ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Korea Płn: prawie 200 tys. więźniów politycznych
kg (KAI/AsiaNews) / kw, Seul, 2010-01-21
W sześciu obozach koncentracyjnych w Korei Północnej jest około 200 tysięcy więźniów politycznych, wśród których jest wielu ludzi wierzących.
Dane te przedstawiła 20 stycznia w Seulu południowokoreańska Krajowa Komisja Praw Człowieka (NHRCK).
Jej przedstawiciel oświadczył na konferencji prasowej w stolicy Korei Południowej, że materiał do raportu nt. więźniów na Północy zbierano przez długi okres, korzystając też z pomocy innych organizacji. Dodał, że w sześciu obozach, z wyjątkiem niektórych terenów obozu w Jodok w prowincji Hamgyung na południu kraju, więźniowie polityczni są cały czas skuci łańcuchami.
Komisja nie ma wątpliwości, że stan praw człowieka w tym jednym z ostatnich na świecie reżymów stalinowskich jest „tym gorszy, jeśli się pomyśli, że nie ma żadnych danych, oficjalnych bądź nie, na temat tych uwięzionych”. W północnokoreańskich obozach koncentracyjnych stosuje się wszelkie formy łamania praw człowieka, łącznie z potajemnym zabijaniem więźniów bez wyroku sądowego – stwierdza raport.
Reżym Kim Dzong-ila stosuje prawo, wedle którego jeśli ktoś jest złodziejem, wówczas jego dzieci i wnuki też są złodziejami. „W wyniku tej obłędnej teorii, zapisanej w kodeksie karnym, więzienia i obozy zapełniają się bardzo szybko” – powiedział anonimowy przedstawiciel Korei Południowej włoskiej agencji misyjnej AsiaNews.
Wiadomo również, że dla rządu w Phenianie „wszelka działalność religijna, poza kultem «ukochanego przywódcy», jest przejawem podporządkowania się obcemu imperializmowi, toteż wyznawcy każdej religii należą do najbardziej prześladowanych przez państwo”. Poza tym swoją rolę odgrywa tu niezwykle ciężki kryzys gospodarczy, jaki przeżywa ten kraj, gdy człowiek, który od wielu dni nic nie jadł, jest zdolny do popełnienia każdego przestępstwa – uważa rozmówca agencji.
Raport, przygotowany przez NHRCK, jest pierwszym tego rodzaju dokumentem, sporządzonym przez południowokoreańską instytucję państwową. W celu pozyskania danych funkcjonariusze z Seulu przesłuchali 17 uciekinierów z Północy, którzy mieli za sobą pobyty w obozach, i dalsze 322 osoby, którym w ub. roku udało się uciec na Południe.
Ale dane zawarte w tym dokumencie są także przedmiotem krytyki. Prof. Seo Bo-hyuk z Ośrodka Badań nad Pokojem z Uniwersytetu Ewha powiedział: „Rząd południowokoreański będzie w stanie przekonać władze na Północy do przestrzegania praw człowieka tylko wtedy, gdy zostaną ustanowione stosunki między tymi krajami. Wysuwanie żądań wyłącznie ze strony Południa może jedynie uniemożliwić nawiązanie takich stosunków”.
Komentarze (0)
Zobacz także
- Chrześcijanie w komunistycznych łagrach
- Zaskakujący gest komunistycznego reżimu
- Chiny: zmarł biskup - długoletni więzień reżymu komunistycznego
- Korea Płn.: władze poinformowały o zatrzymaniu Amerykanina
- Korea: były abp Milingo siał zamieszanie wśród wiernych
- Australia: Tasmańczyk, który okrążył Ziemię, dzieli się z innymi swą wiarą
- Korea Płd.: liczba katolików przekroczyła 5 milionów i wciąż rośnie
Reklama
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

