Nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu

bl / ju., Warszawa, 2009-08-28

Nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu fot. flickrCC

Kościół naucza, że czyny homoseksualne nie mogą być w żadnym wypadku aprobowane. Jednocześnie w swych dokumentach zwraca uwagę na duszpasterskie potrzeby tej grupy ludzi i konieczność objęcia ich troską.

Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK)w punkcie 2357 stwierdza, że już Pismo Święte przedstawia to zjawisko „jako poważną deprawację”, a „Tradycja zawsze twierdziła, że 'akty homoseksualne są czynami pozbawionymi niezbędnego i istotnego uporządkowania'; są przeciwne prawu naturalnemu. Zamykają akt płciowy na dar życia”.

Jednocześnie KKK zaleca unikanie „każdego przejawu niesprawiedliwej dyskryminacji”. „Osoby homoseksualne są powołane do czystości. Poprzez cnotę opanowania siebie, wychowującą do wolności wewnętrznej, czasem przez wsparcie bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny stopniowo i zdecydowanie zbliżać się do chrześcijańskiej doskonałości” - stwierdza Katechizm.

29 grudnia 1975 r. Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła Deklarację w sprawie niektórych problemów etyki seksualnej „Persona humana”, stwierdzającą, że „czyny homoseksualne są nie uporządkowane wewnętrznie i jako takie nie mogą być w żadnym wypadku aprobowane”. Dokument watykański podpisał ówczesny prefekt Kongregacji, kard. Franjo Šeper i zaaprobował Paweł VI. Zapoczątkował on długą dyskusję, której uwieńczeniem był List Kongregacji Nauki Wiary z 1 X 1986 r. Głównym celem Listu jest zwrócenie uwagi całego Kościoła na duszpasterskie potrzeby tej grupy ludzi, z jednoczesnym przypomnieniem nauki katolickiej na ten temat. List podkreśla, że punktem wyjścia dla tej nauki są wskazania zawarte m.in. w Księdze Rodzaju, która mówi o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boga i o „przyćmieniu” tej prawdy w wyniku grzechu pierworodnego.

„Nieuniknionym tego następstwem jest utrata świadomości charakteru przymierza, właściwej jedności, którą osoby ludzkie wytworzyły z Bogiem i między sobą” - stwierdza dokument. Dodaje następnie, że „w niektórych krajach podejmowane są konkretne próby manipulowania Kościołem, nawet przy poparciu działających często w dobrej wierze duszpasterzy, mające na celu zmianę norm ustawodawstwa cywilnego”.

„Chociaż praktyka homoseksualizmu poważnie zagraża życiu i dobru bardzo wielu ludzi, rzecznicy tej tendencji nie odstępują od swojej akcji i nie chcą wziąć pod uwagę rozmiarów ryzyka, które się w niej zawiera” - piszą autorzy Listu.

W odpowiedzi na pytanie, jak prowadzić osoby homoseksualne, pragnące „podążać za Chrystusem”, dokument przypomina, że są one, podobnie jak inni chrześcijanie nie pozostający w związkach małżeńskich, „wezwane do życia w czystości”. „Jeżeli będą dążyły do tego, by zrozumieć naturę osobistego, skierowanego do nich Bożego powołania, wówczas będą w stanie z większą wiarą przystępować do sakramentu pojednania i przyjmować łaskę, której tak wspaniałomyślnie Pan w nim udziela” - czytamy w Liście.

Komentarze (7)

velario

2 lata, 9 miesięcy temu

Co to znaczy "niezbędne i istotne uporządkowanie"? I dlaczego w akcie hetero jest ono obecne, a w akcie homo nie?

Odpowiedz

hiacyntus

2 lata, 8 miesięcy temu

To znaczy, że z takiego "współżycia" dzieci nigdy nie będzie, bo byc nie może i dlatego takie zachowanie jest przeciwne naturzez "contra natura". A żeby było jeszcze jasniej to przytoczę słowa ś.p. o. Alberta Krąpca: nie jest czymś normalnym, aby tłok chodził w rurze wydechowej!

Odpowiedz

velario

2 lata, 8 miesięcy temu

ale ja pytałem o co innego - nie, czy to jest "contra natura", tylko o co chodzi z tym "uporządkowaniem"?
A skoro już...podziwiam wyszukaną wyobraźnię o. Krąpca! Może ma rację, że to o czym mówi nie jest normalne, ale za to fajne i całkiem przyjemne!

Odpowiedz

MichaQ

1 rok, 10 miesięcy temu

Z tym "uporządkowaniem" chodzi o to, że wewnętrzne cechy aktu płciowego osób homoseksualnych nie mają żadnego odniesienia do obiektywnego porządku moralnego. Dlatego są one "wewnętrznie nieuporządkowane". Ten brak odniesienia jest spowodowany tym, że w takim akcie nie ma "otwartości na poczęcie", na którą to jest nakierowany każdy moralnie godziwy stosunek płciowy. W nauczaniu Kościoła akt seksualny składa się z dwóch elementów: elementu jednoczącego oraz otwartości na poczęcie. Koniunkcja obu jest konieczna, aby dany akt seksualny był zgodny z prawem naturalnym, a tym samym moralnie godziwy. Ponieważ stosunek płciowy homoseksualistów ex natura nie może być otwarty na poczęcie, jest on siłą rzeczy nastawiony tylko i wyłącznie na czerpanie przyjemności, a więc czegoś czysto egoistycznego. Dlatego mówi się w nauczaniu Kościoła o braku komplementarności uczuciowej homoseksualistów.

Odpowiedz

nitri

2 lata, 8 miesięcy temu

A dlaczego z równym zapałem Kościół nie zwalcza np. porodu przez cesarskie cięcie? Chyba nie ma nic bardziej sprzecznego z naturą. Nie mówiąc już o protezach, malowaniu włosów, tipsach etc. Przecież coś takiego w naturze nie występuje! A co do tipsów jeszcze to uważam, że ich noszenie jest ewidentnie pozbawione "koniecznej celowości":)

Odpowiedz

brj.

1 rok, 9 miesięcy temu

a ja chcę wiedzieć tylko czy element jednoczący (ten pierwszy) uprawiany przez parę heteroseksualistów jest tak samo niegodziwy jak ten sam element tylko, że uprawiany przez parę homoseksualistów..?

Odpowiedz

D

1 rok, 9 miesięcy temu

Wewnętrzne nieuporządkowanie wystempuje i w hetero i homo ( stosowanie Antykoncepcji) ;D

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony