ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Natury nie zmienicie
RV / ms, Londyn, 2011-02-23
Parada równości w Nowym Jorku; Fot. See-ming Lee - flicr. com
Tak zwane małżeństwa homoseksualne są niezgodne z naturą człowieka – przypominają katoliccy biskupi Anglii i Walii i sprzeciwiają się rządowemu projektowi zrównania małżeństw i związków jednopłciowych.
Bp Peter Smith, odpowiedzialny w episkopacie za kwestie społeczne, wydał oficjalne oświadczenie, w którym odnosi się do rządowych inicjatyw wychodzących naprzeciw oczekiwaniom środowisk gejowskich. Przewidują one całkowite zrównanie małżeństw i związków jednopłciowych.
Zasadniczą nowością jest tu możliwość zawierania tych ostatnich w miejscach kultu oraz nazywanie ich małżeństwem.
Abp Smith zapowiada, że Kościół katolicki będzie się temu stanowczo sprzeciwiać i nie podporządkuje się nowemu prawu. W naszych kościołach ślubów homoseksualnych nie będzie – konkluduje przedstawiciel brytyjskiego episkopatu, przypominając, że ani państwo, ani Kościół nie mają władzy nad naturą człowieka.
Komentarze (7)
śmieć
1 rok, 3 miesiące temuBrawo! Tak trzymać. Szkoda tylko, że dopiero w takiej sytuacji to głośne NIE!
OdpowiedzJa
1 rok, 3 miesiące temuTylko ktoś nie mający bladego pojęcia o biologii może mówić że homoseksualizm jest sprzeczny z naturą. Najwyraźniej edukację księży należałoby poszerzyć o podstawy biologii, może wtedy trzymaliby się argumentów teologicznych próbując tłumaczyć brak tolerancji, a nie wymyślali podobne bzdury.
Odpowiedzraven
1 rok, 3 miesiące temuPodaj chociaż jeden argument że nie jest sprzeczny. Ja podam też jeden - budowa fizyczna ciała mężczyzny i kobiety. Zauważ też że tolerancja działa w obie strony a nie jak byś chciał tylko w jedną "słuszną".
OdpowiedzFilip.
1 rok, 2 miesiące temuMiłość rodzi się w głowie, w sercu, a nie w genitaliach, uwierz.
OdpowiedzKs. Marco
1 rok, 3 miesiące temuTo jest świetne wystąpienie. Wypada, aby wszyscy księża i biskupi na świecie (również w Polsce) mieli odwagę nazywać sprawy po imieniu, co złe - złem; co obrzydliwe i zboczone mianem wbrew naturze. Dziwna jest ta europejska poprawność polityczna, że homoseksualizm nazywa się normalnością! Odwaga głoszenia prawdy - to forma ewangelizacji; do tego jesteśmy powołani. Świat lubi zboczenia i odwracać kota ogonem. Ale Prawda nas wyzwoli. Bez dwóch zdań.
OdpowiedzPiotr Ciompa
1 rok, 2 miesiące temuDodam jeszcze, by Kościół równie jednoznacznie nazywał i piętnował niewierność i cudzołóstwo. Niby nazywa i piętnuje, ale jakby mniej pryncypialnie niż to się zdarza w przypadku praktykowanego homoseksualizmu, chociaż skala zjawiska jest chyba większa. Jeżeli już zdarza się piętnowanie cudzołóstwa (dawno, dawno już w kazaniu tego nie słyszałem) to jakby nie było w tym takiego ładunku odrazy, jak w przypadkuach piętnowania praktyk homoseksualnych. A powinienem czuć wstręt do wszystkiego, co czyni mnie zwierzęciem, oddaje na pastwę instynktów, odbiera wolność bo tracę panowanie nad samym sobą, nawet, jeżeli jest zgodne z "naturą".
OdpowiedzZobacz także
- Przeciw „małżeństwom” homoseksualnym
- Katoliku, ciesz się seksem
- Ułatwi ślub gejom?
- Nie chcą związków homoseksualnych
- Dzieci cierpią w homoseksualnych domach
- „Osoba uznająca 'małżeństwa' homoseksualne nie może uważać się za katolika”
- Związki homoseksualne - episkopat dopuszcza referendum
- Rząd chce zalegalizować związki homoseksualne
- Brytyjski sąd: dzieci do adopcji także dla par homoseksualnych

