Organizator "I love Milka" przeprasza za zamieszanie

lk/maz, 2009-02-09

Organizator "I love Milka" przeprasza za zamieszanie Taki komunikat pojawia się pod adresem "ewangelizacyjnej" walentynki

Organizatorzy walentynkowego konkursu internetowego "I Love Milka" przeprosili jego uczestników za zamieszanie w sprawie obrażania uczuć religijnych, do których miało się przyczynić zarówno umieszczanie, jak i usuwanie wpisów o treści religijnej na stronie www.ilovemilka.pl.

"Kwestia uczuć religijnych i ich granic jest sprawą indywidualną, trudno jest podjąć decyzję o tym, czy dane działanie ją przekracza, bardzo przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni zaistniałą sytuacją" - brzmi oświadczenie Milka-Kraft Foods Polska S.A., organizatora konkursu.

W lutym br. Milka-Kraft Foods Polska S.A. zorganizowała walentynkowy konkurs pod nazwą „Miłosne Grafitti” opublikowany na stronie www.ilovemilka.pl. Warunkiem przystąpienia do konkursu było stworzenie internetowej walentynki i zachęcenie jak największej liczby osób do głosowania na nią. Zwycięska w danym mieście i danej lokalizacji walentynka miała zawisnąć na przystankach autobusowych miasta.

"Spośród wielu zgłoszeń, które zostały przez Organizatora dopuszczone do udziału w konkursie, cztery zgłoszenia zawierające treści religijne, kiedy na kilka godzin przed końcem konkursu zajmowały czołowe miejsca, zostały przez organizatora konkursu bezprawnie usunięte" - poinformowała Katarzyna Dobrowolska, rzecznik prasowy portalu Przeznaczeni.pl.

W odpowiedzi na pytanie internautów o powody takiej decyzji, organizator przesłał fragment regulaminu konkursu, w którym informuje, że "kategorycznie zabronione jest nadsyłanie życzeń zawierających treści o charakterze bezprawnym, naruszających w jakikolwiek sposób obowiązujące prawo, wulgaryzmy, treści wzywające do nienawiści rasowej, etnicznej, wyznaniowej, zawierających treści pornograficzne, pochwalających faszyzm, nazizm, komunizm, propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających prawa innych osób".

Regulamin konkursu stanowił ponadto, że "decyzje Organizatora w sprawie dopuszczenia do udziału w konkursie są ostateczne". - Dlaczego więc po wcześniejszym dopuszczeniu do udziału w konkursie, na kilka godzin przed jego zakończeniem, zgłoszenia zawierające treści religijne cieszące się największą popularnością wśród internautów zostały usunięte? - zastanawia się Katarzyna Dobrowolska.

Agnieszka Kępińska, kierownik ds. kontaktów zewnętrznych i komunikacji Milka-Kraft Foods Polska S.A. wyjaśniła, że walentynka o treści religijnej została usunięta z konkursu wyłącznie w związku z głosami internautów, iż obraża ona ich uczucia religijne poprzez samą obecność tego rodzaju treści w komercyjno-rozrywkowym przedsięwzięciu.

W przesłanym KAI oświadczeniu firmy stwierdzono, że "w ostatnich dniach organizatorzy konkursu «Miłosne Graffiti» otrzymali szereg zgłoszeń od internautów, że zgłoszone życzenie walentynkowe, podpisane jako «Ojciec, Syn i Duch Święty» obraża ich uczucia religijne". "Dlatego, po ponownym zweryfikowaniu zgłoszenia postanowiliśmy usunąć to zgłoszenie" - brzmi oświadczenie.

Z kolei Katarzyna Dobrowolska stwierdziła, że "jako zespół portalu dla katolików Przeznaczeni.pl, czujemy się dyskryminowani przez Milka-Kraft Foods Polska S.A. z powodu wyznawanej religii. Stajemy również w obronie dziesiątek tysięcy internautów, którzy oddali swoje głosy na wygrywające walentynki. Stajemy w obronie bezpodstawnie zdyskwalifikowanych uczestników konkursu" - poinformowała. W swoim proteście portal Przeznaczeni.pl powołał się także na art. 53 Konstytucji RP, który w punkcie 1 mówi: "Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii".

W oświadczeniu Kraft Foods Polska poinformował, że pragnie przeprosić za sytuację zaistniałą podczas trwania konkursu "Miłosne Graffiti". "Intencją organizatorów konkursu było przygotowanie akcji promocyjnej, w której konsumenci mogą wyrazić swoje uczucia do bliskiej im osoby i nie tworzenie kontrowersji na tle ideologiczno-światopoglądowym" - brzmi oświadczenie.

"Kraft Foods jest firmą międzynarodową i wielonarodową, której podstawą funkcjonowania jest tolerancja i szacunek dla indywidualizmu każdego człowieka – poszanowanie dla jego uczuć religijnych i światopoglądowych" - stwierdzono w oświadczeniu.

Zdaniem firmy, "kwestia uczuć religijnych i ich granic jest sprawą indywidualną" i "niezwykle trudno jest podjąć jednoznaczną decyzję, o tym, czy dane działanie ją przekracza". "Reakcja internautów wskazuje, że w tym przypadku tak się stało, mimo najlepszych intencji osób, które nadesłały to zgłoszenie do konkursu" - czytamy w oświadczeniu.

Komentarze (20)

Wierząca

3 lata, 3 miesiące temu

Uważam, że protesty przeciwko walentynce z odniesieniem do Trójcy Świętem mogły wpłynąć nie tylko od osób niewierzących,ale także od osób specyficznie wierzących. Tak jak napisali organizatorzy. Ludzie ci są przekonani, że używanie odniesień religijnych, a szczególnie odnoszących się wprost do Boga poza miejscami kultu religijnego jest bluźnierstwem. Osobiście spotkałam takie osoby.

Odpowiedz

magda

3 lata, 3 miesiące temu

Rozumiem niesmak, jaki może budzić łączenie komercji z sacrum. Mimo to uważam, iż osobom "specyficznie wierzącym" należałoby wytłumaczyć, że bluźnierstwem jest występowanie przeciwko Bogu, obrażanie Go, a nie pisanie o Jego miłości. Poza tym warto przyjrzeć sie intencjom ludzi, którzy tworzyli te walentynki. Mieli na celu ewangelizację, przypomnienie o Bożej miłości, a nie bluźnierstwo. Środek ku temu może nie był najwznioślejszy, ale też nie niegodziwy. A poza tym przecież nie możemy mówienia o Bogu zamykać jedynie w obszarach miejsc kultu. Zasada "Pan Bóg tylko w kościele, a poza nim to już życie biegnie innym torem" dla chrześcijanina jest nie bardzo do przyjęcia... Pozdrawiam w Panu!

Odpowiedz

Lina

3 lata, 3 miesiące temu

Na ktorej stronie KKK znajde definicje osoby 'specyficznie wierzacej'?

Odpowiedz

pol

3 lata, 3 miesiące temu

Nie kupię już czekolady Milka

Odpowiedz

ikona

3 lata, 3 miesiące temu

Proponuję bojkot Milki. Tak naprawdę namieszali i powinni byli natychmiast przeprosić. A to, co dostaliśmy na maila to jakiś śmieć było. Nic mniej, nic więcej.
Dlatego wzywam do bojkotu!
Pozdrawiam
Ikona

Odpowiedz

trt

3 lata, 3 miesiące temu

bye,bye milka nie kupię więcej, tak mi dopomóż Bóg :)

Odpowiedz

Odoaker

3 lata, 3 miesiące temu

Ja też nie kupię już Milki - postąpili bezprawnie

Odpowiedz

eustachy

3 lata, 3 miesiące temu

Jak najbardziej popieram bojkot wyrobów politycznie poprawnej firmy, która dała dowód gdzie ma swoich klientów, jeśli tylko ich preferencje odbiegają od zaplanowanej strategii medialnej - to w duchu heglowskiem: "jeśli strategia marketingowa nie zgadza się z faktami (konsumentami), tym gorzej dla faktów (konsumentów). No more Milka, no more Jacobs!!!

Odpowiedz

Tomek

3 lata, 3 miesiące temu

Podpisuje się pod tym. Też nie kupię tej czekolady. Zachęcam wszystkich do tego samego :)

Odpowiedz

Magda

3 lata, 3 miesiące temu

odsylam do podobnego artykułu Rzeczpospolitej: http://www.rp.pl/artykul/259958.html
Trafnie ktoś napisał tam, że gdy wystawiają gdzieś "dzieło sztuki" w formie na prawdę obrażającej uczucia religijne, np. Chrystusa z piwem, wtedy prostesty są dyskryminowane. Chrzescijanie to przecież największa część społeczeństwa. Natomiast gdy jakaś mniejszość protestuje (np. muzułmanie czy homoseksualiści) efekty są widoczne od razu. Nie rozumiem takiego podejscia i postępowania firmy.
Wzywam nie tylko do bojkotu milki, ale i udziału w protestach przeciw wszystkiemu co obraża Boga i nasze odczucia.

Odpowiedz

Ja

3 lata, 3 miesiące temu

nie uważam, że stworzenie takiej walentynki mogło obrazić czyjeś uczucia religijne, z resztą skoro organizatorzy przyjęli ją do konkursu to niech teraz nie tłumaczą jej usunięcia obrażaniem czyichś uczuć...co więcej jak można było zauważyć ta Walentynka szybko znalazła się na pierwszym miejscu z ogromną przewagą głosów, w takim razie jak widać większość ludzi chciała widzieć taką walentynkę na ulicy. W koncu podobno Polska to kraj katolicki w 90.7% więc nie rozumiem całego zamieszania ze strony Milki
Popieram przedmówców, również nie jadam już milki.

Odpowiedz

monika.cy

3 lata, 3 miesiące temu

no i co mieli prawo ja uwielbiam MILKE i bede ja kupowac

Odpowiedz

PAULINA

3 lata, 3 miesiące temu

Zgadzam się z Wami!!! Polska jest krajem katolickim i myślę, że to nikogo nie obraziłoby.
Najgorsze jest to, że ja uwielbiam milke:( a też bym chciała się przerzucić... ale chyba tego nie zrobię:/

Odpowiedz

krzyś

3 lata, 3 miesiące temu

uważam, że to dobrze, że taka sytuacja miała w Polsce miejsce! jest to pewien precedens i zarazem ostrzeżenie dla tych, którzy będą próbowali posunąć się dalej, w kierunku dalszej dyskryminacji ludzi wierzących i możliwości wyrażania swoich uczuć religijnych. jeśli nie będziemy reagowali na takie sytuacje wkrótce możemy mieć to, co jest już w krajach Europy Zachodniej - zwalnianie z pracy za noszenie Krzyżyka na szyi! tak a propos, świetne czekolady robi się na warszawskiej Pradze albo w Krakowie, polecam. Milka już mi nie smakuje...

Odpowiedz

Panda

3 lata, 3 miesiące temu

"Kraft Foods jest firmą międzynarodową i wielonarodową, której podstawą funkcjonowania jest tolerancja i szacunek dla indywidualizmu każdego człowieka – poszanowanie dla jego uczuć religijnych i światopoglądowych" - to dlaczego nie szanuje się tutaj indywidualizmu chrześcijan?
Dlaczego tak łatwo toleruje się inne religie, homoseksualizm i inne rzeczy w Polsce? Dlategoże naprawdę wierzących jest mało. A właściwie nie ma się, do dziwić tej dyskryminacji, jeżeli chodzi o sprawę z milką czy zawieszenia w pracy z powodu krzyża, nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że żyjemy w Czasach Ostatecznych i to właśnie jest pewnego rodzaju ucisk, który jest nieuchronny. Ważne jest to, czy przeciwstawimy się temu wszystkiem, czy damy się pogrążyć i nie zawalczymy o dobre rzeczy.

Odpowiedz

pracownik tej firmy

3 lata, 3 miesiące temu

Kierownictwu zdecydowanie zabrakło odwagi, ale nie jest łatwo manifestować wiary, kiedy ceną jest praca, szacunek środowiska, życie swoje i osób, za które się odpowiada...
Musimy o tym pamiętać nim rzucimy pierwszy kamień. To co warto robić w takich sytuacjach, to umacniać siebie i innych w wierze, przez przykład własny i modlitwe, która uwierzcie wreszcie - działa cuda

Odpowiedz

Harcerka

3 lata, 3 miesiące temu

W pełni popieram zdanie Krzysia. Dość już dyskryminacji ludzi wierzących! Dlaczego tak niewielu ludzi słyszało o tym "zamieszaniu"?!? Media pękają w szwach od newsów z ostatniej chwili mówiących o godzeniu w uczucia jednostek, podnosi się protesty, okrzyki, alarmy... A TA sprawa dotyczy ponad 90% Polaków. Ale o niej się milczy. W mojej klasie słyszałam o tym tylko ja. Drogi Pracowniku, w obliczu kryzysu gospodarczego życzę Ci wszystkiego dobrego, ale Milki kupować nie będę.

Odpowiedz

Wojtek

2 lata, 8 miesięcy temu

Nadal nie kupuję milki, ani innych produktów Kraft Food, ponieważ nie chcę ze swoich pieniędzy utrzymywać krętaczy i oszustów.

Odpowiedz

Martusia

2 lata, 3 miesiące temu

Mój przyjaciel jest strasznym romantykiem wpadł na świetny pomysł pragnie zrobic swojej przyszłej narzeczonej niespodzianke i za pomoca milki stworzyc bilbord w krakowie - zareczynowy prosil mnie o pomoc a ja prosze wszystkich czytajacych ta wiadomosc o to samo bo tylko wtedy jego pomsyl ma szanse realizacji prosze zaglosujcie na niego - glosy mozna oddawac raz dzienie chyba ze macie rozne adresy mailowe to mozna wiecej razy będę bardzo wdzięczna :*

Odpowiedz

JUMASA

2 lata, 3 miesiące temu

TYLE PRACY NA NIC, JESTEŚCIE NIESPRAWIEDLIWI... TAK SIĘ NIE ROBI.
DRUGIM RAZEM NIE RÓBCIE LUDZIOM NADZIEI TAKIMI KONKURSAMI..
JUŻ SIE ZNIESMACZYŁAM.. A DO WAS KOCHANI SIĘ DOPISUJĘ APROPO KUPNA CZEKOLADY!

ŻEGNAM

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony