki z embrionem jest aborcją.Skoro in-vitro jest metodą ,która tworzy człowieka,to owa zanurzona w ciekłym azocie czy czym tam...istota odpowiada embrionowi w macicy kobiety.Więcej- ma osobowość prawną i fizyczną jako członek konkretnej rodziny,dziecko ściśle wiadomego pochodzenia[i kanonicznego i cywilnego]

Odpowiedz

wojtek

2 lata temu

Jak zwykle zamieszanie. I co maja zrobić ludzie, którzy słuchają tego wszystkiego? Gdzie tu jedność, gdzie jasny głos Kościoła?

Odpowiedz

nieuk

2 lata temu

Zabójstwo to zabójstwo
Jeżeli aborcja jest zabójstwem
Jeżeli in vitro jest zabójstwem
To in vitro traktujemy tak, jak aborcję
To taki sylogizm BARBARA.
Ponadto polecam ks. prof. (?) wnioskowanie a fortiori
Skoro zakazane jest zabijać niewinnych ludzi, to tym bardziej zakazuje się aborcji i in vitro.

Odpowiedz

xTom

2 lata temu

no tak. Prawnicy... 2/3 głosów itd. "Przecedzacie komara a połykacie wielbłąda".

Odpowiedz

ksjg

2 lata temu

kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie - mówi Pan, wywody Księdza Profesora wydają się stricte poprawne, ale czy są z Panem naszym? cokolwiek uczyniliście ...

Odpowiedz

Ks. Piotr, KUL

2 lata temu

O co właściwie chodzi Księdzu Franciszkowi? Chce być bardziej "święty" od Papieża? Po co te "przedziwne usprawiedliwienia" oczywistego grzechu!? Czy ksiądz nie potrafi nazwać prosto rzeczy oczywistych: "czarne jest czarne, a białe jest białe"! Ręce opadają ... :(

Odpowiedz

cezar

2 lata temu

Ja nikogo nie zabijam, zyje z kobieta ktora kocham i nie moge przystepowac do komunii swietej.

Odpowiedz

d

2 lata temu

Ksiądz profesor również uprościł. Oprócz ekskomunikowanych Komunii należy odmówić osobie która żyje z uporem w jawnym grzechu, co należało również wspomnieć. Upór będzie można np. stwierdzić poprzez fakt, że osoba została poinformowana, że grzeszy i mimo wszystko nie chce się poprawić. Kodeks prawa kanonicznego z 1983 roku wyraźnie mówi: Kan. 915 - Do Komunii świętej nie należy dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim.

Odpowiedz

jazmig

2 lata temu



Aborcja sama z siebie nie jest grzechem, grzechem jest dlatego, że mordowane jest dziecko. Z tej samej przyczyny i dokładnie takim samym grzechem jest zamordowanie dzieci przy metodzie in vitro.

Odpowiedz

Soplica

2 lata temu

A tak reasumując: kogo ten ksiądz reprezentuje? I czyich interesów broni?

Odpowiedz

Ita

2 lata temu

"Kolejny problem – zdaniem ks. Longchamps de Bergier - to fakt, że nie ma „prostego przełożenia” pomiędzy niszczeniem embrionów a aborcją"

Podczas IVF nie niszczy sie embrionow...

"Nie wolno ich używać w grze politycznej." akurat tutaj politykow mi nie zal: mogli kwestie bioetyczne oraz leczenia nieplodnosci rozwiazac wczesniej

Odpowiedz

Uu-Jarek

2 lata temu

Z wielkim żalem przeczytałem opinię Księdza.
Chylę czoło przed Księdzem Profesorem, gdyż jest księdzem i został namaszczony do tego, aby głosić Dobrą Nowinę, aby być szafarzem Sakramentów Świętych. To co przeczytałem nie jest Dobrą Nowiną.
Będę się za Księdza Profesora modlił.
18.7. Biada światu z powodu zgorszeń!
Wprawdzie muszą przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego przychodzi zgorszenie.

Odpowiedz

staś

2 lata temu

Rolą kapłanów jest wierne trwanie przy nauce Zbawiciela i miłość bliźniego.A gdzie jest miłość bliźniego skoro dopuszcza się zabicie człowieka w jego wstępnej fazie rozwoju ?.Przecież embrion to cżłowiek obdarzony przez Boga duszą nieśmiertelną i powołany jak każdy żyjący do wieczności i świętości.

Wszyscy dopuszczający się zabicie człowieka i wspierający tą zbrodnie staniecie kiedyś przed Dawcą życia ,a oskarżać was będą tysiące niewinnych istot,którym odmówiliście prawa do życia i już wam nie pomoże adwokat czy Gazeta Wyborcza

Odpowiedz

Kris

2 lata temu

„Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją...”
Jak dla mnie za dużo sprzeczności.O co chodzi x.Franciszkowi?
Skoro niszczenie embrionow jest oczywistym zabijaniem, ale nie można nazwać go aborcją, jest to więc raczej problem z nazewnictwem i nie usprawiedliwia wcale metody in vitro i osób w to zaangażowanych. Wspólym mianownikiem tych metody jest niszczenie życia poczętego, które próbuje się tłumaczyć wieloma względami społecznymi i zdrowotnymi oraz próbuje się nadać wymiar humanitarny.
Tak widząc osobiście ten problem tak też odbieram decyzje Episkopatu; jako troskę o życie poczęte, które jest niszczone, troskę widzianą i rozumianą w szerszym spojżeniu.
Do własnego zdania ma każdy człowiek, ma go też oczywiście x.Franciszek.Tak też odbieram tą wypowiedź, nie jako wypowiedź autorytetu w danej sprawie ale prywatne zdanie, które "możemy uznać wyłącznie za wyraz niepokoju i ostrzeżenie", że nie bedzie tak łatwo.

Odpowiedz

Piotr

2 lata temu

Jest tylu poważnych Księży Profesorów, którzy swoją wieloletnią pracą udowodnili miłość do Boga, Kościoła i Ojczyzny, a czcigodna KAI przeprowadza wywiady z człowiekiem mydlącym wiernym oczy. Takie dysputy zostawcie sobie na rozprawy akademickie. Głos Biskupów broniących życia od poczęcia brzmi dźwięcznie i czysto. Czuję wdzięczność!

Odpowiedz

CzS

2 lata temu

Z wielkim smutkiem przeczytałem to co napisał ksiądz Franciszek i namącił wiele. To sprawia wrażenie wielkiego ble ble, adwokackiej ekwilibrystyki, co to z białego potrafi zrobić czarne, a potem nawet przemalować na zielone lub niebieskie. Wiadomo, że posługując się Kodeksem można wszystko uzasadnić. I ksiądz Franciszek proste prawdy wynikające z Dobrej Nowiny kodeksowo gmatwa wg zasady Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Po co? Kiedy przeczytałem to mojej 82 letniej mamie, rzekła po przeżegnaniu się, że to musiał pisać ktoś bardzo przemądrzały albo sam Antychryst. A kiedy wspomniałem, że pisał to ksiądz, to jeszcze napomniała mnie bym pomodlił się o dary Ducha Św. dla tego księdza

Odpowiedz

Z południa Polski

2 lata temu

Ks. Profesor Franciszek Longchamps de... się myli.
Powiedział , że prawo kanoniczne nie mówi nic na temat in vitro. Mówi o ekskomunice za przerywanie ciąży. Kanon 1398 stwierdza: "Kto powodujeprzerwanie ciąży po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej z mocy samego prawa".
Prawo karne, jak i taka część prawa kanonicznego nie uznają analogii (w tym wypadku między przerywaniem ciąży a niszczeniem embrionów w procedurze in vitro). Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów w procedurze in vitro, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpadapod kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja - wyjaśnia ks Longchamps.
Zwracam uwagę, że Dignitas Personae w pkt 23 stwierdza, iż:
"stosowanie środków "przechwytujących" i przeciwciążowych wchodzi w zakres grzechu aborcji i jest poważnie niemoralne."
Środki "przechwytujące" to techniki, które wychwytują embrion przed jego zagnieżdżeniem się w macicy matki.

Odpowiedz

Lesław B.

1 rok, 12 miesięcy temu

Proszę zapoznać się z komentarzem ks. P. Steczkowskiego do wypowiedzi ks. F. Longchamps de Berier, a także z rozmową z bp. S. Stefankiem na ten temat, zamieszczonymi w Naszym Dzienniku z 29.05.10.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20100529&id=my41.txt

Oczekuję reakcji ks. F. Longchamps de Berier na luki w jego wypowiedzi wskazane w ww artykułach.

Odpowiedz

Lesław B.

1 rok, 12 miesięcy temu

Proszę zapoznać się z komentarzem ks. P. Steczkowskiego do wypowiedzi ks. F. Longchamps de Berier, a także rozmową z bp. S. Stefankiem na ten temat, zamieszczonymi w Naszym Dzienniku z 29.05.10.
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20100529&id=my41.txt

Oczekuję reakcji ks. F. Longchamps de Berier na luki I błędy w jego wypowiedzi wskazane w ww artykułach, a w szczególności na stwierdzenie:
"Nie można prosto powiedzieć, że niszczenie embrionów, które jest oczywiście zabijaniem, ale nie jest aborcją, podpada pod analogiczne kary kościelne, jakie pociąga za sobą aborcja".
Zacytuję komentarz ks. P. Steczkowskiego:
“To stwierdzenie jest błędną interpretacją kanonicznego pojęcia aborcji.
(...) w kanonicznym prawie karnym przez aborcję rozumie się zabicie płodu ludzkiego w jakikolwiek sposób i w jakimkolwiek czasie od momentu poczęcia. Tak więc każde zniszczenie ludzkiego embrionu w świetle prawa kanonicznego jest aborcją!"

Odpowiedz

Maria L.

1 rok, 11 miesięcy temu

Z rozmów z ludżmi (nawet codziennie uczestniczących we Mszy Sw.) wynika, że bardzo często nie widzą analogii pomiędzy in vitro a zabijaniem a tym samym zwiazanych z tym konsekwencji dla nas katolików. Sprawa popierania in vitro wg nich nie jest sprzeczne z nauką Kościoła. Kto zatem weżmie na swoje sumienie, jak zostanie prawnie usankcjonowane in vitro, (jeden z kandydatów na prezydenta mówi o tym otwarcie)a katolicy w naszej Ojczyżnie, dzisiaj nie mają jasnej wykładni Kościoła, w tym zakresie.

Odpowiedz

TAT TAK NIE NIE

1 rok, 11 miesięcy temu

masonreia dziala ;-) Jedrzej Giertych Kosciol zagrozony- opisla wlasnei takie przypadki wypowiedzi zmiekczania , oj zeby nas Pan nie wyplul za te mizdrzenie sie mamy byc TAT TAK NIE NIE . Invitro to zlo , mordowanie, kto popiera kto wykonuje ten popelnia grzech i albo jestem posluszny KK albo nie nad czym tu zastanawiac, a moze znowu wejdziemy w dyskusje z takim jednym co to czeka na nas pietro nizej ;-)

Odpowiedz

Samarytanin

7 miesięcy temu

In vitro jest grzechem -i koniec.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony