„Postawienie pomnika nie jest niemożliwe”

rl, im, Warszawa, 2010-07-23

„Postawienie pomnika nie jest niemożliwe” Fot. Wojciech Łączyński/fotoKAI

Opinia konserwatora zabytków ws. upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim wskazuje na pewne trudności, ale nie oznacza, że jest to absolutnie niemożliwe - powiedział w rozmowie z KAI ks. Rafał Markowski, rzecznik Kurii Warszawskiej.

Rzecznik zapewnił, że strona kościelna zrobi wszystko, by wywiązać się z zobowiązania zaciągniętego razem z Kancelarią Prezydenta RP.

Do upamiętnienia ofiar z 10 kwietnia w formie pomnika bądź tablicy zobowiązała się zarówno Kancelaria Prezydenta, jak i archidiecezja warszawska. Tymczasem stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka wydała negatywną opinię w sprawie postawienia pomnika przed Pałacem Prezydenckim.

Ks. Markowski podkreślił, że rozmowy na temat upamiętnienia ofiar zostaną podjęte z wzięciem pod uwagę ograniczeń. Trudności jednak nie oznaczają, że będzie to absolutnie niemożliwe.

Rzecznik Kurii przyznał również, że z satysfakcją przyjął porozumienie w sprawie krzyża sprzed Pałacu. - Przyszłość krzyża została jasno, rzetelnie i klarownie przedstawiona - podkreślił. - Chodziło nam i nadal nam chodzi o to, by była ona godna i adekwatna do symboliki krzyża, do jego wielkiej wartości religijnej. Nie ma rozwiązań idealnych i zdajemy sobie sprawę z tego, że wszelkie decyzje w tej delikatnej materii budzą emocje. Ale wydaje się, że to rozwiązanie, które przyjęliśmy jest godne - dodał, zwracając uwagę na bliskość kościoła św. Anny wobec Pałacu Prezydenckiego. Przypomniał też, że środowiska akademickie poprosiły o możliwość zaniesienia krzyża na Jasną Górę, a kościół św. Anny będzie miejscem permanentnej modlitwy za ofiary katastrofy smoleńskiej.

Dziś zapadła decyzja o tym, że krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego zostanie przeniesiony do kościoła św. Anny 3 sierpnia. 5 sierpnia młodzież akademicka i harcerze poniosą krzyż w pielgrzymce na Jasną Górę, skąd powróci do Kaplicy Loretańskiej w kościele akademickim św. Anny w Warszawie po zakończeniu pielgrzymki.

Komentarze (8)

Rena

1 rok, 10 miesięcy temu

No i proszę; tablica ma być równa wartościowi krzyża???????

Odpowiedz

Kuciborski

1 rok, 10 miesięcy temu

Może jakiś stary pomnik - np.Lenina przerobić? Pomnikomania i wykopkomania/ekshumacje/.Dziwny to kraj, to już nie śmieszne, to żałosne.

Odpowiedz

Levy

1 rok, 10 miesięcy temu

Kuci, Kuci, czyżby ten kraj nie był Twoją ojczyzną, albo upamiętnienie tej wielkiej tragedii narodowej było Ci zupłnie nie narękę? Rozlicz się zatem ze sobą najpierw, a potem może przyjdzie ochota ocenić tych, którzy szanują swój kraj!

Odpowiedz

nick

1 rok, 10 miesięcy temu

Żałosny - jesteś ty ze swoim komentarzem,jak nie masz własnych wartości to uszanuj innych.

Odpowiedz

Marcin

1 rok, 10 miesięcy temu

Kościół jest oblubienicą Chrystusa i Jego też chce słuchać a Chrystus mówi miłujcie się wzajemnie. Kto jest biblijnym kozłem nie zrozumie, że wartości chrześcijańskie i chrześcijaństwo to nie coś co się siłą forsuje ale coś co człowiek przyjmuje z własnej woli albo nie przyjmuje i nie mamy prawa nikomu niczego narzucać! miłość albo jest przyjęta albo strzepnijmy kurz z sandałów i idzmy dalej a nie wymuszajmy na innych. kozioł tego nie zrozumie i chociaż jest "katolikiem" to zbawienia nie dostąpi. Są też owce, które to zrozumieją i będą się cieszyły...

Odpowiedz

anna

1 rok, 10 miesięcy temu

Wspanialy pomysl z krzyzem na pielgrzymce - to prawdziwe uczczenie krzyza i ofiar katastrofy. Oby tylko "obroncy krzyza"nie narozrabiali. W ocenie ich postawy powinienm zabrać glos Kościol.

Odpowiedz

Parches

1 rok, 10 miesięcy temu

Jeśli nie powstanie pomnik przed pałacem prezydenckim, największe pretensje będziemy mięć do ludzi Kościoła, którzy biorą udział w oszustwie PO.

Odpowiedz

JanKo

1 rok, 10 miesięcy temu

Czas najwyższy aby w Warszawie stanęły pomniki znacznie większych i mniej kontrowersyjnych Polaków:Czesława Niemena i Kazimierza Deyny.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony